Home

Wywiad z Urszulą Kubicką -Kraszyńską z Fundacji “Rodzić po Ludzku”

10 styczeń 2010

Wysłuchaj krótkich nagrań rozmowy Agnieszki Milewskiej z Urszulą Kubicką -Kraszyńską z Fundacji “Rodzić po Ludzku”. Rozmowa o porodzie, prawach rodzącej, nacięciu krocza, o szkołach rodzenia i działalności fundacji:

Czy wiedzą Państwo, że co trzecia Holenderka rodzi w domu,a w Niemczech jak grzyby po deszczu wyrastają Domy Narodzin?. Brytyjki też częściej niż jeszcze przed kilkoma laty, decydują się na domowe porody. W Polsce dziś na tego typu rozwiązanie decyduje się naprawdę niewiele kobiet, ale i to powoli się zmienia. Czy to lęk przed porodem w szpitalu, czy może nowa moda? Poród w domu to nie coś super nowego – to po prostu powrót do normalności…

Czy poród może być koszmarem? Owszem, powszechne są przecież otwarte drzwi na porodówce, brak wyczerpujących informacji, rutynowo nacinane krocze bez pytania o zgodę, opłaty za pobyt podczas porodu bliskiej osoby- to początek niestety długiej listy… “Kobieta rodząca ma prawo do pełnej informacji, do życzliwej, serdecznej opieki oraz do szacunku ze strony personelu. Personel nie może traktować rodzącej niegrzecznie, lekceważąco, bezosobowo. Kobieta ma też prawo do pełnej i zrozumiałej dla siebie informacji o postępach porodu, podawanych środkach, zabiegach i ich skutkach, a także o zdrowiu dziecka i ewentualnym jego leczeniu” – takie założenia głosi punkt pierwszy Dekalogu „Rodzenia po ludzku”…w praktyce bywa jednak różnie.

“Nie daj się naciąć” to jedna z kampanii prowadzonych przez “Fundację Rodzić po ludzku”. Nacięcie krocza to niestety rutynowo stosowany podczas porodu zabieg chirurgiczny. Sęk w tym,że najczęściej niczemu nie służy i więcej z niego szkody niż pożytku…

W Polsce szkoły rodzenia są niemal w każdym mieście, prześcigają się w usługach oferowanych przyszłym rodzicom, nadają kształt nie tylko temu co kobietę czeka podczas porodu, ale też podpowiadają jak pielęgnować noworodka…Jaką szkołę wybrać? Pierwszy poród jest jak wyprawa w nieznane… i nie ma co ukrywać – to ciężka wyprawa. Warto się do niej dobrze przygotować, bo dzięki temu może ona zostać wyprawą niezapomnianą i pełną pozytywnych wrażeń, a moment narodzin dziecka będzie dla kobiety cudem, a nie tylko chwilami, które chce wymazać z pamięci.

Wydawałoby się, że po tylu latach wszystko powinno działać jak w szwajcarskim zegarku, ale… rzeczywistość niekiedy bywa dużym zaskoczeniem. Okazuje się, że aby być człowiekiem, najpierw trzeba nauczyć się zachowywać po ludzku… także wobec rodzących kobiet. Fundacja “Rodzić po Ludzku” została założona w 1996 r., jej powstanie miało być kontynuacją działań podjętych przez dziennikarzy, ale też działaczy społecznych podczas pierwszej akcji “Rodzić po ludzku” Czym dziś, po 13 latach zajmuje się organizacja?

  1. [...] kilkukrotnie reklamowanego już u mnie blogu przedporodem.pl przywlokłam takie coś. Mogłabym dać tylko linka, ale wiem jak to jest z tym odpalaniem linków [...]

Jak zawsze, komentarze i pytania mile widziane :-)