Smoczek uspakajacz? Butelka? Dlaczego nie są dobre gdy karmisz piersią?

25/03/2009 at 01:39

Niejedna mama, której nie powiodło się karmienie piersią zastanawia się, jaka była tego przyczyna. Zapewne nie podejrzewa nawet, że winowajcą mógł się stać smoczek uspokajacz, czy podawanie herbatki z butelki. Dziecko ssie gumowe „akcesoria” inaczej niż pierś i przyzwyczaja się do takiego nieprawidłowego sposobu ssania. I wtedy zaczyna ssać pierś równie słabo, płytko i nieefektywnie. To staje się powodem, że pierś, która jest zbyt słabo stymulowana, zaczyna produkować coraz mniej pokarmu. Szczególnie narażone na to „pomylenie wzorca” są niemowlęta, które nie ukończyły 7 tygodnia życia. One nie zdążyły sobie jeszcze utrwalić prawidłowego sposobu chwytania i ssania brodawki.

Osobiście karmiąc kolejno trójkę dzieci, nigdy nawet nie rozważałam podania smoczka gryzaczka, nigdy też nie zakupiłam butelki ze smoczkiem. Dzięki temu karmiłam swoje córki tak długo, jak chciałam i nie miałam nigdy problemów z ilością pokarmu.

Dziś publikuję na blogu artykuł na ten temat, który ukazał się w serwisie Nauka w Polsce. Zachęcam do lektury:

Smoczek i dokarmianie zmniejszają szanse matki na karmienie noworodka wyłącznie piersią

.Praktyki stosowane na oddziałach położniczych i noworodkowych znacznie zmniejszają szanse na to, że noworodki będą karmione wyłącznie piersią – dowodzą badania opublikowane w „American Journal of Public Health”.

Dawanie noworodkom smoczka, podawanie wody czy mleka początkowego, a także brak zachęty i praktyk ułatwiających kontakt matki z nowonarodzonym dzieckiem powoduje, że kobietom chcącym karmić wyłącznie piersią rzadziej udaje się zrealizować swój zamiar.

Badacze z Boston University School of Public Health przeanalizowali dane z przeprowadzonej w 2005 roku w USA ankiety „Listening to Mothers II”, przeprowadzonej wśród 1573 matek, które urodziły swoje pierwsze dziecko w szpitalu. W ankiecie kobiety udzielały m.in. informacji na temat swojego zamiaru karmienia piersią, karmienia noworodka w pierwszym tygodniu oraz praktyk stosowanych w szpitalu.

Choć 70 proc. matek wykazywało chęć karmienia wyłącznie piersią, udawało się to jedynie 50 proc. kobiet, przy czym 4,5-krotnie częściej tym, których dzieci po urodzeniu nie były dodatkowo dokarmiane.

„Zdrowym dzieciom nie powinno się podawać w szpitalu żadnych suplementów. Wiele matek zaprzestaje karmienia wyłącznie piersią już w pierwszym tygodniu po urodzeniu dziecka i jest to w dużym stopniu wynik praktyk stosowanych na oddziałach” – mówi prowadzący badania dr Eugene Declerq.

Mimo wielu kampanii propagujących karmienie piersią i szczerych matczynych chęci, rocznie ponad 400 tys. urodzonych w USA noworodków zostaje pozbawionych tego przywileju.

W swoim raporcie badacze cytują rekomendacje American Academy of Pediatrics, mówiące o tym, że noworodki powinny być karmione wyłącznie mlekiem matki przynajmniej podczas pierwszych sześciu miesięcy życia. KOC

PAP – Nauka w Polsce

Urlopy macierzyńskie w 2009 r.

29/01/2009 at 12:28

Wydawało mi się, że tyle było informacji w sieci na temat nowych przepisów związanych z urlopami macierzyńskimi, ze już wszystko wiadomo i nie muszę o tym pisać na blogu. Jednak okazało się, że jest spore zamieszanie, gdyż część tych uchwał będzie dopiero wprowadzana w życie w kolejnych latach.

Co więc z urlopami macierzyńskimi w 2009 r. ?

Zgodnie ze zmienionymi przepisami, obowiązującymi od 1 stycznia pracownicy przysługuje obecnie urlop macierzyński w wymiarze:

  • 20 tygodni w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie,
  • 31 tygodni w przypadku urodzenia dwojga dzieci przy jednym porodzie,
  • 33 tygodni w przypadku urodzenia trojga dzieci przy jednym porodzie,
  • 35 tygodni w przypadku urodzenia czworga dzieci przy jednym porodzie,
  • 37 tygodni w przypadku urodzenia pięciorga i więcej dzieci przy jednym porodzie.

