Najbardziej popularne w 2011. O czym najchętniej czytaliście na blogu przedPORODEM?

31/12/2011 at 19:30

Wszyscy wokół robią jakieś podsumowania. Cóż – i ja uległam tej presji. Odszukałam w statystykach bloga najbardziej popularne posty. Myślę, że warto ja raz na jakiś czas „odkopać” stare teksty i przy okazji jeszcze raz polecić (skoro tak chętnie są czytane) :)

♕ Złota 10 bloga:

Ruchy płodu, czyli „wyginam śmiało ciało”

23/08/2011 at 23:31

Ruchy płodu, które odczuwa mama oczekująca na narodziny dziecka, są zazwyczaj powodem największej radości, gdyż to jest namacalny dowód, że dziecko rzeczywiście rozwija się w jej brzuchu. Wszystkie wcześniejsze objawy czy dolegliwości, test ciążowy, czy nawet obraz USG czasem nie są wystarczająco przekonywające. Jednak te same ruchy mogą być dla kobiety także powodem do niepokoju. Najpierw możesz martwić się, że jeszcze ich nie odczuwasz, później, że odczuwasz zbyt intensywnie lub zbyt rzadko.

Ciąża to nie choroba, ale…

22/07/2011 at 09:49

Każdy zna to powiedzenie, że „ciąża to nie choroba”.  Szczególne upodobanie do tego sloganu mają ci, którzy  nie chcą przyszłej mamie ustąpić miejsca w tramwaju czy autobusie, nie chcą przepuścić w kolejce do lekarza czy w sklepie itp. Owszem, ciąża to fizjologia, kobiece ciało jest przygotowane do tego, by tworzyć środowisko dla rozwoju nowego człowieka, aż do momentu narodzin. Za chorobę popularnie uważamy stan, gdy w naszym organizmie coś zaczyna działać nie tak jak dotychczas: coś boli, zaburza się czegoś funkcja, przerasta, zmniejsza się, napina się, gęstnieje, rozrzedza się itp.

No dobrze, ciąża to nie choroba, ale….

W czasie ciąży organizm kobiety dostosowuje się do zwiększonych wymagań, jakie stawia przed nim rozwijające się w nim nowe życie. Aby temu sprostać:

Wzrasta objętość krwi krążącej w organizmie przyszłej mamy i to o 30-40%

Wzrasta objętość wyrzutowa serca, czyli ilość ilość krwi wtłaczanej przez jedną z komór do odpowiedniej tętnicy w czasie pojedynczego skurczu serca.

Wzrasta pojemność serca;

Tętno przyspiesza z 70 uderzeń/minutę przed ciążą, do 85 uderzeń na minutę na końcu ciąży;

Zwiększa się przepływ krwi przez narządy, szczególnie przez macicę, nerki i skórę;

W kończynach dolnych zwiększa się ciśnienie żylne (utrudnienie odpływu krwi na skutek ucisku ciężarnej macicy), co  w efekcie może się przyczynić do powstania żylaków na nogach, sromie czy odbycie;

fot. 40weeks_ua www.flickr.com

Zwiększa się też objętość osocza w organizmie (aż o 40-50%);

Liczba białych krwinek również jest większa – od 7000 rośnie do 10000/mm3;

Wzrasta OB (szybkość opadania krwinek w jednostce czasu);

Wzrasta aktywność układu krzepnięcia;

Progesteron (ważny hormon ciążowy) działa rozluźniająco na różne mięśnie, m.in. na mięśnie ściany pęcherza moczowego, moczowodów i miedniczek nerkowych, tym samym powoduje słabszy przepływ moczu przez drogi moczowe (i sprzyja zakażeniom);

Zwiększa się przesączanie w kłębuszkach nerkowych oraz ilość zwrotnie wchłanianego wapnia i wody (zatrzymanie w organizmie);

Z kolei zwiększa się wydalanie glukozy, aminokwasów, białek oraz witamin rozpuszczalnych w wodzie;

Wydziela się więcej śliny, a jej pH jest niższe – takie warunki sprzyjają występowaniu próchnicy;

W przyzębiu następuje rozrost naczyń krwionośnych, co daje skłonność do krwawień z dziąseł;

Zmniejsza się napięcie mięśniówki żołądka i jelit (znów progesteron) – no i mamy z tego powodu mdłości, wzdęcia oraz zaparcia

