Rodzić z doulą?

26/03/2015 at 13:40

W wielu krajach świata, w tym i w Polsce w dniach 22 – 28 marca świętujemy Międzynarodowy Tydzień Douli. Wszystkim doulom życzę z okazji tego święta dużo satysfakcji i pięknych przeżyć związanych z wykonywaną pracą.

W Polsce jeszcze w ogóle bardzo mało osób wie kim jest doula. Pań wykonujących ten zawód jest u nas zaledwie kilkaset. Tymczasem niedawno, bo z początkiem stycznia 2015 roku, doula została oficjalnie uznanym zawodem (Rozporządzenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania).

Chciałabym poniżej przybliżyć rolę douli w czasie porodu. Zamieszczam swój artykuł klika lat temu publikowany w czasopiśmie Dobra Mama, z którym kiedyś współpracowałam.

doula

Rodzić z doulą?

Nawet najodważniejszej kobiecie w drodze na porodówkę towarzyszy strach, lęk przed nieznanym. Nie jest to jednak najlepszy „kompan” w czasie porodu. Wiadomo, że stres potęguje ból, a ból to z kolei stres dla organizmu.

Myśląc o porodzie zastanawiasz się zapewne, jak poradzisz sobie z bólem i emocjami. Chciałabyś znać jakiś sposób na złagodzenie dolegliwości i poradzenie z obawami. Jeśli wyobrazisz sobie siebie samą wśród obcego personelu medycznego, to zapewne od razu pragniesz, by z była z tobą osoba bliska. Świetnie, jeśli mąż, czy partner zgodził się towarzyszyć ci w czasie narodzin waszego dziecka. Być może jednak jest on pełen niepokoju, czy sprosta twoim oczekiwaniom. Obecność przy porodzie to duże wyzwanie, a mężczyzna niekoniecznie z natury jest wyposażony w odpowiednie umiejętności, czasem sam jest pełen obaw czy odnajdzie się na sali porodowej. Pomyśl jakby to było, by oprócz was na porodówce znalazła się zaufana i doświadczona osoba, która stanowiłaby dla ciebie wsparcie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Zajęłaby się również twoim partnerem dodając mu pewności w towarzyszeniu tobie przy narodzinach dziecka.

W odległych czasach, zanim porody z domów przeniosły się do szpitali, rodzącej asystowały doświadczone, znajome kobiety z jej otoczenia. We współczesnym świecie, kiedy z jednej strony kobieta trafia w ręce wykwalifikowanego personelu na sali porodowej, z drugiej zaś brakuje jej tej naturalnej obecności obeznanej w temacie porodu, wspierającej towarzyszki.

To brakujące miejsce obok rodzącej kobiety może wypełnić doula, osoba, która w profesjonalny sposób wspiera ją emocjonalnie i fizycznie, także przed i po porodzie. Opieka douli to nowa usługa w Polsce, w wielu krajach znana jest już od lat.

Kim jest doula?

Doula to osoba , która pomaga przejść przyszłej mamie przez ostatnie tygodnie ciąży, towarzyszy jej w czasie porodu oraz pomaga jej stawiać pierwsze kroki w macierzyństwo po narodzinach malucha. Jest to kobieta, która niekoniecznie ma wykształcenie medyczne, ale posiada praktyczną wiedzę i umiejętności oraz własne doświadczenie związane z porodami. Doula nie zastępuje lekarza ani położnej, która jest odpowiedzialna za prowadzenie porodu. Doula może wystąpić w roli jedynej osoby towarzyszącej, jeśli mąż czy partner rodzącej nie zdecyduje się na obecność przy narodzinach. Z kolei, jeśli ojciec dziecka stawi się na porodówkę, doula będzie dodawać mu otuchy w odnalezieniu się w tej nowej sytuacji. Jeśli zajdzie taka potrzeba, podpowie jak postępować, a w trudnych momentach zaoferuje swoją bezpośrednią pomoc.

Doula, „kobieta, która służy”

Najważniejszym zadaniem douli jest zapewnienie komfortu kobiecie rodzącej. Pomoże w radzeniu sobie ze skurczami, przypomni o właściwym oddychaniu, wykona masaż redukujący poziom odczuwanego bólu, dopilnuje, aby kobieta zrelaksowała się między skurczami. Otrze pot z czoła, zwilży spierzchnięte usta, potrzyma za rękę, pogłaszcze i przytuli. Nie oszczędzi pochwał, potrafi zachęcić , dodać otuchy w trudnych momentach porodu.

