Home

Nie daj się naciąć

27 maj 2008

ciecie

Właśnie ruszyła kampania Fundacji Rodzić po Ludzku przeciwko rutynowemu nacięciu krocza. Akcja ma na celu zwrócić uwagę publiczną na problem rutynowego nacięcia krocza w czasie porodu, obalić mity wychwalające jego zalety. Okazuje się, że w Polsce zabieg ten jest wykonywany u około 80% rodzących, a na przykład w Wielkiej Brytanii odsetek ten wynosi zaledwie kilkanaście procent.

Konsekwencje nacięcia krocza mogą być odczuwalne przez wiele lat po porodzie. Mogą to być: problemy we współżyciu seksualnym, bolesne blizny i zgrubienia w pochwie dające dolegliwości bólowe. W większości przypadków zabieg ten jest wykonywany bez uprzedzenia i pytania o zgodę.

Pamiętam, że w czasie studiów medycznych wpajano nam, że nacięcie krocza chroni przed pęknięciami i nadmiernym rozciągnięciem pochwy, zapobiega urazom główki dziecka oraz wypadaniu narządów rodnych. Na szczęście miałam wtedy okazję otrzeć się o działalność Stowarzyszenia na Rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia, uczestnicząc w różnych spotkaniach i wykładach, dowiadując się m.in. że Światowa Organizacja Zdrowia już od lat 80. zaleca ograniczenie stosowania nacięcia krocza. Wysłuchałam wykładu prekursorki akcji “Rodzić po Ludzku”, Sheili Kitzinger, Angielki, która jako pierwsza prowadząc szkołę rodzenia zakwestionowała rutynowe wykonywanie tego zabiegu.

Wkrótce napiszę o tym co możesz zrobić już w czasie ciąży, a co w czasie porodu, aby zminimalizować ryzyko nacięcia krocza.

  1. aby zminimalizowac ryzyko pęknięcia krocza…

    Dziś już wiemy że ten zabieg jest niekonieczny - oczywiście tylko w wyjątkowych sytuacjach jak :

    * dystocja barkowa
    * poród pośladkowy
    * bardzo duże dziecko - pow 4,5 kg
    * poważne wahania tętna dziecka.
    * koniecznosc zastosowania kleszczy

    Jeżeli nie ma konieczności to nacinac kobiety się nie powinno! niestety jest tak że w szpitalach rutynowo każdą pierwiastkę nacinają - bez uzasadnienia, bez nacięcia… przeraża mnie to! a żeby ochronic krocze wystarczy tylko pozycja pionowa, cwiczenia Kegla i położna która schyli się nad Tobą.

  2. Droga studentko234!
    Jak słusznie napisałaś rzeczywiście niewiele jest wskazań do wykonania nacięcia krocza. Niestety całe pokolenia położnych i lekarzy uczono, że zabieg ten jest konieczny, aby zapobiec samoistnemu pęknięciu krocza, które miało prowadzić do groźnych powikłań, że konieczny jest, aby chronić główkę dziecka. Tak sądzono. W teorię tą uwierzyło też wiele kobiet i do dziś wolą być nacinane dla „dobra dziecka” i dla „swojego dobra”. Współczesne badania pokazały, że jest zupełnie inaczej i właśnie nacięcie krocza prowadzi do wielu powikłań. Z tego co wyczytałam na różnych forach, studiujesz medycynę i zapewne spotkałaś się już z tym, że nagle zmienia się pogląd na etiologię jakiejś choroby lub na sposób leczenia. Nie łatwo jest wtedy zmienić swoje wypracowane przez wiele lat praktyki metody, pomimo że wie się o nowych wytycznych. Tak było też i niestety jest z poglądami na temat karmienia piersią, tyle lat promowano sztuczne karmienie, że do dziś wiele położnych i lekarzy potrafi przekonać matkę, że ma za mało mleka i powinna dokarmiać dziecko. To się cały czas zdarza, pomimo że promowanie karmienia piersią trwa już od wielu lat.
    Tak też pewnie będzie z poglądami na temat nacięcia krocza – wiele lat upłynie nim większość przestawi się na nowe myślenie. Swoją drogą niewiele kobiet wie, że krocze można do porodu przygotować przez masaż i ćwiczenia. Spotkałam się też ze stwierdzeniem, że „ na jednej ze stron internetowych jakaś nawiedzona kobieta kazała wsadzać sobie palce do pochwy” (chodziło o masaż krocza).