Rozluźnienie wpustu żołądka (progesteron!) daje nam objawy w postaci zgagi (cofanie się treści żołądkowej);

fot. 40weeks_ua www.flickr.com

Motoryka przewodu pokarmowego wyraźnie spowalnia, wydłuża się czas opróżniania żołądka, a treść jelitowa wolniej się przesuwa;

Przesuwanie się pokarmu przed jelito grube również jest wolniejsze, to sprzyja zaparciom;

Zmniejsza się napięcie mięśniówki pęcherzyka żółciowego (pod wpływem estrogenów może rozwinąć się zastój żółci w przewodach żółciowych wewnątrzwątrobowych  – cholestaza ciężarnych)

Tor oddychania zmienia się z żebrowego na przeponowy;

Następuje zwiększenie pojemności płuc i wymiany gazowej;

Zwiększa się zapotrzebowanie na tlen, wobec tego następuje wzmożona wentylacja płuc  (z 7,25 do 10,5l/minutę). Pod koniec ciąży połowa dostarczanego tlenu jest przeznaczona na potrzeby dziecka;

Na skutek działania relaksyny oraz progesteronu następuje wzrost elastyczności tkanki  łącznej i włókien kolagenowych, co powoduje wzmożoną ruchomość w stawach miednicy. Ale nie tylko, bo inne stawy też tak reagują i stąd np. skłonność do wypuszczania wszystkiego z rąk w czasie ciąży (tłuczemy talerze J);

Zmienia się usytuowanie środka ciężkości, pogłębia się lordoza (naturalne wygięcie) kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym;

fot. Schwangerschaft www.flickr.com

Zwiększa się pigmentacja skóry na skutek odkładania się barwnika melaniny na brodawkach oraz w linii białej brzucha;

Na twarzy mogą pojawić się brązowe plamy (nazywane ostudą ciężarnych) – również na skutek gromadzenia się melaniny;

Pojawiają się rozstępy skórne spowodowane rozciąganiem skóry i przerywanie ciągłości włókien elastycznych, dzieje się to również na skutek zwiększenia wydzielania ACTH, hormonu adrenokortykotropowego;

Wzrasta podstawowa przemiana materii – mniej więcej o 20-25% ;

Zwiększają się potrzeby energetyczne przyszłej mamy –  w ostatnim trymestrze ciąży potrzebuje o ok. 500 kcal więcej niż na początku ciąży;

Zwiększa się wydzielanie hormonów z przedniego płata przysadki mózgowej: somatotropiny, adrenokortykotropiny, tyreotropiny, wzrasta aktywność oksytocyny;

W pierwszych trzech miesiącach następuje powiększenie jajników (po tym czasie wracają one znów do normy);

Nasila się czynność tarczycy – m.in.  w wyniku zwiększonej utraty jodu w nerkach;

Dochodzi do wzrostu aktywności gruczołów przytarczycowych;

Wzrasta aktywność kory nadnerczy – wydzielają więcej kortyzolu;

Pojawia się dodatkowy gruczoł endokrynny – łożysko. Produkuje ono cały zestaw hormonów potrzebnych dla utrzymania i rozwoju ciąży – gonadotropinę łożyskową (hCG), laktogen łożyskowy (hPL), progesteron i estrogeny.

W pierwszym trymestrze ciąży kobieta może czuć się nieustannie zmęczona, senna i drażliwa. Do tego bardzo często albo nie ma wcale apetytu albo ma z kolei duży apetyt na niektóre potrawy. Do tego dochodzą: nudności, wymioty, ślinotok, zgaga.

fot. CammiRose www.flickr.com

Piersi powiększają się, są bolesne i napięte. Na skórze piersi pojawia się siatka prześwitujących naczyń krwionośnych. Od połowy ciąży piersi produkują siarę, która może pojawiać się na zewnątrz;

Powiększająca się macica uciska na inne narządy dając szereg objawów: uczucie parcia na mocz, gdy uciska pęcherz moczowy, uczucie duszności związane z uciskiem na płuca, kurcze nóg i obrzęki związane z zastojem krwi w kończynach.

Do tego jeszcze od połowy ciąży dochodzą skurcze macicy, które objawiają się twardnieniem brzucha.