Położna prowadząca poród jest zwykle zaangażowana w opiekę równocześnie nad dwoma lub więcej kobietami, a niekiedy w czasie porodu następuje zmiana położnej, bo poprzednia skończy już pracę. Doula natomiast asystuje podczas całego porodu i jest oddana tylko „swojej” rodzącej. Jej rola nie kończy się w momencie narodzin dziecka. Tuż po porodzie czuwa nad przebiegiem pierwszego kontaktu matki i noworodka, asystuje w czasie rozpoczęcia pierwszego karmienia. Doula zjawi się również u młodych rodziców w domu. Porozmawia z młodą mamą o jej obawach, objaśni skąd bierze się u niej obniżony nastrój. Pomoże w pielęgnacji noworodka oraz będzie wspierać w nauce karmienia piersią. To bardzo cenny aspekt opieki sprawowanej przez doulę, gdyż mamy zwykle czują się bardzo osamotnione i przerażone, gdy nagle po powrocie ze szpitala muszą sobie same radzić z opieką nad maluchem.

Jak wybrać doulę?

Przede wszystkim konieczne są spotkania z doulą przed rozwiązaniem. W ramach świadczonej usługi doula przygotowuje ciężarną i jej męża do porodu. Ważne jest jednak przede wszystkim to , czy osoba ta wzbudzi twoje zaufanie. Choć doule to zazwyczaj otwarte, empatyczne i ciepłe kobiety, jednak musisz być pewna, że wybrana osoba odpowiada tobie i że czujesz się komfortowo w jej towarzystwie.

Osoby pragnące zostać doulą, od 2009 roku obywają szkolenia organizowane przez Fundację Rodzić po Ludzku. Niektóre z przygotowujących się do tej roli kobiet, zdobyły swą wiedzę i umiejętności biorąc udział w kursach się poza granicami kraju. W Polsce profesjonalnych „towarzyszek porodu” jest jeszcze stosunkowo niewiele. Jeśli zastanawiasz się nad skorzystaniem z usługi douli, możesz znaleźć interesujące cię informacje w internecie. Ponieważ doule stawiają w Polsce dopiero pierwsze kroki, powstają też i pierwsze portale zbierające dane o osobach świadczących tą usługę. Możesz też znaleźć je na portalach społecznościowych, np. na Facebooku.

Plan porodu w polskich realiach. Co o mówią liczby? cz.1

06/03/2013 at 09:37

W maju ubiegłego roku skontaktowała się ze mną pani Ola Madetko, wówczas studentka położnictwa, z prośbą o pomoc w zebraniu ankiet potrzebnych do pracy magisterskiej. Ankiety dotyczyły poziomu realizacji planu porodu w Polsce.  Bardzo się ucieszyłam z tego, że pani Ola podjęła taki temat w swojej pracy, gdyż jako zagorzała zwolenniczka pisania planu porodu, byłam ciekawa wyników. Wprawdzie nie spodziewałam się, że z badań dowiemy się, że plan porodu na polskich porodówkach jest traktowany z entuzjazmem, ale fajnie jest poznać jak to wygląda w liczbach. Prośba o wypełnienie ankiet pojawiła się więc na forum internetowej szkoły rodzenia oraz na stronach na FB. Szybko  udało się uzupełnić brakujący materiał do pracy magisterskiej pani Oli. Po kilku miesiącach otrzymałam podsumowanie badań. Chciałabym je dziś na blogu w skrócie omówić.

Czy poród domowy jest bezpieczny?

03/02/2013 at 15:06

Porody domowe jeszcze do niedawna obywały się w swoistym podziemiu. Nie pozostawały wprawdzie sprzeczności z prawem, ale zarówno kobiety rodzące, jak i położne przyjmujące takie porody były napiętnowane. Jeśli okazało się, że w czasie takiego porodu konieczne jest przewiezienie rodzącej do szpitala (co zawsze bierze się pod uwagę planując domowe narodziny), musiała się ona niejednokrotnie liczyć z kąśliwymi uwagami personelu medycznego pod jej adresem oraz uwagami dotyczącymi pracy położnej, która jej podczas porodu asystowała. Także duża część otoczenia traktowała taką kobietę jako nawiedzoną, a położną przyjmującą porody domowe jako szrlatankę.

Od niemal dwóch lat, gdy w nowych standardach opieki okołoporodowej znalazł się zapis, że kobieta ma prawo dokonać wyboru miejsca porodu i nie musi to wcale być szpital, status porodu domowego się zmienił. Można o nim mówić bardziej otwarcie, mówi się więcej i częściej podkreśla się jego zalety, a nie tylko straszy.

Naturalne sposoby na wywołanie porodu

10/08/2012 at 11:31

Kiedy czekamy na narodziny dziecka jesteśmy w stanie znosić (mniej czy bardziej cierpliwie) wszelkie niedogodności związane z zaawansowaną ciążą. Trudno nam spać z powodu dużego brzucha, gdyż nie udaje się znaleźć wygodnej pozycji, a w dodatku trzeba często w nocy wstawać do toalety. Szczególnie dokuczliwa staje się zgaga, ale i nogi puchną jeszcze bardziej niż wcześniej… To tylko przykłady. Zapewne każda z nas mogłaby tu dodawać kolejne dolegliwości, które dokuczają jej pod koniec ciąży.

