Szkoła Rodzenia przedPORODEM.pl w miesięczniku „M jak mama”

19/12/2008 at 14:41

Dziś na rozkładówce miesięcznika dla kobiet w ciąży „M jak mama” (numer styczeń 2009) ukazał się artykuł o Szkole Rodzenia przedPORODEM.pl. Napisany przez redaktor Agnieszkę Roszkowską nosi tytuł:

„Szkoła rodzenia we własnym domu”

Autorka tekstu opisuje stworzoną przeze mnie e-learningową szkołę rodzenia podkreślając jej największą zaletę: stały kontakt uczestniczek kursu z instruktorkami szkoły rodzenia. W Szkole Rodzenia przedPORODEM.pl oprócz dostępnego przez internet multimedialnego kursu i płyty DVD z instruktażem gimnastyki, panie na co dzień mają możliwość porozmawiania oraz zadawania pytań fachowcom na specjalnym forum oraz za pomocą maili. Największym atutem szkoły są organizowane co kilka tygodni spotkania na żywo w internecie. Podczas takiego seminarium można wysłuchać wykładu lub prezentacji oraz zadawać pytania za pomocą czatu.

Na końcu artykułu możesz przeczytać również wywiad, który redaktor przeprowadziła ze mną i w którym pytała mnie m.in. o skuteczność takiej formy przygotowania do porodu.

Fragmenty artykułu:

„Przygotowania w domu do porodu wymagają samodyscypliny, ale za to jest bardziej intymnie. Także partner może wraz z tobą zdobywać wiedzę.”

„Tak, tak gimnastyka – ona też jest w programie, jak w każdej porządnej szkole rodzenia.”

„Uczestniczki kursu nie pozostają anonimowe – są zachęcane do tego, by przedstawić się na forum lub w mailu. Dzięki temu instruktorki znają sytuację każdej z nich (tydzień ciąży, problemy, czy pracuje zawodowo, czy musi leżeć itp.)”

Jeśli masz ochotę przeczytać całość, to zajrzyj na strony 54-55 styczniowego numeru „M jak mama”.

Uważaj na „syndrom zakładania gniazda”

17/12/2008 at 01:28

Okres przedświąteczny to dla większości z nas moment, kiedy zabieramy się za gruntowne porządki w domu. Mycie okien, odkurzanie, szorowanie, a przy okazji przesuwanie mebli. Nawet najwięksi przeciwnicy porządków ulegają presji i wymiatają kurze z kątów, robią przegląd na biurku i na półkach z książkami.

Cóż dopiero przyszła mama, której dziecko niedługo ma się urodzić. Ona ma dodatkowe powody, by szczególnie zadbać o czystość i wygląd swojego mieszkania. Chciałaby wszystko odświeżyć i odnowić przed pojawieniem się nowego członka rodziny. Dość często zdarza się, że kobiety w ostatnich tygodniach ciąży, nawet te, które zmęczone i zniecierpliwione są z powodu ciążowych dolegliwości, nagle czują przypływ energii i nieodpartą chęć wysprzątania, a nawet wyremontowania całego mieszkania. Nazywa się to syndromem zakładania gniazda.

http://farm1.static.flickr.com/37/78650692_21b6221b48.jpg?v=0

by chegs :)

Wszystko jest w porządku, jeśli w czasie tego pucowania domu zachowa się umiar i zdrowy rozsądek, uwzględniający odmienny stan kobiety lub gdy głównym „budowniczym gniazda” będzie jednak mąż lub inna osoba. Można ewentualnie pozwolić sobie na bardziej forsowne czynności, jeśli jest się już po terminie porodu.

