Nowe standardy w opiece okołoporodowej? – niestety nie jest za różowo

29/09/2011 at 20:18

O nowych standardach w położnictwie, które obowiązują w Polsce od 8 kwietnia br. piszę już na blogu od paru miesięcy. Standardy mają na celu ujednolicić opiekę sprawowaną nad kobietą ciężarna w ciąży fizjologicznej i w czasie fizjologicznego porodu oraz połogu. W niektórych szpitalach już od dawna sposób postępowania kobietą i jej dzieckiem w czasie porodu nie odbiegał od przyjętych obecnie wytycznych. Niestety w wielu placówkach stosowane procedury czy zwyczaje są dalekie od przyjętego standardu. I jak się okazuje zmian żadnych do tej pory nie widać (albo wybiórczo zastosowano się do nowych zaleceń).

19 września w siedzibie „Gazety Wyborczej” przy ul. Czerskiej odbyła się publiczna debata o „Standardzie opieki okołoporodowej”. Celem debaty miało być zastanowienie się “jakie bariery stają na drodze wdrażania standardu, jak można go upowszechnić oraz jak regulować procedury medyczne stosowane wobec porodów niefizjologicznych”.

 

W debacie wzięła udział m. in. Minister Zdrowia Ewa Kopacz, dyrektor Szpitala na Madalińskiego, prof. Bogdan Chazan, Anna Otffinowska, prezeska Fundacji „Rodzić po ludzku”, ordynator Oddziału Neonatologii Szpitala Łubinowa 3 z Katowic, lek. med. Iwona Krupowies oraz mgr Katarzyna Cegiełka, położna oddziałowa oraz wielu innych lekarzy, położne, konsultantki laktacyjne, doule, dziennikarze i w końcu sami rodzice zainteresowani w tym momencie opieką okołoporodową.

Zachęcam gorąco do obejrzenia dwóch reportaży i przeczytania zalinkowanego artykułu. Mowa w nich o tym, co działo się podczas debaty i jakie zagadnienia poruszono. Przewijają się wywiady z mamami oraz z lekarzami pracującymi na oddziałach położniczych.

Dowiadujemy się, że na wielu porodówkach do wprowadzania nowych reguł podchodzi się z dystansem, a nawet krytyką. Niektóre z zapisów są interpretowane “po swojemu”. Z taką dowolną interpretacją spotyka się np. sprawa pisania przez ciężarną planu porodu. Nie pierwszy raz już słyszę, że “szpital ma przygotowany dla każdej ciężarnej plan porodu i dostaje ona taki dokument do wypełnienia na porodówce”. Nic bardziej błędnego! To właśnie po to powinno się pisać plan porodu w czasie ciąży, by uniknąć wypełniania jakiś formularzy pomiędzy jednym skurczem a drugim. Po drugie, aby dobrze napisać ten dokument, trzeba zdobyć wcześniej wiele informacji związanych z fizjologią porodu, poznać znaczenie przeróżnych procedur z nim związanych. W tym miejscu (może po raz kolejny) zachęcam cię do dokładnego czytania standardów, poznania swoich praw i napisania swojego indywidualnego planu porodu. Okazuje się, że jak do tej pory tylko pojedyncze kobiety przychodzą do porodu z gotowym planem porodu. Wiele kobiet nie słyszało nawet o takiej możliwości. Tymczasem w  wielu krajach Europy jest to norma i na porodówkach dokument jest traktowany poważnie.

Zdecydowanie lepiej wygląda na porodówkach sprawa zapewnienia mamie i dziecku od razu po porodzie bezpośredniego kontaktu skóra do skóry, który trwa przynajmniej dwie godziny. Tutaj widać o wile lepsze zrozumienie wagi tego standardu i mniej słychać narzekań na ten zapis. Jak jest w rzeczywistości? czy wszystkie porodówki dają taką możliwość?

Poruszano też temat porodów rodzinnych, prowadzenia ciąży fizjologicznej przez położną, pozycji wertykalnych w czasie porodu, znieczulenia zewnątrzoponowego na życzenie i wiele innych.

Podsumowując: nowe standardy są wprowadzane do szpitali ze sporym oporem (dotyczy to szczególnie niektórych zapisów), a kobiety w ciąży i rodzące wciąż nie znają swoich praw wynikających z zapisów w standardzie. Pani Minister Zdrowia natomiast zapowiedziała, że po wyborach ukaże się specjalny informator dla kobiet w ciąży.

Artykuł: Przełom na porodówkach? Na razie na papierze

…………

…………….

share