Rzeżucha – coś dla ciężarnych i karmiących

09/04/2009 at 15:13

http://farm4.static.flickr.com/3509/3290508259_20e90d0e95.jpg?v=0

Rzeżucha pojawia się na naszych stołach tradycyjnie w czasie Świąt Wielkanocnych, niestety czasem tylko jako dekoracja.

Chciałabym, abyś dostrzegła ją wśród innych przepysznych potraw i dała jej pierwszeństwo np. przed pomidorem czy ogórkiem, które o tej porze roku nie są wcale takie zdrowe.

To niepozorne warzywo ma zaskakujące bogactwo składników, które w okresie ciąży i karmienia są szczególnie pożądane.

Rzeżucha jest jarzyną najbogatszą w jod i to niezwykle łatwo przyswajalny przez organizm (ważne również dla tych, które mają problem z tarczycą). Zawiera też dużo żelaza, wapnia i mnóstwo witamin, szczególnie witaminy C, ale też: witaminy A, B2, PP, E. Działa też dezynfekująco zarówno w jamie ustnej, jak i w przewodzie pokarmowym.

Ma umiarkowane działanie moczopędne, a więc pomaga usuwać nadmiar wody z organizmu.

Jest świetnym środkiem uodporniającym na katar i przeziębienia.

by 3mieszczanka

Medycyna ludowa poleca ją też na wszelkie egzemy i wysypki, a także na zmęczenie i dla urody. Po kuracji rzeżuchą ma się ponoć najpiękniejszą cerę, śliczne paznokcie i włosy.

To warzywo ma jedną jeszcze istotną zaletę. Można je samodzielnie wyhodować, nawet wtedy, gdy nie masz własnego ogródka. Kupujesz nasiona, zalewasz je wodą,, a gdy powstanie z tego „klajster”, rozsmarowujesz po wilgotnej warstwie ligniny na tacy, na talerzu lub na odwróconej doniczce. Lignina nie musi pływać w wodzie, ale stale musi być wilgotna.

Jeśli zasiałaś już Wielkanocną rzeżuchę to świetnie, będziesz mogła ją zjeść jako dodatek do świątecznych sałatek, surówek, wędlin. Rzeżucha jest pikantna, ma oryginalny ostry smak i zapach, nie trzeba jej jeść garściami, ale po parę łyżeczek dziennie.


share