Ośmioraczki w Kalifornii

28/01/2009 at 01:43

Wczoraj świat obiegła wiadomość o szczęśliwych narodzinach ośmioraczków. Konieczne było cesarskie cięcie, ale według lekarza ważące od 820 gram do 1,47 kg dzieci były pełne energii po urodzeniu. Zamieszczam dziś artykuł, który opublikowała PAP w Serwisie Nauka w Polsce:

Ośmioraczki – sześciu chłopców i dwie dziewczynki – urodziły się w poniedziałek w południowej Kalifornii, stanie na zachodnim wybrzeżu USA – poinformowała amerykańska służba zdrowia.

Według agencji AP jest to drugi na świecie przypadek zdrowego porodu żywych ośmioraczków.

Lekarka asystująca przy porodzie, dr Karen Maples zapewniła, że kondycja noworodków jest stabilna i mają się całkiem dobrze.

Szpital w Bellflower nie udzielił jednak żadnych informacji na temat matki ośmioraczków.

Poród przez cesarskie cięcie trwał zaledwie pięć minut, ale odbierało go 18 lekarzy. „Była to praca zespołowa” – powiedział lokalnej stacji telewizyjnej inny lekarz.

Dr Maples odmówiła bezpośrednich deklaracji na temat tego, czy wszystkie dzieci mają szanse przeżyć; podkreśliła, że „najbliższe 72 godziny będą decydujące”.

W 1998 roku w Houston w Teksasie, na południu Stanów Zjednoczonych, urodziły się po raz pierwszy żywe ośmioraczki, ale w tydzień później jeden z noworodków zmarł. Pozostała siódemka wyrosła na zdrowe i silne dzieci. FIT

PAP – Nauka w Polsce

Zobacz też video:

Szkoła Rodzenia przedPORODEM.pl w miesięczniku „M jak mama”

19/12/2008 at 14:41

Dziś na rozkładówce miesięcznika dla kobiet w ciąży „M jak mama” (numer styczeń 2009) ukazał się artykuł o Szkole Rodzenia przedPORODEM.pl. Napisany przez redaktor Agnieszkę Roszkowską nosi tytuł:

„Szkoła rodzenia we własnym domu”

Autorka tekstu opisuje stworzoną przeze mnie e-learningową szkołę rodzenia podkreślając jej największą zaletę: stały kontakt uczestniczek kursu z instruktorkami szkoły rodzenia. W Szkole Rodzenia przedPORODEM.pl oprócz dostępnego przez internet multimedialnego kursu i płyty DVD z instruktażem gimnastyki, panie na co dzień mają możliwość porozmawiania oraz zadawania pytań fachowcom na specjalnym forum oraz za pomocą maili. Największym atutem szkoły są organizowane co kilka tygodni spotkania na żywo w internecie. Podczas takiego seminarium można wysłuchać wykładu lub prezentacji oraz zadawać pytania za pomocą czatu.

Na końcu artykułu możesz przeczytać również wywiad, który redaktor przeprowadziła ze mną i w którym pytała mnie m.in. o skuteczność takiej formy przygotowania do porodu.

Fragmenty artykułu:

„Przygotowania w domu do porodu wymagają samodyscypliny, ale za to jest bardziej intymnie. Także partner może wraz z tobą zdobywać wiedzę.”

„Tak, tak gimnastyka – ona też jest w programie, jak w każdej porządnej szkole rodzenia.”

„Uczestniczki kursu nie pozostają anonimowe – są zachęcane do tego, by przedstawić się na forum lub w mailu. Dzięki temu instruktorki znają sytuację każdej z nich (tydzień ciąży, problemy, czy pracuje zawodowo, czy musi leżeć itp.)”

Jeśli masz ochotę przeczytać całość, to zajrzyj na strony 54-55 styczniowego numeru „M jak mama”.

I Ty możesz podpisać się pod „Kartą praw kobiety rodzącej”

03/12/2008 at 00:37

Kilka dni temu pisałam o tym, że z inicjatywy rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego powstaje dokument „Karta praw kobiety rodzącej”. Dokument jest już gotowy i 17 grudnia ma trafić do minister zdrowia Ewy Kopacz. Razem z kartą mają być wysłane podpisy z poparciem.
Podpisy są zbierane na stronie internetowej biura rzecznika. Można też zapoznać się tam z treścią tego dokumentu.