Mniej więcej od połowy ciąży mama zaczyna wyczuwać ruchy rozwijającego się dziecka, a pod koniec ciąży maluch może sprawiać jej nawet ból swymi intensywnymi kopniakami od wewnątrz.

Uf, ale się tego uzbierało, a przecież to nie jest jeszcze dokładnie wszystko, co można by tu wymienić. To naprawdę niezła rewolucja w organizmie kobiety. A wszystko to w celu, by mały człowieczek rozwinął się przez 9 miesięcy i mógł stać się odrębną istotą.

post napisany na podstawie książki "Opieka nad kobietą ciężarną" pod red. Agnieszki M. Bień

„Mamo jedz ryby!”

07/03/2011 at 18:06

O kampanii „Mamo jedz ryby!” dowiedziałam się w momencie, gdy jako szkoła rodzenia, otrzymałam przesyłkę z materiałami promocyjnymi w postaci folderów oraz płyt DVD. Celem kampanii jest promowanie spożywania ryb wśród kobiet w ciąży. Okazuje się, że Polacy w ogóle spożywają bardzo mało ryb i choć wskaźnik spożycia ryb przez jednego mieszkańca w ostatnich latach wzrósł, to i tak zjadamy ich mniej więcej o połowę mniej niż inni Europejczycy, a kilkakrotnie mniej od np. Japończyków.
W folderze oraz na płycie można znaleźć m. in. wypowiedzi ekspertów (lekarzy, specjalistów ds. żywienia czy kosmetyki) na temat roli ryby w diecie przyszłej mamy, porady jak kupić świeżą rybę, jak ją filetować oraz sporo przepisów na dania rybne. Jeśli nie załapiesz się nigdzie na te materiały, polecam odwiedzenie strony kampanii www.mamojedzryby.pl – niektóre z tych informacji można tam znaleźć.

Nowe standardy opieki okołoporodowej – cz.1 – Szkoły rodzenia za darmo?

01/02/2011 at 23:25

Na przyszłe mamy, które rodzić będą w terminie od 8 kwietnia 2011 czekają przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia  nowe „standardy postępowania oraz procedury medyczne przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem”. Ponieważ tymi standardami mają być objęte wszystkie kobiety już podczas ciąży, więc jeśli twój termin jest bardziej odległy, sprawa tym bardziej jest warta twojej uwagi.

Treść rozporządzenia

A tu najważniejsze – cała treść standardów w załączniku. Zachęcam do uważnego przestudiowania. Na blogu zamierzam skomentować kilka wybranych przeze mnie puntów – stąd w tytule posta „cz.1″

Przyszłe mamy w akcji: Mama Glamour 2011

17/01/2011 at 12:09


Blogerka nurkaa jest młodą mamą i prowadzi bloga skierowanego przede wszystkim do przyszłych mam. Jej blog to jednak odskocznia od problemów, które pojawiają się w czasie ciąży, podejmuje tematy lżejszego kalibru – skupia się na modzie, urodzie, dbaniu o dobre samopoczucie kobiet w ciąży.

www.mamaglamour.blox.pl

Kilka dni temu nurkaa podjęła się przeprowadzenia  akcji na blogu „Mama Glamour 2011″.

„Celem akcji jest zaprezentowanie sylwetek przyszłych mam, które cieszą się każdym dniem ciąży, nie boją się modowych eksperymentów, nie poddają się stereotypowemu wizerunkowi kobiety ciężarnej, mają ochotę niebanalnie się ubierać i pięknie wyglądać, a przy tym nie tracić fortuny na ciążowe wynalazki. Chciałabym aby akcja trwała cały rok, na bieżąco będę uzupełniać posty wraz z nowymi niebanalnymi wizerunkami przyszłych mam. Zachęcam do przyłączenia się i wspierania mojej akcji wszystkie przyszłe i obecne mamy.”

W akcji wzięły już udział dwie panie: Kasia i Agnieszka, które prowadzą własne blogi o ciąży i opisują na nich m.in.(albo przede wszystkim) swoje eksperymenty z ubiorem. Oprócz zdjęć kilku wybranych stylizacji, na blogu mamaglamour  znalazły się wywiady z pierwszymi bohaterkami akcji.

