Toksoplazmoza a ciąża
17 październik 2008

Dziś chciałabym odpędzić strachy związane z posiadaniem kotka, kiedy jest się w ciąży. Wiele kobiet dowiadując się, że zostaną matkami, zaczyna obawiać swojego domowego pupilka. I pomimo wielkiej do niego miłości i przywiązania, z ciężkim sercem zaczynają się zastanawiać, gdzie by tu oddać go na 9 miesięcy na przechowanie. Powszechnie bowiem wiadomo, że koty chorują na toksoplazmozę, a choroba ta może spowodować ciężkie uszkodzenia u nienarodzonego dziecka. Tymczasem zakażenie się od kota toksoplazmozą nie jest aż tak powszechne. Jeśli posiadasz to zwierzątko w domu i przestrzegasz podstawowych zasad higieny przy kontakcie z nim, nie musisz obawiać się zachorowania. Te podstawowe zasady higieny to: dokładne mycie rąk po zabawie czy głaskaniu kota, unikanie czyszczenia kuwety. Jeśli już musisz to wykonać, to rób to w rękawicach. Jeśli twój kot nie biega swobodnie poza domem i karmisz go wyłącznie specjalną karmą, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że jest to zdrowy zwierzak (jeśli chodzi o toksoplazmozę). Zresztą gdyby był zakażony, a ty wcześniej, nie będąc w ciąży, nie zwracałabyś uwagi na higienę, to i tak byłabyś już zakażona. Dla kobiety w ciąży niebezpieczne jest świeżo nabyte zakażenie. Nie powinnaś też kupować czy przygarniać do domu nieprzebadanego w tym kierunku zwierzęcia.
Toksoplazmozą najczęściej możesz się zakazić jedząc surowe mięso lub niedogotowane mięso (tatar, befsztyki, mięso z grilla). Innym źródłem zakażenia może być zanieczyszczona odchodami kota woda oraz warzywa lub owoce. Dlatego w czasie ciąży nie możesz sobie pozwolić na jedzenie ich bez dokładnego umycia.
Jeden z moich kolegów z czasów liceum był znany z tego, że szerokim łukiem omijał wszystkie koty, gdyż bardzo obawiał się toksoplazmozy (to była prawie fobia). I to właśnie on zachorował na ostrą postać tej choroby. Piszę to dlatego, abyś zwróciła uwagę właśnie na te inne, poza kotami, możliwe źródła zakażenia.
Zakażenie toksoplazmozą jest dość powszechne. Jednak u osoby uprzednio zdrowej w większości przypadków nie wywołuje odczuwalnych objawów. Dlatego wykrycie zarażenia jest bardzo trudne, praktycznie jest możliwe tylko przez badania laboratoryjne. Tylko u niektórych osób występują objawy kliniczne po zarażeniu. Zazwyczaj jest to różnego stopnia powiększenie węzłów chłonnych. Samopoczucie jest zazwyczaj dobre, tylko niekiedy może wystąpić stan podgorączkowy czy gorączka z poczuciem choroby. Bardzo rzadko toksoplazmoza przebiega w postaci cięższej choroby. Nawet bezobjawowy przebieg choroby daje trwałą odporność na zakażenie.
Choroba ta może mieć postać ostrą lub przewlekłą. Przewlekła postać choroby nie stanowi zagrożenia przeniesienia zakażenia na dziecko. Ryzyko to występuje w przypadku ostrego przebiegu choroby podczas ciąży i jest tym większe nim „starsza” ciąża.
Jeśli się wykryje aktywne zakażenie i będzie się je leczyć, to istnieje szansa na urodzenie zdrowego dziecka. Leczenie jest trudne i nie do końca bezpieczne dla płodu, ale jest możliwe.




























Witam
Chciałabym zapytać ponieważ moje ostatnie wyniki z toksoplazmozy są takie
IgG 320,4
IgM 0,97
Awidność 0,440 (>0,200 i <0,300 Nieokreślona)
Jak mam to rozumieć?
Będę wdzięczna za pomoc
mi wyszlo z badan ze nie mam tokso….
mam 13 szczurow i normalnie do nich podchodze, oczywiscie zachowujac higiene….
cale zycie jadlam niemyte owoce - prosto z drzewa (mieszkalam na wsi) i mialam kontak ze zwierzetami - i to roznymi, a z wynikow wychodzi ze nigdy nie chorowalam na tokso…..
nawet nie chcialam miec robionych tych badan na tokso - wolalam nie wiedziec - balam sie ze bedzie pozytywny… ale jednak nie :)!!!
Ja bym chciała tylko dodać, że kot zarażony toxoplasma gondii, tylko przez kilka dni w swoim całym życiu jest w stanie wydalać z kałem inwazyjne formy tego pierwotniaka. To jest tzw. faza jelitowa, która objawia się właśnie kilkudniową, przemijającą biegunką. Później od dorosłego kota nie można toksoplazmozy złapać, bo nie wydali on w swoim życiu ani jednej inwazyjnej oocysty. Więc wystrzegać się należy, ale raczej surowego mięsa z kota niż samego kota