Ty również możesz się podpisać pod Kartą.

Może znasz jakieś osoby, które byłyby zainteresowane złożeniem podpisu pod tym dokumentem?
Podaję linki:

KARTA PRAW KOBIETY RODZĄCEJ

Podpisz się pod Kartą Praw Kobiety Rodzącej

Powstaje „Karta praw kobiety rodzącej”

25/11/2008 at 18:38

Właśnie powstaje dokument o nazwie „Karta praw kobiety rodzącej”. Na zlecenie rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego grupa ekspertów pracuje nad postulatami, które zostaną skierowane pod adresem Ministerstwa Zdrowia i samorządów. Głównych postulatów ma być sześć – dotyczyć będą:

  • bezpłatnego znieczulenia dla każdej rodzącej kobiety
  • prawa do porodu rodzinnego i jednoosobowych sal porodowych
  • wprowadzenia na odziały położnicze psychologa klinicznego
  • refinansowanych w całości szkół rodzenia
  • wprowadzenia zasady jedna rodząca – jedna położna
  • refundacji porodów rodzinnych

Dokument ma być gotowy 2 grudnia i trafić do ministerstwa jeszcze przed świętami.

Więcej dowiesz się w z artykułów „DZIENNIKA”

Standard rodzenia w Polsce niższy niż w Europie

Kobiety rodzące poznają swoje prawa

O porodzie – pozytywnie

08/11/2008 at 17:40

Jeśli jesteś stałą czytelniczką mojego bloga, wiesz, że czasem pojawiają się w nim fragmenty książki „Szkoła Rodzenia” Sheili Kitzinger. To prekursorka pozytywnych zmian w położnictwie na całym świecie, także w Polsce – po jej wizycie w naszym kraju powstała Fundacja Rodzić Po Ludzku. Dziś jako wstęp do mojego postu cytuję Sheilę:

„Ból porodowy jest rzeczą nad wyraz realną. Nie powinno się niedoceniać katuszy, znoszonych przez niektóre rodzące. Również te kobiety, które miały szczęście odbyć lekki poród, nie powinny go bagatelizować. Kiedy rozważa się kwestię, czy poród, jako naturalna czynność ciała ludzkiego, „powinien” być łatwy i lekki, nie można zaprzeczyć, iż dla znacznej większości rodzących takim nie jest. Pewna kobieta opisując niezwykle przykre odczucia porodowe opowiadała, jak zacisnąwszy mocno szczęki w drugim okresie porodu, wyłamała sobie jeden z przednich zębów. Trudno oczekiwać, by kobieta, która ma za sobą podobne przejścia, miała pozytywne odczucia względem rodzenia czy też potrafiła pomóc młodej ciężarnej odnaleźć radość w oczekiwaniu na wielką przygodę, która ma ją spotkać.

Sonda: Czy skorzystałabyś ze znieczulenia zewnątrzoponowego?

12/10/2008 at 01:45

Ważą się losy bezpłatnego znieczulenia zewnątrzoponowego dla każdej rodzącej, która sobie tego zażyczy. Ciekawe jaka część rodzących skorzystałaby z tej opcji w czasie porodu. Zagłosuj w sondzie. Wyniki głosowania możesz podejrzeć na bieżąco.

SONDA
Jeżeli znieczulenie zewnątrzoponowe w czasie porodu byłoby bezpłatne, to:

nie skorzystałabym, chcę urodzić naturalnie
chętnie z niego skorzystałabym
nie wiem, zadecydowałabym w trakcie porodu
i tak wolałabym urodzić przez cięcie cesarskie

W niektórych polskich szpitalach darmowe znieczulenie zewnątrzoponowe jest w standardzie, pomimo, że nie jest refundowane przez NFZ. Jest ono bezpłatne dla każdej rodzącej w większości krajów Unii Europejskiej. Jeśli będziesz rodzić w szpitalu, w którym jest taka możliwość, to czy z niej skorzystasz? Ta sonda jest dla ciebie:


SONDA
Czy skorzystasz z bezpłatnego znieczulenia zewnątrzoponowego w szpitalu?