Jak wziąć udział w akcji, możesz się dowiedzieć tutaj:

Gorąco popieram pomysł, życzę powodzenia w jego realizacji! A przyszłe mamy zachęcam do udziału lub choćby do śledzenia akcji.

Okiem dietetyka: Suplementacja kwasów tłuszczowych omega-3

22/12/2010 at 11:54

Kolejny raz publikuję na blogu artykuł Anety Łańcuchowskiej, współpracującej z internetową Szkołą Rodzenia przedPORODEM.pl dietetyczki. Z poniższego tekstu dowiesz się jaką rolę w organizmie pełnią kwasy tłuszczowe omega-3 i w jaki sposób można je dostarczać do organizmu. Jest to szczególnie ważne dla kobiet w ciąży i mam karmiących piersią.

Suplementacja kwasów tłuszczowych omega-3

„Ciąża aktywna inaczej, czyli kiedy w ciąży trzeba leżeć…”

06/11/2010 at 00:47

Publikuję dziś artykuł napisany przez uczestniczkę internetowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl. Ania jest już mamą pięciomiesięcznego synka.  Podzieliła się jednak swoimi doświadczeniami z okresu ciąży, kiedy lekarz zalecił jej leżenie. Ponieważ w naszej szkole jest duża grupa pań, które również spędzają ciążę na leżąco, tekst znalazł się w „Gazetce Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl”. Postanowiłam go umieścić również na blogu, bo wydał mi się bardzo cenny i unikalny, choćby z uwagi na to, że został napisany z punktu widzenia kobiety w ciąży.

.

.

.

.

.

.

.

.

CIĄŻA AKTYWNA INACZEJ CZYLI KIEDY W CIĄŻY TRZEBA LEŻEĆ

„Sytuacja jest poważna, dlatego od teraz do końca ciąży musi Pani leżeć”. Kto by chciał usłyszeć te słowa od lekarza? Nikt. Ale co z tego kiedy dość często i niespodziewanie je słyszymy.

Moja historia z leżeniem zaczęła się w 22 tygodniu ciąży i na moje szczęście w nieszczęściu trwała aż przez 3,5 miesiąca. Werdykt lekarski – niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa. Nikt nie wie ile wytrzymam do porodu, bo szyjka skraca się bardzo szybko. Mieszkaniec mojego brzucha waży 585 gram i nie ma prawie żadnych szans na ciąg dalszy istnienia. Brzuch ledwo widać, jeszcze tydzień wcześniej koleżanki na szkoleniu robiły wielkie oczy, jak mówiłam że w ciąży jestem. Po pierwszej panice i ogromnym szoku „bo przecież nic mnie nie bolało” postanowiłam, że zrobię wszystko żeby mały, zawzięcie kopiący cud w moim brzuchu miał szansę na przeżycie.

Do tej pory nie mogę uwierzyć jak ja przetrzymałam parę miesięcy bezruchu. Teraz jestem mamą 5 miesięcznego już Jasia, ale po tym okresie mojej ciąży pozostał mi zestaw rad „survivalowych” którymi chciałabym się z Wami podzielić. Oczywiście zalecenia lekarza co do tego co możesz a czego nie możesz robić, są najważniejsze. Moje rady dotyczą raczej tego, jak sobie radzić z tym, że już leżeć muszę.

