Rzeżucha - coś dla ciężarnych i karmiących
9 kwiecień 2009
Rzeżucha pojawia się na naszych stołach tradycyjnie w czasie Świąt Wielkanocnych, niestety czasem tylko jako dekoracja.
Chciałabym, abyś dostrzegła ją wśród innych przepysznych potraw i dała jej pierwszeństwo np. przed pomidorem czy ogórkiem, które o tej porze roku nie są wcale takie zdrowe.
To niepozorne warzywo ma zaskakujące bogactwo składników, które w okresie ciąży i karmienia są szczególnie pożądane.
Rzeżucha jest jarzyną najbogatszą w jod i to niezwykle łatwo przyswajalny przez organizm (ważne również dla tych, które mają problem z tarczycą). Zawiera też dużo żelaza, wapnia i mnóstwo witamin, szczególnie witaminy C, ale też: witaminy A, B2, PP, E. Działa też dezynfekująco zarówno w jamie ustnej, jak i w przewodzie pokarmowym.
Ma umiarkowane działanie moczopędne, a więc pomaga usuwać nadmiar wody z organizmu.
Jest świetnym środkiem uodporniającym na katar i przeziębienia.
by 3mieszczanka
Medycyna ludowa poleca ją też na wszelkie egzemy i wysypki, a także na zmęczenie i dla urody. Po kuracji rzeżuchą ma się ponoć najpiękniejszą cerę, śliczne paznokcie i włosy.
To warzywo ma jedną jeszcze istotną zaletę. Można je samodzielnie wyhodować, nawet wtedy, gdy nie masz własnego ogródka. Kupujesz nasiona, zalewasz je wodą,, a gdy powstanie z tego “klajster”, rozsmarowujesz po wilgotnej warstwie ligniny na tacy, na talerzu lub na odwróconej doniczce. Lignina nie musi pływać w wodzie, ale stale musi być wilgotna.
Jeśli zasiałaś już Wielkanocną rzeżuchę to świetnie, będziesz mogła ją zjeść jako dodatek do świątecznych sałatek, surówek, wędlin. Rzeżucha jest pikantna, ma oryginalny ostry smak i zapach, nie trzeba jej jeść garściami, ale po parę łyżeczek dziennie.


























