Po co właściwie robić cytologię?

18/12/2011 at 17:07

Niedawno na blogu pisałam na temat powstania Polskiej Koalicji Na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy oraz akcji edukacyjnej zainicjowanej przez ową koalicję. Namawiałam w tym poście do zastanowienia się, czy termin twojej ostatniej cytologii nie jest przypadkiem zbyt odległy. Namawiałam również do zadania podobnego pytania innym paniom z twojego otoczenia: mamie, siostrze czy przyjaciółce.

Otrzymałam od czytelniczek przemiłe sygnały, że myślicie o tym, że popieracie akcję i że same wykonujecie cytologię oraz że namawiacie do tego samego bliskie wam kobiety. Ucieszyłam się, gdy na liście poparcia dla Narodowego Programu Profilaktyki Raka Szyjki Macicy przygotowanego przez Koalicję, widziałam wiele znajomych nazwisk (to głównie panie z internetowej szkoły rodzenia, bo te jestem w stanie zweryfikować) 🙂 Głosy poparcia można nadal oddawać, choć program ma być przedstawiony w Ministerstwie Zdrowia jeszcze w tym roku, więc czasu jest niewiele.

Może jednak niektóre z pań nadal zastanawiają się: po co ta cytologia? Czują się doskonale, nic im nie dolega, nie mają żadnych objawów, które sugerowałyby, że z tzw. kobiecymi narządami jest coś nie tak. I w ogóle co to za badanie, dlaczego się tak ciągle o tym mówi? Co można wybadać przez to u zdrowej osoby? Dla tych jeszcze ociągających się z wykonaniem badania, chciałabym krótko opisać i zilustrować istotę tego badania.

Badanie cytologiczne ma na celu wykrycie choroby (raka szyjki macicy) we wczesnym jej stadium, zanim jeszcze da jakiekolwiek odczuwalne objawy. Co więcej na etapie, gdy jest jeszcze całkowicie uleczalny. Można wykryć takie stadia choroby, które jeszcze rakiem nie są, a tylko predysponują do jego powstania. Można wtedy podjąć odpowiednie działania medyczne, które mogą prowadzić do całkowitego wyleczenia.

Popularne określenie „cytologia” oznacza, że do badania pod mikroskopem pobrane zostają komórki (a nie tkanki). Wymaz wykonywany jest specjalną szczoteczką, która pobiera materiał komórkowy z obszaru szyjki macicy. Następnie jest on przenoszony są na szkiełko mikroskopowe. Po odpowiedniej obróbce w laboratorium, preparat trafia do rąk lekarza patologa, który ocenia rozmaz mikroskopem.

Proszę spójrz: Co lekarz może zobaczyć?

Prawidłowe komórki nabłonkowe z szyjki macicy →

(to te duże komórki z obfitą cytoplazmą i małymi jądrami komórkowymi.

.

.

.

.

 

.

.

Na zdjęciach poniżej mamy dwa obrazy: ten po prawej, to właśnie rozmaz cytologiczny, a po lewej odpowiadający mu obraz histologiczny (czyli przekrój przez wycinek tkanki).

Pierwszy obraz odpowiada wewnątrznabłonkowej neoplazji szyjki macicy (CIN 1 i CIN 2). W rozmazie obok prawidłowych komórek lekarz może zobaczyć  komórki atypowe: mają powiększone jądra komórkowe, które się silniej wybarwiają, mają różne kształty i wielkość. Występują pojedyncze mitozy (widać w jądrach jak dzielą się chromosomy).

Jednym z głównych czynników mogących powodować przekształcanie się tych komórek w komórki rakowe jest zakażenie wirusem HPV. Zakażenie to jest też widoczne w rozmazie cytologicznym – w komórkach nabłonka zainfekowanego wirusem brodawczaka stwierdza się koilocyty – charakterystyczne komórki.

CIN 1↓

Komórki są coraz bardziej atypowe: coraz większe są jądra w stosunku do cytoplazmy. Co raz liczniejsze mitozy w jądrach.

CIN 2 ↓

Poniższe obrazy mikroskopowe ukazują już raka szyjki macicy. Lekarz pod mikroskopem ujrzy m. in. bardzo różnorodne pod względem wielkości i kształtu komórki nabłonkowe.

Rak „in situ”stanowi wczesną postać nowotworu szyjki macicy ograniczoną tylko do nabłonka szyjki macicy bez naciekania sąsiednich struktur i przerzutów odległych. Klasyfikowany także jako dysplazja dużego stopnia czyli CIN3.

Rak in situ ↓

Rak szyjki macicy inwazyjny ↓

Uważa się, że większość inwazyjnych raków szyjki macicy poprzedzona jest okresem przedinwazyjnym choroby, w którym komórki nowotworowe rosną tylko w nabłonku szyjki.
Ten etap choroby, w którym prawidłowe komórki nabłonka wielowarstwowego płaskiego zastąpione zostają przez komórki nowotworowe nazywamy neoplazją śródnabłonkową szyjki macicy (ang. CIN – cervical intraepithelial neoplasia). Z CIN może dojść do rozwoju raka inwazyjnego w różnym okresie czasu, przeciętnie od 3 do10 lat. Oczywiście można zapobiec wystąpieniu inwazyjnego raka przez rozpoznanie i odpowiednie leczenie CIN.

Jak widzisz, dzięki badaniu cytologicznemu można w sposób nieinwazyjny i niebolesny badać szyjkę macicy, co pozwala na ewentualne wykrycie wczesnych zmian przednowotworowych i nowotworowych, kiedy jeszcze nie dają one objawów subiektywnych (które odczuwa czy obserwuje kobieta) i mogą nie być widoczne w badaniu ginekologicznym. Dzięki regularnie wykonywanej cytologii, można wykryć minimalne zmiany na szyjce macicy, takie, które jeszcze leczy się miejscowo, bez konieczności przeprowadzania rozległej operacji brzusznej, jaka ma miejsce w przypadku zmian bardziej zaawansowanych.

Mam nadzieję, że brzmi to przekonywująco. Pamiętaj więc, że cytologię należy wykonywać co roku od momentu rozpoczęcie współżycia, a najrzadziej co trzy lata (ale co 3 lata to dopiero po 30 roku życia i tylko wtedy, gdy cytologia wyszła prawidłowo 3 razy pod rząd). Na badanie najlepiej wybrać się pomiędzy czwartym dniem po miesiączce a czwartym dniem poprzedzającym kolejne krwawienie miesięczne. Dzień przed badaniem nie powinno się współżyć, należy też zaprzestać ewentualnego stosowania wszelkich środków dopochwowych i irygacji przez kilka dni.

share