Postraszyć ciężarną

29/02/2012 at 08:36

Nie wiem dlaczego właściwie tak się dzieje, ale jak tylko kobieta oznajmi rodzinie czy pochwali się koleżankom w pracy, że jest w ciąży, od razu narażona jest na mnóstwo „ostrzeżeń” oraz opowieści o tym, co może się złego wydarzyć. Dotyczy to zarówno samego przebiegu ciąży, jak i porodu. Słyszy mnóstwo opowieści o tym, czego nie można robić w ciąży, co może zaszkodzić dziecku. O tym, jak komuś się urodziło się chore dziecko, bo nie stosował się do takich a takich zaleceń. Koleżanki, sąsiadki, które są już mami, jedna po drugiej relacjonują swój poród. Co jeden to gorszy, boleśniejszy, tragiczniejszy.

Jeśli jesteś lub byłaś w ciąży, zapewne doświadczyłaś już tego i nieraz cię nieźle nastraszono. Warto jednak przerwać ten niechlubny zwyczaj i nie przekazywać go dalej, czyli: nie straszmy ciężarnych, kiedy nie jesteśmy już same w ciąży. Nawet jeśli masz za sobą nieprzyjemne przeżycia związane z okresem ciąży, czy z porodem, zachowaj te opowieści dla siebie, a jeśli już nie możesz wytrzymać, przemyśl formę w jakiej będziesz informacje te przekazywać.

Jestem w posiadaniu bardzo starego podręcznika medycznego – „Lekarz ratujący zdrowie” – z roku 1930, napisanego przez kilku autorów – lekarzy medycyny. Poniżej wklejam bardzo uniwersalny fragment – właśnie na temat zwyczaju straszenia ciężarnych (drugi akapit) 🙂

Jak widać zjawisko straszenia przyszłych mam było już powszechne od lat (a nawet wieków – bo książka jest przecież z ubiegłego wieku 😉 ).

Jestem ciekawa, jakimi „straszydłami” zostałaś już uraczona na okoliczność ciąży. Czym najczęściej straszy się przyszłe mamy?

share