  • Na początku leżenie w ciąży kojarzyło się raczej z tym, że będę sobie siedzieć w ciepłym łóżeczku po turecku, pić herbatę zrobioną przez męża i przeglądać gazety, które też zostaną mi dostarczone przez rodzinę i przyjaciół. Potem okazało się, że nawet pozycja półleżąca jest w moim przypadku zabroniona. Mogę leżeć na boku i na plecach (najlepiej z poduszką pod pupą żeby zmniejszyć nacisk na szyjkę macicy). Na tym repertuar pozycji łóżkowych się kończy.
  • Po 3 dniach takich szaleństw przy zmianie pozycji, zaczęły się problemy z kręgosłupem. Bolał, bo buntował się przeciwko zarzuceniu spacerów, ćwiczeń na orbitreku czy chociażby wypraw na drugi koniec kuchni po zapomniane talerze z dolnej szafki. Ale w szpitalu bardzo pomogła mi fizjoterapeutka. Powiedziała mi jak się układać na łóżku (jak wyżej), kazała robić ćwiczenia oddechowe, zginać stopę w kostce po 10 razy parę razy dziennie, leżąc na boku robić krążenia barkami tez parę razy dziennie. Wytłumaczyła, że warto zanim podniosę się z łóżka, aby pójść do toalety, najpierw położyć się na boku i podeprzeć na ręce przy wstawaniu. Zachęciła, żeby zmieniać strony łóżka tzn. kłaść się raz normalnie a raz w tzw. nogach łóżka bo wtedy przy wstawaniu ruszam rożne partie mięśni i zapobiegam bólom kręgosłupa.
  • Najcenniejsze były jej rady związane z rozwojem dziecka w takiej sytuacji. Cytuję „Pani dziecko ma trudniej bo nie jest stymulowane ruchem. Dlatego proszę do niego jak najczęściej mówić i śpiewać, słuchać muzyki która się Pani podoba, robić ćwiczenia oddechowe i zmieniać pozycję ciała np. co godzinę”. Moje dziecko już w brzuszku miało swoją własną pozytywkę i podskakiwało na jej dźwięk, po kilkadziesiąt razy słuchało moich ulubionych piosenek, a ja do teraz mam poczucie że 90% mojej uwagi w tym czasie skierowałam na niego. Dzięki leżakowaniu, od deski do deski prześledziłam sposoby na pielęgnację wspierającą rozwój. W efekcie moje dziecko rozwija się wzorcowo mimo, że miał troszkę trudniej z powodu mojego leżenia, porodu w 36tc, przedłużonej żółtaczki i bardzo szybkiego tempa wzrostu.
  • Najfajniejszym punktem monotonnego i ubogiego w doznania zmysłowe dnia był masaż, oczywiście wykonywany przez partnera. Pomagał zapobiegać zakrzepom i relaksował wymęczone ciało.

Weź sprawdzoną oliwkę, rozetrzyj na dłoniach, unieś nogę partnerki do góry i masuj posuwistymi ruchami od stopy w kierunku uda tak aby pobudzić przepływ krwi. Osoba masowana reguluje nacisk. W czasie masowania stóp i okolic kostek nie naciskaj zbyt mocno gdyż tam znajdują się receptory pobudzające macice. Analogicznie postępujesz z rekami – masuj od dłoni do barków.

Warto żeby partner rozmasował Ci szyje i barki, w tym celu ostrożnie klęknij przy łózko i oprzyj się przedramionami o łóżko. Albo usiądź na piłce do ćwiczeń i oprzyj przedramiona np. na stole tak żebyś była lekko pochylona. Nie masuj odcinka krzyżowego kręgosłupa. Po masażu lub przed nim weź prysznic jeśli to możliwe. W czasie prysznica staraj się skierować strumień wody na wybrane partie mięśni omijając krzyż. Uwaga!Nie bierz gorącego prysznica!!

  • Ciągłe leżenie niestety funduje całą serię dolegliwości ze strony układu pokarmowego, czyli zaparcia, zgagę czy refluks przełykowo-żołądkowy. Zaparcia są o tyle groźne, że mogą spowodować szybsze skracanie się i rozwieranie szyjki macicy. W ramach zapobiegania zaprzyjaźniłam się z preparatami z błonnikiem i probiotykami oraz z 2 litrami wody i rozcieńczonych soków owocowych, z których codziennie rozliczałam się przed mężem. Zgagę i refluks regulowałam lekką i zdrową dietą (o lodach i frytkach mogłam zapomnieć :(
  • Pod koniec ciąży jak już naprawdę nie mogłam wytrzymać z powodu nacisku brzucha na szyjkę i kręgosłup lądowałam w pozycji kolankowo-łokciowej.

Klękasz na kolanach ramiona kładziesz na łóżku lub podłodze, opierasz na nich głowę, nogi w bardzo szerokim rozkroku, oddech spokojny, kręgosłup pozostaw w zgięciu dowolnym dla Ciebie tak by było Ci wygodnie. Pozostań w tej pozycji 10 min możesz nawet sobie przysnąć.