Nowy wymiar urlopu macierzyńskiego ma zastosowanie także do osób korzystających z takiego urlopu w dniu 1 stycznia.

Czyli jeśli twój urlop macierzyński zaczął się w ubiegłym roku również skorzystasz z dłuższego urlopu macierzyńskiego, jeśli urodziłaś pierwsze dziecko. Jeśli to twoje drugie dziecko – długość urlopu zostaje bez zmian, gdyż i tak przysługiwało ci 20 tygodni.

Pozostałe zmiany w przepisach dotyczą przerwania urlopu macierzyńskiego przez matkę i wykorzystanie do przez ojca.

Po wykorzystaniu po porodzie co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego, masz prawo zrezygnować z dalszej części tego urlopu. Niewykorzystana część urlopu macierzyńskiego może być przydzielona ojcu wychowującemu dziecko na jego pisemny wniosek.

Jeśli chcesz wykorzystać to prawo musisz złożyć swojemu pracodawcy pisemny wniosek w sprawie tej rezygnacji najpóźniej na siedem dni przed przystąpieniem do pracy. Do tego wniosku dołączasz też zaświadczenie pracodawcy zatrudniającego ojca dziecka, potwierdzające termin rozpoczęcia urlopu przez niego (termin ten musi przypadać bezpośrednio po terminie rezygnacji przez ciebie z części urlopu macierzyńskiego).

Zgodnie z nowymi przepisami po wykorzystaniu przez matkę po porodzie ośmiu tygodni macierzyńskiego – w sytuacji, gdy matka wymaga leczenia szpitalnego ze względu na stan umożliwiający jej sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem – prawo do części urlopu macierzyńskiego, na czas przebywania matki w szpitalu przysługuje ojcu wychowującemu dziecko.

Z kolei jeżeli to dziecko wymaga opieki szpitalnej, to matka, która wykorzystała po porodzie 8 tygodni urlopu macierzyńskiego, pozostałą część tego urlopu może wykorzystać w późniejszym terminie, po wyjściu dziecka ze szpitala.

Kobieta, która w czasie urlopu wychowawczego urodzi kolejne dziecko otrzymuje zasiłek macierzyński – jak długo? Posłuchaj:

Przyszła babcia

21/01/2009 at 01:47

Dziś Dzień Babci. Podczas gdy ty może po raz pierwszy zostaniesz mamą, Twoja mama  lub/i teściowa zostanie babcią po raz pierwszy.  Babcie często bardzo przejmują się tą  nową rolą. Czasem do tego stopnia, że może to być dla ciebie uciążliwe…

Jaką wodę powinnaś pić będąc w ciąży i karmiąc piersią?

01/12/2008 at 22:23

Zapewne spotkałaś się niejednokrotnie z zaleceniem picia w ciąży większej ilości wody. W sklepach jest bardzo duży wybór różnego rodzaju wód butelkowych produkowanych przez przeróżne firmy. Czym ty kierujesz się wybierając wodę dla siebie? Czy tylko marką, reklamą, czy też starannie czytasz etykiety i interesujesz się zawartością minerałów w tej wodzie?
Czy wiesz, że kobieta w ciąży powinna pić wodę mineralną o dużej zawartości minerałów w litrze (tzw. wysokozmineralizowaną). Tymczasem większość ciężarnych pije wody źródlane, w których zawartość składników mineralnych jest znikoma. Dzieje się to przeważnie za sprawą reklamy wprowadzającej w błąd oraz po prostu z powodu większej dostępności tych wód w sklepach.
Co mówią reklamy? Po pierwsze, że są to najlepsze wody dla niemowląt, kobiet ciężarnych i mam karmiących.

O wychowaniu – męskim okiem

31/10/2008 at 10:13

Nie mogłam się oprzeć, żeby nie wkleić na bloga znalezionego kilka dni temu w necie artykułu. Może bowiem martwisz się, że twój mąż czy partner nie zachowuje się w ogóle jakby miało urodzić się dziecko. Być może rzadko rozmawia z brzuchem (albo wcale), nie interesują go zakupy dla dzidziusia (no może poza wózkiem). A może snuje plany związane z szalonym sylwestrem lub szalonymi wakacjami. Albo większość wolnego czasu bez pamięci oddaje się swemu hobby. Być może zachowuje się w porządku, jest czuły i cieszy się z dziecka, ale wydaje ci cię jakiś taki mało dojrzały do roli taty. Myślę, że martwisz się trochę na zapas. Nawet nie wiesz, jak może cię zadziwić zachowanie nowo upieczonego taty w ciągu kilku tygodni (miesięcy) po porodzie. Tak już jest, że panowie zwykle potrzebują trochę więcej czasu, muszą dopiero doświadczyć bycia z dzieckiem, muszą sami wszystko przemyśleć i przeanalizować. Po jakimś czasie może okazać się, że twój mąż czy partner bardziej niż ty rozpieszcza malucha, jest bardziej przewrażliwiony na punkcie jego zdrowia, dłużej przeżywa, gdy maluch nabije sobie guza.