Piszę to ku przestrodze, gdyż presja świąt plus opisany wyżej syndrom mogą mieć negatywne następstwa, jeśli się tego rozsądku nie zachowa. Sama przeżyłam to na własnej skórze…
Termin porodu miałam przewidywany na 15 stycznia, czyli tuż przed świętami byłam w 36. tygodniu ciąży. Zamówiłam do jednego z pokoi czyszczenie wykładziny karcherem. Usługę wykonywał starszy pan, który pomimo wieku tryskał energią i przez cały czas wykonywania pracy zachwycał się skutecznością swojego urządzenia czyszczącego. Poczułam się zarażona tą energią i kiedy fachowiec opuścił mój dom, stwierdziłam, że teraz inne pomieszczenia nie są wystarczająco czyste i przygotowane, ani do świąt, ani na przyjęcie dzidziusia.  Rozpoczęłam gruntowne porządki. Nawet nie chcę się przyznawać, co mi wtedy przychodziło do głowy. Jedno jest pewne – wystąpił u mnie syndrom zakładania gniazda. Niestety wieczorem przywitałam z płaczem wracającego z pracy męża. Rozpoczęły się regularne skurcze. Nie wyciszyły się po kąpieli.  Około godziny 22.00 byliśmy już w szpitalu. Ponieważ byłby to poród przedwczesny, podjęto próbę wyciszenia skurczy lekami. Na szczęście do rana czynność skurczowa ustała. Do domu wypuszczono mnie po dwóch dniach, czyli 23. grudnia. Tak więc w rezultacie tego zamieszania wigilię i święta spędzaliśmy u moich rodziców, bo nie mieliśmy nawet zrobionych porządnych zakupów. Córka przyszła na świat dopiero 11 stycznia.

Wiadomo, że ciąża nie wymaga zupełnego zrezygnowania z wykonywania czynności domowych związanych ze sprzątaniem. Polecam gorąco artykuł o zasadach bezpieczeństwa podczas tych prac:
Twoje domowe BHP
Gdy oczekujesz dziecka, część prac domowych odłóż na „za 9 miesięcy”. Inne wykonuj teraz bardzo ostrożnie.

Jak zwykle pytania i komentarze mile widziane.

Przygotowanie brodawek do naturalnego karmienia

13/09/2008 at 01:54

„O przygotowaniu piersi do karmienia napisano mnóstwo bzdur. Autorami ich prawie zawsze byli mężczyźni; zalecano więc kobietom, aby szczotkowały sutki szczoteczką do paznokci, wzmacniały je przez nacieranie alkoholem. Nie mogę sobie wyobrazić mężczyzny szczotkującego sobie prącie! A sutek jest co najmniej tak wrażliwy jak członek męski, może nawet bardziej.” – tak ujęła sprawę Sheila Kitzinger (mój autorytet w sprawach porodów i karmienia piersią) w książce „Karmienie piersią”.

Może zdążyłaś już usłyszeć jakieś „dobre rady” na ten temat i podpowiedzi, jak należy hartować brodawki w czasie ciąży? A może masz wklęsłe lub płaskie brodawki i ktoś próbował ci wmówić, że takimi brodawkami nie będziesz w stanie karmić swojego dziecka i że musisz w ciąży wykonywać jakieś zabiegi, aby je uformować?

Torba do szpitala

28/08/2008 at 00:56

Na wielu stronach internetowych oraz w poradnikach na temat ciąży i porodu znajdziesz przeróżne listy rzeczy potrzebnych do szpitala. Listy te przeważnie niewiele różnią się między sobą – głównie ilością proponowanych rzeczy potrzebnych w szpitalu. Dziś w ramach cyklu „Szkoła Rodzenia” Sheili Kitzinger przytoczę fragment, w którym autorka radzi, co zabrać do porodu.

„Zestaw do porodu w szpitalu”

„Jeśli rodzisz w szpitalu, warto byś w trosce o własną wygodę zabrała do torby albo małej walizeczki niektóre zaproponowane przeze mnie rzeczy, jak też, co najważniejsze, żelazną rację żywnościową pozwalającą przetrwać twemu partnerowi (jednakże nie taką, która będzie składać się z naczosnkowanej kiełbasy, lecz czekolady, łagodnego sera, tabletek glukozowych oraz odrobiny czarnej kawy, mimo iż zapewne tak nią, jak i herbatą zostanie on wielokrotnie poczęstowany).

