Karmienie piersią po cięciu cesarskim

27/09/2010 at 01:12

Myślę, że każda mam oczekująca na narodziny dziecka powinna się z tym tematem zapoznać na wszelki wypadek. Sama przygotowując się do pierwszego porodu 15 lat temu, pominęłam tę kwestię, co bardzo utrudniło początki karmienia piersią. Okazało się, że konieczne jest cięcie cesarskie w znieczuleniu ogólnym. Największym problemem była nieznajomość właściwej pozycji, którą powinnam przyjąć, by dziecko mogło prawidłowo ssać, a mi nie sprawiającą bólu. Personel wtedy nie stanowił w tej sprawie żadnego wsparcia. Pomogła na szczęście telefoniczna rozmowa z jedną z pierwszych konsultantek laktacyjnych w Polsce – z Małgosią Neugebauer. Dziś na szczęście w wielu szpitalach można uzyskać profesjonalną pomoc w rozpoczęciu karmienia po cesarskim cięciu. Niestety jednak w nie wszystkich.

Cesarskie cięcie – za i przeciw

09/10/2008 at 19:16

Nawiązując do poprzedniego postu postanowiłam zebrać argumenty za i przeciw cięciu cesarskiemu. Nikt nie dyskutuje nad słusznością wykonania tego zabiegu, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki lub dziecka. Natomiast cała dyskusja koncentruje się nad tzw. cięciem cesarskim na życzenie. Poza tym, jak okazuje się jest to także dla lekarzy bardziej korzystny sposób zakończenia ciąży, gdyż sam zabieg zwykle trwa krócej od porodu siłami natury, jest bezpieczniejszy z punktu widzenia ewentualnych roszczeń pacjentki.

Według Światowej Organizacji Zdrowia jedynie około 10 – 15 proc. porodów powinno kończyć się cięciem cesarskim, a powyżej tej granicy najczęściej nie można już mówić o wskazaniach medycznych. W Polsce około 28 proc. porodów jest kończone przez cesarskie cięcie. Natomiast w Holandii, gdzie oficjalnie opcja cesarskiego cięcia na życzenie jest dostępna, odsetek tych zabiegów jest najmniejszy. Widocznie Holenderki mniej boją się porodu naturalnego lub często korzystają z możliwości znieczulenia zewnątrzoponowego. Zobacz argumenty „za” i „przeciw” cięciu cesarskiemu.

Debata „Warto się dać pokroić?” – "Wysokie Obcasy"

09/10/2008 at 16:53

Gorący temat: „Warto się dać pokroić?” – znów dyskutowano na temat cięcia cesarskiego. Debata odbyła się 17 września w siedzibie „Gazety Wyborczej”. Dziennikarki, kobiety po cięciu cesarskim, ginekolodzy, prezes fundacji Rodzić po Ludzku”, wiceminister zdrowia dyskutowali nad rzeczywistością wykonywana tych zabiegów w Polsce. wysobc_ciec

Dlaczego część kobiet woli operację niż poród ( to jedno z pytań):

Cesarskie cięcie na życzenie

19/09/2008 at 17:38

Tą informację miałam zamieścić już prawie miesiąc wcześniej, ale gdzieś się zagubiła, pewnie z powodu nadmiaru spraw na głowie. Właściwie zagubił mi się ten artykuł z „Rzeczpospolitej”, o którym chciałam napisać. Dziś włożyłam trochę wysiłku, aby go odnaleźć, a to dlatego, że dotyczy on tematu cesarek na życzenie, o których tyle teraz słychać (albo raczej zakazu ich wykonywania).
W jednym z wcześniejszych postów (Czy kobieta to walizka?) zamieściłam informację o wypowiedzi minister zdrowia dla „Dziennika” na temat cięcia cesarskiego na życzenie. Z treści artykułu wynikało, że ministerstwo zdrowia przygotowuje akt prawny w tej sprawie, zakazujący wykonywania tego zabiegu bez wskazań medycznych.

W artykule „Rzeczpospolitej” (z dn.21.08.08) wiceminister zdrowia Marek Haber dementuje jednak informacje „Dziennika”: „Niepokoi nas nadużywanie cesarskiego cięcia w szpitalach, ale nie ma żadnego projektu aktu prawnego w tej sprawie. Są tylko zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. My się tą sprawą nie zajmowaliśmy.”
Dodaje też: „W resorcie działa zespół, który opracowuje standardy opieki nad kobietą w ciąży, porodem i opieką nad noworodkiem. – Do tej pory zajął się tylko okresem ciąży, standardy opieki okołoporodowej mają zostać opracowane pod koniec roku. Nie przesądzam, jakie zapisy znajdą się w rozporządzeniu, ale prawnego zakazu cesarskiego cięcia na życzenie jakoś sobie nie wyobrażam. To byłoby zbyt szczegółowe.”

Wynika z tej wypowiedzi, że skończy się raczej na zaleceniach ograniczenia liczby cięć cesarskich, ale nie będzie tak stanowczo, jak wcześniej podawał „Dziennik”.
Liczba wykonywanych w Polsce cesarskich cięć jest bardzo duża (25-30% porodów). Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by zabieg ten wykonywać w najwyżej 10-15%. Tak jest w wielu krajach Europy. Jednak my nie jesteśmy liderami, jeśli chodzi o ilość cesarek. Z tego co mi wiadomo w USA wykonuje się ich o wiele więcej.