Więc jeśli martwisz się o to jakim będzie tatą, daj mu jeszcze czas, niech we własnym tempie dojrzewa do tej roli.

Tymczasem zachęcam do lektury postu z bloga pewnego taty.

Wychowywanie siebie

autorem artykułu jest Mariusz Kapusta

Nawet nie mam pomysłu jak zacząć ten post. Zacznę tak: jestem tatą. I przez to, że zostałem ojcem zmieniło się moje postrzeganie świata. Niby wszystko wiedziałem teoretycznie. Decydujemy się na dziecko, bejbik się rodzi i wszyscy się cieszą i są szczęśliwi. Czytałem co prawda „Dziecko dla początkujących” i wertowałem pisma fachowe, ale nic nie było mnie w stanie przygotować na doświadczenie bycia ojcem.

Jest całkiem inaczej niż się spodziewałem, jest dużo lepiej, ale naprawdę inaczej. Nie spodziewałem się na przykład ile czasu zajmuje opieka nad dzieckiem. Zorientowałem się ile czasu tak naprawdę marnowałem zanim Wiktoria się pojawiła. Dzięki temu, że jest z nami wyciskam z doby prawie każdą minutę i robię tylko rzeczy najistotniejsze, bo nie mam czasu na głupoty. Wcześniej potrafiłem wieczorami grać kilka godzin, teraz, jeżeli znajdę w ciągu dnia 15 minut to jest to święto. Ale akurat na to nie narzekam, bo jest to mój świadomy wybór i bardzo dobrze mi służy.

Zboczyłem trochę z głównego wątku. Jest inna rzecz, która jest najistotniejsza w tym wszystkim. Nie zdawałem sobie sprawy jak wielka odpowiedzialność wiąże się z dzieckiem. Znowu, oczywiste jest dla mnie, że trzeba zapewnić mu opiekę, dobre wykształcenie itd. Ale prawdziwe wyzwanie i odpowiedzialność polega na tym, że tworzysz nowego człowieka! Wpływ rodziców na dziecko jest tak ogromny, że według mnie to wychowanie decyduje o tym, co dziecko osiągnie jako dorosły.

Dziecko nie jest w stanie ocenić, co jest dobre a co złe, ono po prostu się uczy. Uczy się obserwując. Powtarza to, co Ty robisz. Wierzy, że Ty jako rodzic wiesz najlepiej jak coś powinno być zrobione. To dotyczy nie tylko prostych czynności, ale też postawy wobec życia, wobec siebie. Jeżeli chcesz, żeby twoje dziecko pewnego dnia było dobrym człowiekiem odnoszącym sukcesy sam musisz taki być! I tylko tyle.

Może odkryłem koło, bo zapewne gdzieś to już ktoś napisał, ale dla mnie ma wartość fakt, że ta myśl przyszła do mnie sama. I autentycznie zmieniła moje podejście do tego co robię. Chcę pracować tylko nad rzeczami, o których będę mógł z dumą opowiedzieć mojej córce, gdy wrócę do domu. Na pytanie, co robiłem w pracy nie chcę odpowiedzieć „siedziałem przed komputerem, przeglądałem strony internetowe i piłem kawę”, bo czego ją to nauczy?

Przewrotnie jak w tytule postu. Miałem jako ojciec wychowywać dziecko, a żeby to zrobić porządnie muszę najpierw wychować siebie. Moje dziecko nawet nie wie, co to jest proaktywność, a już nieźle zamieszało w swojej strefie wpływu ;).

