Home

“Nie zachodzimy w ciążę dla przywilejów, ale czasem przyda mi się taryfa ulgowa”

13 czerwiec 2009

Czy słyszałaś o nowej kampanii “Odmienny stan - odmienne traktowanie”, która ruszyła niedawno? W zasadzie na tym blogu nie powinnam o niej pisać. Dotyczy ona wprawdzie “odmiennego stanu”, jednak powinna docierać do tych, którzy w ciąży aktualnie nie są. Chodzi o to, by przypomnieć im o tym, że  kobiecie ciężarnej należy się “odmienne traktowanie”. Wprawdzie, jak to teraz wszyscy wokół powtarzają: “ciąża to nie choroba”, to jednak trudno z brzuszkiem utrzymać równowagę w tramwaju czy autobusie, trudno stać w długiej kolejce za względu na opuchnięte nogi czy dokuczający kręgosłup, jednak w ciąży kobiety nie powinny pracować w szkodliwych warunkach lub choćby takich, które wymagają przebywania w jednej pozycji przez wiele godzin.

Spójrz na postulaty stworzone przez organizatorów kampanii. O realizację ich, biorący udział w akcji, będą walczyć przez kilka najbliższych lat. Niektóre z nich można zrealizować od zaraz. Dlatego może warto uświadomić sobie jakie przywileje powinny się w ciąży należeć, że powinny być one oczywiste.

Nie zachodzimy w ciążę dla przywilejów, ale czasem przyda mi się taryfa ulgowa.

Pozwól mi jak najlepiej dbać o moje przyszłe dziecko i o siebie. Daj mi prawo do tego, aby prosić o szczególne traktowanie.

Nie pozwól mi stać w kolejce. Bardzo mi ciężko, a jestem przecież odpowiedzialna nie tylko za swoje zdrowie.

Czy nie uważasz, że przepychanie się i wyścig z „brzuchatą” o miejsce stawia mnie z góry na przegranej pozycji? Nie ścigaj się ze mną - weź pod uwagę bezpieczeństwo mojego nienarodzonego dziecka.

Jadąc autobusem czy tramwajem, ustąp mi miejsca - to równie ważne dla mojego bezpieczeństwa, jak i dobra dziecka, które noszę.

Spacer po parkingu przy supermarkecie to czasem wielki wysiłek i prawdziwe wyzwanie, a dookoła jeżdżą samochody. Chciałabym zaparkować blisko wejścia, na specjalnie stworzonym miejscu dla przyszłej mamy.

Ustawienie dodatkowych krzeseł w poczekalni czy dystrybutorów wody to tanie i łatwe rozwiązanie moich codziennych problemów, z jakimi stykam się w miejscach publicznych.

Bezpłatne i łatwo dostępne toalety to dla mnie wybawienie. Pomyśl o tym, prowadząc restaurację czy sklep.

Regularne, częste badania są dla kobiety w ciąży niezbędne. Przepuść mnie w kolejce do lekarza czy pielęgniarki.

Pozwól mi o siebie dbać, być piękną w tym szczególnym okresie. Jestem ciągle kobietą.

Organizatorem kampanii jest producent “Falvit mama” zestawu witamin przeznaczonego dla kobiet w ciąży i karmiących piersią.  Wsparcia merytorycznego kampanii udzieliło Polskie Towarzystwo Ginekologiczne oraz Fundacja Mama. Kampania znalazła także wsparcie parterów medialnych: Wydawnictwa Gruner + Jahr, Wydawnictwa Polskapresse oraz Radia Zet.

Na stronie Falvit.pl czytamy: “Działania kampanii zostały rozłożone na kilka lat. W pierwszym roku jej trwania organizatorzy będą starali się zachęcić i zaprosić do współpracy instytucje administracji publicznej, komunikacji miejskiej oraz podmioty komercyjne, by tworzyły Miejsca Przyjazne Przyszłym Mamom. Kasa pierwszeństwa, dogodne miejsce parkingowe oznaczone piktogramem kampanii, dystrybutor z wodą, miejsca w których kobieta może odpocząć, specjalnie wyznaczone miejsce w autobusie, pociągu czy tramwaju to tylko niektóre propozycje udogodnień.”

  1. Z tym równym-nierównym traktowanie to jest tak… Na pewno są osoby, które potrafią walczyć o swoje!!! Ale wiadomo, w życiu nie zawsze jest tak kolorowo i niewątpliwie jest sporo mam (przyszłych, teraźniejszych itp.), które dla świętego spokoju przemilczą pewne niewygodne sytuacje. Albo im się nie chce wdawać w dyskusje albo nie mają już na to siły albo po prostu nie potrafią…

    Wszystkie Panie zapraszam do napisania paru słów o takowych, mało przyjemnych sytuacjach. Gdzie to było, w jakich okolicznościach i co wtedy czułyście, jak zareagowałyście Wy a jak otoczenie.

    Proszę o to ponieważ lada moment wraz z jedną z białostockich agencji ruszamy z kampanią społeczno-informacyjną, z cyklem konferencji, happeningów i paneli dyskusyjnych.

    Sama dokładnie wiem, jak ciąża może dać się we znaki. Wiem też jak reaguje społeczeństwo - można by o tym książkę napisać. Urzędy, środki komunikacji, przychodnie, sklepy (nawet te, ze znakiem ‘uprzywilejowania” przy kasie) - wszędzie znieczulica..

    Ciąża to nie choroba ale chyba czas najwyższy naszemu społeczeństwu otworzyć oczy. - Szeroko!!!

    - Iza Wolińska, Białystok
    i.wolinska@gmail.com

  2. Jestem obecnie w 9 mcu ciąży, mimo że jeszcze do niedawna czułam się świetnie i nie miałam potrzeby korzystania z żadnych przywilejów to od kilku tygodni powoli zaczęły się typowe dolegliwości (bóle kręgosłupa, nóg, zmęczenie) które sprawiły że mimo że jestem osobą dość nieśmiałą i mało asertywną to kilka razy odważyłam się i w hipermarkecie podeszłam do kasy pierwszeństwa i skorzystałam z tego przywileju. Dla mnie to duży sukces:) Za każdym razem czułam się jednak fatalnie bo wiem że byłam czerwona na twarzy i zdenerwowana, podświadomie czekałam na nieprzyjemną reakcję innych klientów jednak nigdy coś takiego nie miało miejsca, co najwyżej brak zachwytu w ich oczach :) wiem że najtrudniej się odważyć, ale w przeciwnym razie można zapomnieć że ktoś będzie chciał nas na siłę uszczęśliwić jeśli same się nie upomnimy. Ludzie nie chcą widzieć ciężarnych. Czy to w sklepie, czy na poczcie czy w autobusie. Smutne ale trzeba po prostu się nauczyć walczyć o swoje. Życzę odwagi innym przyszłym mamom! :)

Jak zawsze, komentarze i pytania mile widziane :-)