Plan porodu w polskich realiach. Co o mówią liczby? cz.1

06/03/2013 at 09:37

W maju ubiegłego roku skontaktowała się ze mną pani Ola Madetko, wówczas studentka położnictwa, z prośbą o pomoc w zebraniu ankiet potrzebnych do pracy magisterskiej. Ankiety dotyczyły poziomu realizacji planu porodu w Polsce.  Bardzo się ucieszyłam z tego, że pani Ola podjęła taki temat w swojej pracy, gdyż jako zagorzała zwolenniczka pisania planu porodu, byłam ciekawa wyników. Wprawdzie nie spodziewałam się, że z badań dowiemy się, że plan porodu na polskich porodówkach jest traktowany z entuzjazmem, ale fajnie jest poznać jak to wygląda w liczbach. Prośba o wypełnienie ankiet pojawiła się więc na forum internetowej szkoły rodzenia oraz na stronach na FB. Szybko  udało się uzupełnić brakujący materiał do pracy magisterskiej pani Oli. Po kilku miesiącach otrzymałam podsumowanie badań. Chciałabym je dziś na blogu w skrócie omówić.

„Celem badań była przedstawienie roli i poziomu zadowolenia z realizacji planu porodu w oparciu o opinie kobiet, które go sporządzały i korzystały z niego w trakcie porodu.”

Ankiety zostały więc rozdawane tylko kobietom już po narodzinach dziecka, które sporządziły pisemny plan porodu i korzystały z niego podczas porodu. Spośród wszystkich wypełnionych ankiet do badania zakwalifikowano 62, które spełniały wszystkie kryteria badania. Pani Ola zbierała ankiety przez trzy miesiące od marca do maja 2012 roku w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie na oddziałach położniczo-noworodkowych oraz właśnie za pomocą drogi internetowej. Jak pisze w swojej pracy: „Odnalezienie osób pasujących do założonych kryteriów nie było zadaniem łatwym, gdyż większość z kobiet na oddziałach położniczych nie słyszała nawet o istnieniu planu porodu.”

„Objęte badaniem respondentki sporządziły pisemny plan porodu i konsultowały go z personelem medycznym, który włączył go do dokumentacji medycznej. Czas odbycia porodu miał miejsce między kwietniem 2011 a majem 2012.

Kobiety korzystające z planu porodu to głównie pierworódki (71%) z wyższym wykształceniem (89%), mieszczące się w przedziale wiekowym 25-30 lat (58%). Pochodzą w większości z dużych miast powyżej 5 000 mieszkańców (50%), a jako miejsce porodu wybrały szpital (98%). Tylko jedna z nich skorzystała z możliwości porodu w domu (2%).”

Skąd panie w ciąży dowiadują się o możliwości sporządzenia planu porodu?

Plan porodu w Polsce uznany został jako dokument, który może być dołączony do dokumentacji medycznej, w kwietniu 2011r, kiedy to weszły w życie nowe standardy opieki okołoporodowej.  Jest to więc zupełna u nas nowość i wiele osób mogło zwyczajnie wcześniej nie słyszeć nic o  możliwości pisania planu porodu. Skąd więc ankietowane panie dowiedziały się o nim? Wyniki badania przedstawiono na poniższym wykresie.

 wykres – Aleksandra Madetko

Jak widać głównym źródłem informacji jest Internet (34%), na drugim miejscu pojawiły się szkoły rodzenia (25%). Wielka szkoda, że to nie lekarz oraz położna środowiskowa, są osobami, od których ciężarna dowiaduje się o planie porodu.

Nie dziwi więc fakt, że wśród ankietowanych pań  65% uczestniczyło przed porodem w zajęciach organizowanych przez szkołę rodzenia, a tylko 35% nie uczęszczało na taki kurs.

Z kim opracowywano plan porodu?

Skoro nie można było liczyć na informację o planie porodu od osób z personelu medycznego, nie jest dziwne to, że najwięcej pań napisało plan porodu samodzielnie lub z mężem partnerem, starając się zdobyć wiedzę na ten temat lub opierając się na dotychczasowym doświadczeniu. Niewielki udział miały tutaj położne oraz doule (ale przecież korzystanie ze wsparcia douli nie jest popularne, więc i tak brawa dla tych doul, które mobilizują kobiety do napisania dokumentu).

W krajach, w których plan porodu funkcjonuje już od lat, prawie wszystkie ciężarne spotkają się przed porodem z położną (środowiskową), aby uzyskać fachową pomoc  przy tworzeniu dokumentu. Mam nadzieję, że i u nas stanie się to kiedyś normą. Namawiam więc gorąco, aby zwracać się o pomoc w pisaniu planu porodu  do położnej środowiskowej, nawet jeśli ona sama tego nie zaproponuje. Każda kobieta w ciąży ma zagwarantowaną przecież opiekę położnej jeszcze przed porodem i warto z tego korzystać.

wykres – Aleksandra Madetko

Wkrótce na blogu pojawi się druga część omówienia badań p. Oli. Będzie mowa o poziomie zadowolenia z realizacji planu porodu. Zapraszam.

share