Poród bez nacięcia

07/07/2008 at 18:34

Był już post na temat, jak można przygotowywać krocze do porodu już w czasie trwania ciąży. Zgodnie z obietnicą napiszę dziś o tym, co można zrobić w czasie trwania porodu, aby zminimalizować konieczność wykonania tego zabiegu. Tematy te podejmuję, aby uświadomić Ci, że oczywiście w podczas porodu ochrona krocza to zadanie położnej i wiele zależy od jej doświadczenia. Wiele jednak zależy od Ciebie, jak się do tego przygotujesz. Dowiedz się też, czy w wybranym przez Ciebie szpitalu są doświadczone położne, które potrafią chronić krocze przed pęknięciem w czasie porodu. Jeśli nie trafisz na wybraną porodówkę ze względu na brak miejsc, poproś wyraźnie o taką pomoc, jeśli to będzie możliwe.

Oto sposoby na ochronę krocza w czasie porodu:
1.Jeśli to możliwe skorzystaj w czasie porodu z wanny – woda nie tylko łagodzi ból, ale również uelastycznia i rozluźnia tkanki krocza.
2.Wybierz pionową pozycję porodową – tkanki krocza rozciągają się wtedy równomiernie w trakcie wyłaniania się główki, poród przebiega szybciej i dziecko jest lepiej dotlenione, rzadziej konieczne jest szybsze zakończenie porodu.
3.W drugim okresie porodu, między skurczami, położna może zrobić Ci ciepłe okłady z naparu rumianku, lawendy lub kawy.
4.W trakcie wyrzynania się główki, na polecenie położnej, staraj powstrzymywać się od parcia. Główka będzie wtedy powoli wysuwała się na zewnątrz, stopniowo rozciągając tkanki krocza.

Przeczytaj związane z tym tematem posty:

Masaż krocza

Czy warto robić masaż krocza przed porodem?

Szkoła Rodzenia przedPORODEM.pl

04/07/2008 at 01:14

Czy wiesz, że nie wychodząc z domu, możesz wziąć udział w zajęciach szkoły rodzenia? I możesz mieć kontakt z instruktorami i innymi uczestniczkami szkoły!

Wiele kobiet ceni sobie przygotowanie do porodu jakie daje szkoła rodzenia. Chcą wcześniej przygotować swoje ciało do wysiłku, chcą wiedzieć co będzie się z nimi działo na porodówce, jak przebiega poród, o co i kiedy mogą prosić. Chcą wcześniej wiedzieć jak postępować w połogu, czego się można spodziewać w tym okresie, zdobywają wiedzę na temat karmienie piersią i opieki nad noworodkiem. Szkoła rodzenia i zdobyte tam wiadomości uspokajają je, cenią sobie też kontakt z położną.
Są też takie, które uważają, że takie zajęcia to strata czasu i chcą zdać się na instynkt i że matka natura plus położna pokierują nimi w czasie porodu i urodzą jak wiele kobiet przed nimi. Uważają też, że lepiej nie wiedzieć co je czeka, bo wtedy mniej się denerwują.
Każda z oczekujących na dziecko może mieć własne zdanie i przygotować się lub nie, jednak finał jest nieunikniony i każda „jakoś” urodzi.
Inna sprawa: są też kobiety, które chciałyby wziąć udział w szkole rodzenia, ale z jakiegoś powodu nie mogą, np. są zbyt zapracowane, musiałyby daleko dojeżdżać, szkoła w ich mieście jest za droga i wolałyby te pieniądze wydać na wyprawkę, nie chcą chodzić same, a mąż nie może, muszą leżeć.