Tak, na pewno skorzystam
Nie skorzystam, chcę urodzić naturalnie
Nie wiem, zadecyduję w trakcie porodu

Dziękuję za oddanie głosu. Możesz powrócić do tego postu za jakiś czas, gdy będzie większa ilość oddanych głosów i zobaczyć wyniki.

Znieczulenie zewnątrzoponowe w trakcie porodu

11/10/2008 at 22:50

Prezentacja pokazująca przebieg znieczulenia zewnątrzoponowego – polecam!

Wypowiedź minister Ewy Kopacz na temat znieczulenia zewnątrzoponowego podczs porodu wzbudziła wiele emocji. Wiele osób, także polityków wyraziło swoje oburzenie. Niektórzy nadal mają nadzieję, że ministerstwo zmieni swoją decyzje i znieczulenie to będzie bezpłatnie w standardzie dla każdej kobiety. Niestety będąc w ciąży nie możesz czekać, aż sprawy się rozstrzygną. Być może szykujesz się już do porodu i bierzesz pod uwagę skorzystanie z tego znieczulenia choćby odpłatnie, albo istnieją u ciebie tzw. medyczne wskazania do jego wykonania (wtedy wykonuje się je bezpłatnie). Może poszukujesz informacji na temat znieczulenia zewnątrzoponowego, gdyż chciałabyś wiedzieć czy jest bezpieczne dla ciebie i dziecka. Chciałabym, żebyś obejrzała prezentację na ten temat stworzoną przez webmastera portalu „Morfeusz 2001”.

kliknij aby obejrzeć prezentację

Wiele kobiet boi się, że podczas tego rodzaju znieczulenia może dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Jak widziałaś na powyższej prezentacji, jest to niemożliwe.
Znieczulenie zewnątrzoponowe jest to najbardziej bezpieczny i najskuteczniejszy sposób znieczulania porodu. Po podaniu leku kobieta nie czuje bólu, ale nadal może efektywnie przeć. Gdyby okazało się, że parcie jest niewystarczające, wstrzymuje się podawanie leku, tak aby miała ona pełną kontrolę nad jego przebiegiem.
Dawniej sądzono, że znieczulenie to na tyle spowalnia lub nawet wstrzymuje akcję porodową, że skutkuje to ostatecznie wykonaniem ciecia cesarskiego lub zastosowaniem kleszczy albo próżnociągu położniczego. Jednak badania wykazały, że nie ma ono wpływu na częstość chirurgicznego zakończenia porodu.
Poród w znieczuleniu może trwać nieco dłużej, ale lek tylko nieznacznie spowalnia skurcze. Czasem wtedy podaje się oksytocynę w celu przyspieszenia porodu.
W trakcie znieczulenia trzeba stale prowadzić zapis KTG, gdyż czasem może dojść do zwolnienia akcji serca dziecka. To ogranicza swobodę poruszania się w trakcie porodu.
Jak każdy zabieg medyczny zzo niesie ze sobą pewne ryzyko powikłań. Bardzo rzadko dochodzi do powstania niewielkiego otworka w osłonie rdzenia kręgowego, co powoduje wypływanie płynu rdzeniowego. Czasem staje się to przyczyną dość silnego bólu głowy. Zwykle daje się go zlikwidować środkami przeciwbólowymi.
Zastanawiasz się może, jak znieczulanie zewnątrzoponowe wpływa na dziecko. Dawki leków nie mają wpływu na jego stan i na ocenę w skali Apgar po przyjściu na świat. Leki te mogą nawet poprawiać przepływ krwi przez łożysko oraz na dostarczanie tlenu do dziecka.
Oczywiście po porodzie w znieczuleniu możesz spokojnie karmić dziecko, gdyż nie jest ono żadnym przeciwwskazaniem do karmienia piersią.

Jak zwykle wszelkie pytania oraz komentarze mile widziane.