Bóle krzyżowe w czasie porodu. Jak sobie z nimi poradzić?

31/01/2012 at 19:52

Dzisiejszy post będzie traktował o bólach krzyżowych, które czasem towarzyszą porodowi i mogą być dla kobiety ogromnym zaskoczeniem. Kiedy myślisz o porodzie i o tym, że może on być mocno bolesny, masz na uwadze zapewne skurcze porodowe. Tymczasem najbardziej dotkliwym odczuciem w czasie porodu może być właśnie bolesność skoncentrowana w okolicy krzyżowej.

Relacje pań, które doświadczyły bólów krzyżowych:

„Należę do kobiet które nie wiedzą co to skurcz przy porodzie, bo wszystkie skutecznie zabija ból kręgosłupa. Nawet w II okresie czułam jedynie ból krzyża. Żadnych skurczy.”

„Poród był wywoływany oksytocyną (bo pękł pęcherz a skurczy nie było). Potem miałam skurcze (bóle w brzuchu) ale to było nic w porównaniu do bólów krzyżowych – krzyż bolał mnie
okropnie przy każdym skurczu i ciągnął aż do kości biodrowej.”

Najbardziej popularne w 2011. O czym najchętniej czytaliście na blogu przedPORODEM?

31/12/2011 at 19:30

Wszyscy wokół robią jakieś podsumowania. Cóż – i ja uległam tej presji. Odszukałam w statystykach bloga najbardziej popularne posty. Myślę, że warto ja raz na jakiś czas „odkopać” stare teksty i przy okazji jeszcze raz polecić (skoro tak chętnie są czytane) :)

♕ Złota 10 bloga:

Kiedy przeciąć pępowinę?

27/11/2011 at 04:04

Odpowiedź wydaje się prosta: od razu po porodzie. Sądzę, że większość mam nie zastanawia się nad tym, ile sekund czy minut od przyjścia na świat minęło do momentu, gdy maluch został odpępniony i czy ten czas ma w ogóle jakieś znaczenie. Zdają się na personel.

Dlaczego niektóre kobiety boją się rodzić w pozycji wertykalnej?

16/08/2011 at 20:51

W nowych standardach opieki okołoporodowej obwiązujących w Polsce od kwietnia tego roku, pojawiło się kilka punktów dotyczących swobodnego wyboru pozycji przez rodzącą kobietę. Co więcej to personel powinien zachęcać rodzącą do aktywności w czasie porodu i do przyjmowania najwygodniejszych dla niej pozycji. Jak dotąd w większości szpitali możliwy był tylko poród w pozycji horyzontalnej, czyli leżącej. Kobieta mogła jedynie swobodnie się poruszać w I okresie porodu. A kilkanaście lat wcześniej cały poród kobieta spędzała na łóżku porodowym. Nie możliwe było przechadzanie się po sali porodowej.

Przeczytaj fragmenty nowych standardów dotyczące swobody wyboru pozycji porodowych.

Nowe standardy opieki okołoporodowej – cz.5 – poród nie tylko w szpitalu

22/05/2011 at 19:06

Zgodnie z nowymi standardami Ministerstwa Zdrowia dotyczącymi opieki okołoporodowej, masz prawo wyboru miejsca porodu. Oznacza to, że możesz rodzić nie tylko w szpitalu, ale również w domu narodzin czy we własnym domu.

Na porody domowe decydowała się niewielka grupa kobiet również i przed wprowadzeniem standardów. Jednak do tej pory było to swego rodzaju „podziemie porodowe”. Zarówno rodząca jak i odbierająca poród w domu położna, narażone były na sporą krytykę środowiska medycznego. Teraz przynajmniej zmienia się prawo i wybór kobiety nie powinien być  kwestionowany. Oczywiście do porodu domowego ciężarna powinna być zakwalifikowana przez lekarza czy położną prowadzącą ciążę.

Artykuł PAP na temat żelu położniczego

09/05/2011 at 14:06

Publikuję poniżej artykuł, który udostępniła agencja PAP. Promuje on porody naturalne, ale w kontekście użycia w trakcie porodu żelu położniczego, który jest zupełną nowością w Polsce. Żel ma zmniejszać siły tarcia występujące podczas porodu, dzięki czemu ułatwiać przebieg porodu drogami natury. Według producenta okres wypierania płodu może ulec skróceniu nawet o 30%, a ryzyko pęknięcia krocza zmniejsza się o ponad połowę. Są to dane statystyczne, wprawdzie oparte na konkretnych badaniach, niemniej jednak sprawa jego użycia budzi wiele kontrowersji. Za żel rodząca musi zapłacić z własnej kieszeni, a koszt preparatu to 400zł.

Choć artykuł nie jest zupełnie obiektywny – powstał po konferencji prasowej na temat żelu położniczego, zorganizowanej (przypuszczam) przez producenta, zdecydowałam się go zamieścić, głównie w celu poinformowania o tym nowym produkcie.