  3. Witam,

    Chodzi o PRAWA PACJENTEK, które tak naprawdę nie wiedzą że to ONE mogą decydować o swoim porodzie, to ONE moga decydować jaką wybrać najlepszą pozycję do rodzenia a wszędzie jest tak że położne każą siadać na łóżko porodowe i przeć… kobiety są nieświadome tego… personel nie ma prawa ograniczać prawa kobiety do tego aby swobodnie się poruszała i wybierała najlepszą pozycję dla niej zarówno w 1 jak i 2 okresie porodu. Ograniczenie swobody usprawidliwiają wyłącznie przyczyny medyczne a nie wygoda personelu! Kobieta ma prawo domagać się, aby poród i także badania odbywały w sposób gwarantujący poszanowanie jej godności i uczucia intymności, dziecko ma prawo do kontaktu z matką i karmienie powinno odbywac sie zaraz po porodzie, dlatego badania i inne czynności wokół dziecka powinny odbywać się po pierwszym karmieniu! Niestety wszędzie jest tak że matki dostają dzidziusia do karmienia dopiero po 2 godzinach od porodu… Kobieta ma wpływ na środki i zabiegi stosowane podczas porodu!!! Może NIE ZGODZIĆ się na rutynowe zabiegi, jak indukcja porodu, nacięcie czy znieczulenie. Zresztą WHO zaleca OGRANICZANIE takich zabiegów, ale o tym sie nie wie…. kobiety nie znają swoich praw…

    Bardzo mnie boli że kobiety nie wiedzą iż nie ma powodu, by rutynowo nacinać krocze. Ciało nasze jest przystosowane do rodzenia, a tkanki krocza są elastyczne. Zabieg ten zaczęto wykonywać w latach dwudziestych XX wieku, bo niejaki DeLee stwierdził że poród jest chorobą i wymaga interwencji chirurgicznej i gdy powszechna stała się pozycja leżąca w czasie porodu, która sprzyja samoistnemu pękaniu krocza. Tymczasem położna, posiadająca umiejętności ochrony krocza, może pomóc kobiecie w urodzeniu dziecka, bez potrzeby użycia nożyczek . Ważna jest jednak pozycja rodzącej. Pozycje stojące sprzyjają ochronie krocza, można lepiej kontrolować parcie i tempo wyrzynania główki oraz przeprowadzać masaż krocza. Leżąc na wznak, dziecko gdy się rodzi ma “pod górkę”, trudniej mu się urodzić, poród się przedłuża, a główka dziecka naciska tylko na okolice odbytu ( czyli nie jest to równomierny nacisk i wtedy zwiększa się ryzyko głębokiego pęknięcia) a gdy przyjmiemy pozycję wertykalną czyli pionową - wtedy to główka dziecka równomiernie naciska na tkanki, poród przebiega szybciej dlatego że szyjka macicy szybciej się rozwiera, tkanki równomiernie się rozciągają, o wiele więcej poszeża się otwór dolny miednicy. Poza tym parcie kontrolowane ” nabierz powietrza i pociśnij” - zwiększa zagrożenie pęknięcia i wymusza konieczność nacięcia. Wiemy doskonale że krocze kobiety to miękka delikatna i elastyczna tkanka a nie beton!!!! W pozycjach wertykalnych od momentu napinania się krocza przez naciskającą główką najlepiej robić wszystko, (czyli praktycznie nic), by rodząca nie parła. Niewielkie pęknięcia śluzówki pochwy często nie wymagają szycia, goją się w ciągu kilku dni i nie powodują dyskomfortu. Jeśli dojdzie już do samoistnego pęknięcia krocza, jest ono zwykle płytkie i łatwo się goi, natomiast nacięcie zawsze narusza warstwę mięśni. Zabieg ten nie zabezpiecza też kobiety przed dalszym pękaniem krocza, a wręcz zwiększa jego prawdopodobieństwo. Wystarczającym powodem, dla którego warto unikać nacinania krocza, jest to, że wiele kobiet cierpi z powodu powikłań. Najczęstsze to silny ból, trudności w poruszaniu się, długi czas gojenia, niemożność podjęcia współżycia seksualnego. Światowa Organizacja Zdrowia w 1985 r. zaleciła ograniczenie stosowania nacięcia krocza. Również badacze z jakiejś grupy ( nie pamiętam ) która na bieżąco analizuje wyniki wszystkich badań naukowych, umieścili rutynowe nacięcie krocza w grupie praktyk szkodliwych i o dowiedzionym braku skuteczności.