  • NUUUUUDA. Na to nie podam prostej recepty bo miałam już takie momenty, że myślałam że wyjdę z siebie i stanę obok. W teorii możesz całkiem zrobić dużo leżąc. W praktyce jest Ci po prostu niewygodnie. Ale i tak bardzo przydały się: ulubione książki w lekkich i poręcznych wydaniach, pilot od tv, netbook i przytulony do mojego boku mąż 😉 Dzięki nim mogłam zrobić prawie wszystko i nie musiałam bezczynnie patrzeć się w sufit przez cały dzień.
  • I najtrudniejsze. ZADBAJ O SWÓJ KOMFORT PSYCHICZNY BO TERAZ WŁAŚNIE TEGO  TOBIE I TWOJEMU DZIECKU NAJBARDZIEJ POTRZEBA. Ja, bardzo towarzyska i niecierpiąca braku ludzi wokół osoba uznałam, że teraz czas na skupienie się na własnym ciele, swojej małej właśnie tworzącej się rodzinie i na sobie. A Tobie co pomaga czuć się bezpieczniej w trudnej sytuacji?

Anna Dyderska – Zając

Gazetka Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl

03/11/2010 at 21:54

Właśnie zrodził się nowy pomysł urozmaicenia kursu e-learningowego Szkoła Rodzenia przedPORODEM.pl. Powstała gazetka w postaci elektronicznej, w której umieszczać będziemy dodatkowe artykuły zawierające informacje na tematy związane z ciążą, porodem i opieką nad niemowlakiem.

Oprócz artykułów napisanych przez nasze insruktorki, zamierzamy w gazetce zamieszczać zapis najciekawszych merytorycznie rozmów na forum. I tak w aktualnym numerze znalazł się zapis wątku dotyczącego problemów stomatologicznych w ciąży, w którym w roli ekspertek wystąpiły nasze uczestniczki, które są dentystkami. Będziemy też publikować artykuły naszych kursantek (lub kursantów), które zechcą podzielić się swoimi doświadczeniami czy wiedzą przydatną dla pań w ciąży czy dla młodych rodziców. Pierwszy taki artykuł (porady dla pań z zaleceniem leżenia w ciąży) mamy już w naszej gazetce – opublikuje też go w osobnym poście na blogu. Panie uczestniczące w kursie podrzuciły też kilka pomysłów, które będziemy realizować w najbliższych numerach. Powstanie m. in. dział „Ze świata”, gdzie wspólnie z osobami przebywającymi za granicą (a stanowią one ok 20% uczestników kursu) opiszemy tamtejsze realia dotyczące ciąży, porodu i opieki nad dzieckiem.

Mamy zamiar publikować nowe numery co 2-3 tygodnie. Gazetkę będziemy umieszczać na stronie kursu. Wcześniejsze numery przechodzić będą do archiwum, do którego oczywiście będzie dostęp dla naszych uczestników. Pisemko wizualnie zapewne nie będzie idealne – powstaje bez udziału grafików. Mamy za to nadzieję, że publikowana treść okaże się przydatna.

Pierwszy numer publikuję też dziś na blogu.

.

Katar w ciąży? – niekonieczne przeziębienie

21/10/2010 at 10:28

Dziś wpis typowo poradnikowy – zainspirowany niedawno zadanym pytaniem na forum internetowej szkoły rodzenia.

Kichanie, uczucie zatkanego nosa lub wodnista wydzielina z nosa to w ciąży nie zawsze objaw przeziębienia. Nieżyt nosa, a nawet krwawienie z nosa, to dość częsta dolegliwość związana ze zmianami hormonalnymi w ciąży (hormonalny nieżyt błony śluzowej nosa). Wzrost poziomu estrogenu i progesteronu powoduje zwiększony przepływ krwi przez śluzówkę nosa – ulega ona obrzmieniu i staje się delikatniejsza.

Dolegliwość ta zwykle ustępuje z chwilą przywrócenia prawidłowego stanu hormonalnego – czyli wycofuje się samoistnie po porodzie. Niestety czasem to marne pocieszenie, bo objaw ten potrafi być bardzo uciążliwy. Warto wybrać się na konsultację do lekarza, który po pierwsze postawi dokładną diagnozę wykluczając inne poza hormonami przyczyny kataru i zatkania nosa, a po drugie – przepisze ewentualnie odpowiednie dla kobiety w ciąży krople do nosa. Być może zaleci jeszcze stosowanie witaminy C w tabletkach, która powoduje uszczelnienie naczyń włosowatych w śluzówce nosa, co zmniejsza nasilenie kataru i zapobiega ewentualnym krwawieniom.