Czy warto robić masaż krocza przed porodem

27/06/2008 at 02:57

W jednym z postów zachęcałam do wykonywania masażu krocza oraz wykonywania ćwiczeń mięśni Kegla na wiele tygodni przed porodem. Masaż i ćwiczenia mogą poprawić elastyczność tkanek tej okolicy, co z kolei może ułatwić poród bez konieczności nacinania krocza. Aby przekonać Cię, że rzeczywiście wykonywanie ich ma sens, że coś pomaga, postanowiłam przytoczyć tu wypowiedzi internautek na ten temat na jednym z forów internetowych.

„Masaż uelastycznia skórę więc na pewno przyczynia się do zmniejszenia rozmiarów naturalnego pęknięcia, które prawie zawsze występuje przy porodzie bez nacinania. Skoro masz nie być nacinana to warto go więc robić bo pękniesz mniej a może nawet uda ci się wyjść bez żadnych obrażeń. A ćwiczenie kegli też nie wiem w jakim stopniu się przyczynia do uniknięcia nacięcia ale na pewno daje poczucie świadomości i kontrolowania tych mięśni, jeśli ćwiczysz to powinnaś wiedzieć, o czym piszę;) Kontrola nad tym rejonem ciała generalnie ułatwia rodzenie, w każdym razie mnie ułatwiła.”
(autor: franczii. Forum gazeta.pl)

Plan porodu

21/06/2008 at 11:46

Plan

Niedawno natknęłam się na jednym z forów dotyczących ciąży i porodu, na pytanie, jak od strony formalnej przygotować się do porodu. Pytającej chodziło o informacje, jakie dokumenty z okresu ciąży powinna zgromadzić, by mieć ewentualne dowody w procesie, jaki wytoczyłaby personelowi medycznemu, gdyby w czasie porodu doszło do jakiś zaniedbań. Wyniki USG nagrane na DVD i podpisane przez lekarza ? Wyniki KTG ? Co jeszcze ? Kobieta ta stwierdziła, że choć początkowo, nie chciała nikogo bliskiego przy porodzie, to jednak chyba zdecyduje się na męża lub mamę, aby był ktoś, kto będzie nagrywał poród „od strony technicznej” ( też jako ewentualny dowód !! ).

Masaż krocza

12/06/2008 at 23:11

http://farm1.static.flickr.com/31/45080355_b19d07dd6d.jpg?v=0Nacięcie krocza, nazywane przez specjalistów epizjotomią, to zabieg chirurgiczny wykonywany w czasie porodu – gdy go trzeba przyspieszyć ze względu na bezpieczeństwo dziecka lub gdy pojawi się ryzyko poważnego pęknięcia krocza. Niestety, jak już pisałam wcześniej, w Polsce wykonuje się go rutynowo, znacznie częściej niż wynikałoby ze wskazań. Mam nadzieję, że akcja Fundacji Rodzić Po Ludzku zmieni myślenie na ten temat zarówno personelu w szpitalu jak i samych kobiet. Wiele kobiet też jest przekonanych o słuszności nacięcia w czasie porodu i woli „przecierpieć” jego wykonanie „dla dobra dziecka”.

Decyzję o wykonaniu epizjotomii podejmuje położna. Ty zaś możesz przygotować okolicę krocza do porodu już czasie ciąży, wykonując odpowiedni masaż. Powinnaś zacząć go robić już w II trymestrze, ale jeśli jesteś w bardziej zaawansowanej ciąży, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbować tej metody. Jak to robić?

Nie daj się naciąć

27/05/2008 at 00:23

ciecie

Właśnie ruszyła kampania Fundacji Rodzić po Ludzku przeciwko rutynowemu nacięciu krocza. Akcja ma na celu zwrócić uwagę publiczną na problem rutynowego nacięcia krocza w czasie porodu, obalić mity wychwalające jego zalety. Okazuje się, że w Polsce zabieg ten jest wykonywany u około 80% rodzących, a na przykład w Wielkiej Brytanii odsetek ten wynosi zaledwie kilkanaście procent.