Mariusz Kapusta,www.proaktywnie.pl Tematyka strony: Rozwój osobisty, motywacja, zarządzanie czasem

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Metoda na brzdąca

13/10/2008 at 12:24

Bardzo dużo było ostatnio na blogu przeróżnych „newsów” m.in. o tym co w ministerstwie mówi się o pewnych zmianach w opiece okołoporodowej. Niektóre z tych informacji mogłyby być dla ciebie irytujące. To nie jest dobre dla kobiety w ciąży 🙂
Dlatego dziś będzie coś na luzie.
Pewnie byłaś kiedyś świadkiem takiej sceny w supermarkecie: mama z dzieckiem robi zakupy, maluch wkłada coś do wózka, a mama się sprzeciwia, wtedy słyszysz głośny płacz i krzyk zbuntowanego malucha, a może nawet widzisz, jak rzuca się na ziemię i energicznie wymachuje kończynami, mama speszona wzrokiem innych podnosi buntownika z podłogi i wkłada do wózka produkt będący przyczyną incydentu. Maluch sobie myśli: „udało się” i przy następnej okazji ze wzmożoną siłą walczy o swoje.
Jeśli jesteś już doświadczoną mamą, to zapewne znasz takie zachowanie z autopsji. Może w różnym nasileniu i nie zawsze w supermarkecie, czasem w domu, ale zdarza się to każdemu 2 – 3 latkowi. Jeśli jesteś w pierwszej ciąży, to wszystko przed tobą. Dlatego chciałabym, abyś obejrzała bardzo pouczający filmik. Wprawdzie jest to reklama, ale przedstawiona w niej bohaterka ma skuteczny sposób na ujarzmienie krzyczącego brzdąca 🙂 Godny polecenia, ale wymagający odwagi 🙂

Życzę ci poczucia humoru i kreatywności przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych.

„Szpital to nie hotel”

25/07/2008 at 01:53

Zdrowa matka przebywająca w szpitalu z chorym noworodkiem? Przesada?
Narodowy Fundusz Zdrowia od 1 lipca wycofał się z finansowania pobytu matki w szpitalu, jeśli noworodek wymagał dłuższego pobytu w szpitalu, bo był np. wcześniakiem albo chorował.
„Nie mamy podstaw, by płacić za osoby zdrowe przebywające na oddziale. Każdy z nas, kiedy ma kogoś z rodziny w szpitalu, chciałby z nim przebywać. Ale nie ma takich możliwości, by związane z tym koszty ponosił Fundusz – mówił Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ.
„Publiczny płatnik nie może pokrywać kosztów hotelowych pobytów osób zdrowych w szpitalu, ponieważ nie są to świadczenia medyczne.”
Oznaczało to, że matka po trzeciej dobie po porodzie była wypisywana ze szpitala. Dyrektorzy szpitali i ordynatorzy oddziałów położniczych byli załamani. Aby umożliwić matkom przebywanie na oddziale z dzieckiem, musieliby wprowadzić opłaty za taki pobyt.

Na szczęście przedwczoraj NFZ wycofało się ze swojego niefortunnego pomysłu. Szpitale nadal będą dostawać pieniądze na pobyt matek chorych noworodków. Więcej na ten temat możesz przeczytać w serwisie www.tvn24.pl

Cześć, urodziłem się…

22/07/2008 at 11:57

„Cześć, urodziłem się o 4.18, ważę 3250, mam 57 cm wzrostu, tylko jeszcze nie wiem jak mi na imię. Starzy jeszcze myślą. Pozdrawiam.”

Takie pozdrowienia dostałam sms-em w sobotę od nowonarodzonego synka mojej siostry. Może znasz jakieś śmieszne albo ciekawe teksty – powiadomienia o narodzinach dziecka i podzielisz się nimi z czytelnikami tego bloga? Czy wiesz już jak powiadomisz rodzinę i znajomych o tym wydarzeniu? Czy tylko sms-em, czy będziesz wysyłać jakieś kartki za pomocą e-maili lub tradycyjną pocztą?

Komórki macierzyste w mleku kobiecym

22/06/2008 at 10:43

karmienie

Ten post powinnam właściwie umieścić na blogu poPORODZIE ( zamierzam taki poprowadzić ). Jeśli jednak już teraz zastanawiasz się czy będziesz karmić piersią lub jesteś tego pewna, powinno Cię zainteresować to, o czym napiszę.
Dnia 31 maja 2008 roku uczestniczyłam w konferencji w Warszawie zorganizowanej w ramach Światowego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią. Tegoroczny temat brzmiał: Wspieranie matek to „bieg po złoto” – każdy wygrywa!
Konferencja przeznaczona była głównie dla osób, które profesjonalnie zajmują się pomocą dla matek karmiących. Jednak chciałabym się podzielić z Tobą kilkoma ciekawostkami z tego spotkania.
Po pierwsze – odkryto, że mleko kobiece zawiera komórki macierzyste.
Gościem konferencji był dr Marc Cregan, australijski naukowiec i badacz mleka kobiecego. Kilka lat temu wraz ze swym zespołem przeprowadził hodowlę komórek pokarmu ludzkiego i odkrył nestynę będącą markerem komórek macierzystych mających zdolność, podobnie jak komórki embrionalne, różnicowania się na wielorakie typy komórek.