Za znieczulenie zewnątrzoponowe nadal trzeba będzie płacić

10/10/2008 at 10:40

Kilka dni temu pisałam o tym, że lekarze z Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego wystosują list do ministerstwa zdrowia z apelem o to, żeby NFZ refundował znieczulenie zewnątrzoponowe w czasie porodu. Dziś znamy już odpowiedź minister Ewy Kopacz: „Polski nie stać, by zapewnić rodzącym standard europejski, za mało mamy także lekarzy anestezjologów”.
Pani minister argumentuje: „Szpitale musiałyby zapewnić pacjentkom obsługę anestezjologów w zakresie o wiele większym niż obecnie. A jak wiemy, anestezjologów jest zbyt mało. Taka decyzja byłaby być może dobrze przyjęta, ale nie mogłaby być realizowana przez szpitale”.
Tak więc na razie nie ma szans na bezpłatny dostęp do znieczulenia zawnątrzoponowego dla każdej rodzącej. Będzie jak dotąd: darmowe znieczulenie może otrzymać kobieta tylko wtedy, gdy o tym zadecyduje lekarz . Może taką decyzję podjąć, gdy u rodzącej występują niektóre choroby przewlekłe, np. niektóre wady serca czy wzroku, a także wtedy, gdy ból uniemożliwia współpracę rodzącej z położną.
W niektórych szpitalach zzo jest dostępne jako usługa płatna, ale wtedy trzeba zapłacić nawet 600 – 700 złotych. Może się zdarzyć, że nawet szpital, który ma w ofercie tą usługę, nie ma wystarczającej ilości anestezjologów, aby zapewnić stały do niej dostęp dla każdej kobiety, która będzie chciała zapłacić. Jeśli myślisz o skorzystaniu ze znieczulenia zewnątrzoponowego, wypytaj jak to jest w rzeczywistości w wybranym przez ciebie szpitalu, dowiedz się ile kosztuje i czy zawsze jest możliwość jego wykonania.

O wypowiedziach minister Kopacz możesz przeczytać w dzisiejszym „Dzienniku”:

Chcesz rodzić ze znieczuleniem? Zapłać!

Czy pani minister lubi jak boli?

Cesarskie cięcie – za i przeciw

09/10/2008 at 19:16

Nawiązując do poprzedniego postu postanowiłam zebrać argumenty za i przeciw cięciu cesarskiemu. Nikt nie dyskutuje nad słusznością wykonania tego zabiegu, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki lub dziecka. Natomiast cała dyskusja koncentruje się nad tzw. cięciem cesarskim na życzenie. Poza tym, jak okazuje się jest to także dla lekarzy bardziej korzystny sposób zakończenia ciąży, gdyż sam zabieg zwykle trwa krócej od porodu siłami natury, jest bezpieczniejszy z punktu widzenia ewentualnych roszczeń pacjentki.

Według Światowej Organizacji Zdrowia jedynie około 10 – 15 proc. porodów powinno kończyć się cięciem cesarskim, a powyżej tej granicy najczęściej nie można już mówić o wskazaniach medycznych. W Polsce około 28 proc. porodów jest kończone przez cesarskie cięcie. Natomiast w Holandii, gdzie oficjalnie opcja cesarskiego cięcia na życzenie jest dostępna, odsetek tych zabiegów jest najmniejszy. Widocznie Holenderki mniej boją się porodu naturalnego lub często korzystają z możliwości znieczulenia zewnątrzoponowego. Zobacz argumenty „za” i „przeciw” cięciu cesarskiemu.

Debata „Warto się dać pokroić?” – "Wysokie Obcasy"

09/10/2008 at 16:53

Gorący temat: „Warto się dać pokroić?” – znów dyskutowano na temat cięcia cesarskiego. Debata odbyła się 17 września w siedzibie „Gazety Wyborczej”. Dziennikarki, kobiety po cięciu cesarskim, ginekolodzy, prezes fundacji Rodzić po Ludzku”, wiceminister zdrowia dyskutowali nad rzeczywistością wykonywana tych zabiegów w Polsce. wysobc_ciec

Dlaczego część kobiet woli operację niż poród ( to jedno z pytań):