Żółtaczka niemowląt

03/01/2011 at 01:29

Świeżo upieczone mamy niepokoją się często, gdy skóra ich dziecka zaczyna przybierać żółtawy odcień, a pediatra rozpoznaje żółtaczkę. Tymczasem u noworodka czy niemowlęcia jest to zazwyczaj łagodne zaburzenie i najczęściej mija samoistnie. Poniżej postaram się wyjaśnić na czym polega.

Żółtaczka, to stan podwyższenia we krwi i tkankach stężenia barwnika nazywanego bilirubiną.

Żółtaczka fizjologiczna

U noworodka może wystąpić żółtaczka jako wyraz przestawiania się z funkcjonowania w środowisku macicy na samodzielne funkcjonowanie. Dziecko, nie oddychając samo w macicy, potrzebuje więcej czerwonych krwinek, które przenoszą tlen w organizmie. Gdy po urodzeniu zaczyna oddychać samodzielnie, ten nadmiar erytrocytów się rozkłada, a pochodną rozkładu jest właśnie bilirubina. U wielu noworodków, wątroba nie jest jeszcze na tyle dojrzała, żeby sobie ze wszystkim poradzić. Mamy do czynienia z tzw. żółtaczką fizjologiczną.

Żółtaczka fizjologiczna występuje w pierwszych dobach życia dziecka i ustępuje najpóźniej w 7-10 dobie. Podwyższenie poziomu bilirubiny pojawia prawie u każdego noworodka, a u prawie połowy manifestuje się żółtym zabarwieniem skóry i śluzówek. Żółtaczka taka nie wymaga leczenia, ani nawet specjalnego postępowania.

Ultraviolet lights for jaundice

fot. www.flickr.com by Andrew in Raleigh

Jeśli niemowlę jest karmione piersią żółtaczka może się nasilać i przedłużać – są dwie postacie takiej żółtaczki.

Żółtaczka wczesna (zw. żółtaczką dzieci karmionych piersią)

wynika z niedostatecznego karmienia w pierwszych dniach po porodzie (zbyt późne pierwsze karmienie, zbyt rzadkie karmienia, zła technika, nieefektywne ssanie itp), ustępuje do 3 tyg. po porodzie i najczęściej nie wymaga szczególnego postępowania, a jedynie poprawy efektywności karmienia.
Jeśli pierwsze karmienie odbędzie się zbyt późno, to noworodek nie otrzyma odpowiedniej ilości siary, która pobudza jelita do pracy i do wydalenia smółki. Smółka zalega w jelitach nieco dłużej i nagromadzona w niej w znacznej ilości bilirubina zostanie zwrotnie wchłonięta do krwi. Z kolei, gdy noworodek nie otrzymuje odpowiedniej ilości pokarmu w pierwszych dobach po urodzeniu, czy to z powodu złej techniki karmienia, czy to z powodu nieefektywnego ssania, albo z powodu dokarmienia innymi płynami niż mleko mamy, może wystąpić spowolnienie pracy wątroby z powodu braku odpowiednich substancji energetycznych.
W przypadku wystąpienia opisanej powyżej żółtaczki dzieci karmionych piersią należy przede wszystkim zadbać o prawidłową technikę karmienia piersią i o odpowiednio częste karmienia. Przydatny może okazać się kontakt z konsultantką laktacyjną. Jeśli karmienie prosto z piersi nie jest możliwe, należy rozpocząć intensywne dokarmianie odciąganym pokarmem. Gdy poziomy bilirubiny są zbyt wysokie, czasem należy rozpocząć fototerapię (popularnie mówiąc „lampy”). W wyjątkowych przypadkach zaleca się dokarmianie mlekiem modyfikowanym.

Baby Blue 04

fot. www.flickr.com by chimothy27

Jest jeszcze trzeci typ żółtaczki – żółtaczka późna (albo żółtaczka pokarmu kobiecego).

Może trwać nawet do 12 tyg. po porodzie. Przyczyną jest do końca nie ustalona, mówi się o pewnym czynniku w pokarmie (różne teorie). Tutaj niektórzy zalecają przerwanie na kilka godzin lub dni karmienia piersią i podawanie w tym czasie mieszanki lub pokarmu podgrzanego do temp. 56st przez 5 minut. Ze względu na to jednak, że skutki przerwania karmienia (np. spowodowane karmieniem butelką) mogą przeważać nad korzyściami, warto dokładnie przeanalizować konieczność zastosowania tej metody. Dzieci dobrze znoszą najczęściej podwyższone stężenia bilirubiny. Wydaje się być więc uzasadnione przerwania karmienia piersią jedynie jeśli poziomy bilirubiny są wysokie (powyżej 20mg%) i pomimo częstszego czy wręcz bardzo częstego karmienia (i naświetlania) nie opadają. Pediatrzy jednak dość często zalecają tą metodę m. in. dlatego, że nie wszystkie mamy mają cierpliwość by czekać, aż żółtaczka sama ustąpi – wolą podejmować jakieś „działania”. Żółtaczka kojarzy się powszechnie z chorobą, więc są zaniepokojone.

.

fot. www.flickr.com by myllissa