    gdyby to była prawda o tym wypadaniu narządów to wypadałyby one nagminnie sporej większości kobiet w krajach gdzie sie krocza nie nacina.

    Będąc w ciąży podczas konsultacji z jednym ginem, prosto w oczy oznajmiłam mu że jeżeli ignoruje wyniki badań naukowych to ja polecam naciąć sobie penisa ( oczywiście w fazie skurczu - bezboleśnie i czekac na dobroczynne skutki nacięcia w przyszłości) - facet zbaraniał. po chwili przyznał mi rację i schował głowę na dół.

    rodziłam w pozycji - prawie siedzącej, próbowałam jak najbardziej uzyskac
    pionową pozycję, bo wiedziałam że tak najlepiej ochronc krocze. mimo że położne kazały opierac sie plecami o kozetkę nie opierałam sie. rodząc, swoje pośladki miałam w POWIETRZU (!!!!!!) i dwoma rękami podtrzymywałam cały swój tors. prosze sobie to wyobrazic… położne nie pomogły mojemu męzowi przytrzymac mnie. musiałam myślec o dziecku i powstrzymac sie od parcia w dodatku tracic dużo siły aby siebie sama utrzymac… powstrzymac się od parcia - w decydującym momencie - jak już główka sie urodziła. potem było tylko jedno parcie i cały mój Jasio wyskoczył.

    sądze że nawet w pozycji takiej jak ja da się uniknąc nacięcia i oczywiscie pęknięcia. Nie pękłam na zewnątrz. Miałam tylko 4 szwy WEWNĘTRZNE, prosze nie mylic z zewnętrznymi. Zostałam cała.

    jednym z powodów dla których stasuje się rutynowe nacięcie krocza jest jego ochrona. No dobrze. Ale jak można ochronic coś jednocześnie powodując jego uszkodenie? ( i to o wiele głębsze )

    nacięcie krocza to poważne uszkodzenie - odpowiada pęknięciu II lub III stopnia,m obejmuje mięśnie krocza i pochwy. Tymczasem kobiety rodzące bez nacięcia najczęściej mają krocze bez obrażeń lub z niewielkimi, szybko gojącymi się pęknięciami skóry i śluzówki ( I stopnia)

    Zawdzięczam cwiczenim kegla. Uelastyczniają i wzmacniają mięsnie krocza. dzięki że mnie NIE nacięto, nie mam problemu natury emocjonalnej, wiem że nie mam tej brzydkiej blizny, tej okaleczonej, zniekształconej intymności. Nie huczy we mnie “OSZPECONA ”

    Pozdrawiam Panią

  4. jaka oszpecona?
    co za bzdura! ja urodziłam dwoje dzieci, w tym jedno pośladkowo, zawsze trochę mnie nacięli, ale co z tego, nie jestem oszpecona! dwa czy trzy szwy - żaden problem, nie mam żadnych problemów ze współżyciem i jest ok. najgorzej jak nawiedzone fanatyczki, wszystko wiedzące z internetu wtrącają się w nie swoje sprawy.
    kiedy rodziłam, a było to kilkanaście lat temu, nie było mowy o znieczuleniu, o tatusiu przy porodzie, wierzyłam, że lekarze wiedzą co robią i wszystko będzie ok. chciałam jak najszybciej mieć to za sobą i trzymać dziecko w ramionach, a jakieś głupie nacięcie….
    wkrótce rodzi moja siostra i lepiej żeby nie czytała tych strasznych komentarzy bo zupełnie się zdołuje. kobiety rodzą od początku świata i tak ma być!

Jak zawsze, komentarze i pytania mile widziane :-)