Naukowcy: “Oddzielne łóżeczko to stres dla noworodka”
18 listopad 2011Artykuł ten ukazał się już w wielu serwisach, po tym jak został opublikowany na stronie PAP Nauka w Polsce. Pomyślałam jednak, że nie może go zabraknąć na moim blogu, bo sama jako mama jestem zwolenniczką spania z dziećmi i spałam ze swoimi córkami - nie tylko dla ich dobra, ale również dla swojej wygody i spokoju
Zachęcam do lektury.
Oddzielne łóżeczko to stres dla noworodka
Na szpitalnych porodówkach dzieci z reguły kładzie się w specjalnych kojcach, stawianych blisko łóżka matki. Jednak nawet takie rozdzielenie od matki, powszechnie praktykowane w krajach Zachodu, jest dla noworodka sporym stresem - przekonują naukowcy na łamach “Biological Psychiatry”.
Kobieta zachodzi w ciążę i po czterdziestu tygodniach rodzi. Jej dziecko jeszcze na sali porodowej zostaje ubrane i włożone do specjalnego kojca, który stawia się obok łóżka matki albo zabiera do innej sali, żeby mama odespała trudy porodu. Choć to praktyka powszechna na porodówkach, to naukowcy z Uniwersytetu Kapsztadu w RPA przekonują, że oddzielanie noworodków od matek jest dla dzieci wielkim stresem.
Naukowcy zwracają uwagę, że najczęściej oddziela się dzieci urodzone z dysfunkcją dróg oddechowych i wcześniaki, które muszą poleżeć w inkubatorze. W dodatku Amerykańska Akademia Pediatrii odradza spanie matki z noworodkiem w jednym łóżku ze względu na ryzyko Zespołu Nagłego Zgonu Niemowląt (SIDS).
Publikujący w “Biological Psychiatry” naukowcy zwracają jednak uwagę, że ludzie rozdzielający po porodzie dziecko i matkę są wśród ssaków wyjątkiem. Dodają też, że wciąż nie wiemy wszystkiego na temat psychologicznego wpływu takiej praktyki na dziecko.
.

fot. by rsgranne www.flickr.com
Aby lepiej sprawdzić potencjalne skutki rozdzielenia, naukowcy z RPA badali dwudniowe, śpiące maluchy. Część dzieci spała przy mamach (zachowany był kontakt “skóra przy skórze”), część - w łóżeczku obok łóżka matki. W przypadku, kiedy dziecko spało samo, jego autonomiczna aktywność neonatalna (której przejawem jest niekontrolowana ruchliwość przez sen) była o 176 proc. większa - a momentów spokojnego snu było o 86 proc. mniej, niż gdy dziecko spało bezpośrednio obok matki - wyliczyli naukowcy.
Wnioski z tego badania wpisują się w dziwną antynomię - zauważają jego autorzy. Jeśli bowiem naukowcy chcą zbadać u zwierząt skutki stresu (np. jego wpływ na rozwijający się mózg osobnika), to najprostszą metodą wywołania takiego stresu jest zabranie młodego od matki. Z drugiej strony oddzielanie ludzkich noworodków od matki to praktycznie reguła, zwłaszcza gdy maluch wymaga wyspecjalizowanej opieki medycznej, np. umieszczenia w inkubatorze.
“Nasze wyniki pomagają lepiej zrozumieć, dlaczego małe dzieci mają się lepiej, gdy pozostają w bezpośrednim kontakcie ze skórą matki, niż kiedy pozostają w inkubatorze” - wyjaśnia autor badania, dr Barak Morgan.
Lepsze zrozumienie reakcji noworodka na oddzielenie wymaga dalszych badań. Naukowcy chcą ustalić m.in., czy separacja powoduje u niego reakcję trwałą, i czy może ona wpływać na rozwój układu nerwowego w dłuższej perspektywie.
PAP - Nauka w Polsce
zan/ tot/bsz
Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Nauka w Polsce.
fot. by sundaykofax www.flickr.com




























Witam,
trafiłam na Pani bloga poprzez stronę koalicji na rzecz walki z rakiem macicy.
Mam pytanie odnośnie tego tekstu. Zaznaczę wpierw, że moje dziecko pół nocy śpi u siebie a drugie pół ze mną w łóżku ( raczej z mojej wygody niż żebym zauważyła, ze śpi lepiej ;).
Otóż ostatnio w Stanach jest głośna akcja nt szkodliwości spania z dzieckiem pod kątem umieralności dzieci. Moim zdaniem jest to bardzo kontrowersyjna akcja. Mogłaby Pani przedstawić swój pogląd dotyczący tej kampanii?
Daję link do programu z telewizji śniadaniowej gdzie usłyszałam o tej akcji.
http://dziendobry.tvn.pl/video/spanie-z-dzieckiem-moze-je-zabic,1,newest,15883.html
Pozdrawiam serdecznie
A ja niedawno na TVN natknęłam się na dyskusję “Spanie z dzieckiem może je zabić”. Trochę zdziwiły mnie te rewelacje…
http://dziendobry.tvn.pl/video/spanie-z-dzieckiem-moze-je-zabic,1,newest,15883.html
Dario, Ewo! Proszę o cierpliwość, odniosę się do Waszych postów w przyszłym tygodniu. Muszę szerzej się na ten temat rozpisać (temat baaardzo ważny), niestety dziś wyjeżdżam na kilka dni na szkolenie i mam od wczoraj mnóstwo spraw do załatwienia. bardzo przepraszam.
Jestem cierpliwa
Zajrzałam tu przypadkiem, przez link. I nie zauważyłam przedmówczyni,która podała ten sam link. Przepraszam za zdublowanie…
Pozdrawiam, mam nadzieję, że jeszcze tu zajrzę.
Witam trafiłam na bloga całkiem przypadkiem poprzez strone koalicji na rzecz walki z rakiem macicy. Miałam kłopot z tym, żeby córcia spała sama w łóżeczku i na początku dla wygody spałą ze mną ale po niedługim czasie spania ze mną zaczęłam ją tego oduczac dziś nie mam kłopotu dzieciątko śpi samo i przychodzi do mnie do łóżka dopiero jak wstaje
Podobnie jak z usypianem dziecka w mega ciszy - apel do rodziców - nie usypiajcie dzieciaczków po cichutku bo potem będzie mega kłopot bo jak dzidzia będzie spac to nawet oddychac nie będziecie mogli
Wiem co mówie bo sporo moich znajomych ma ten problem właśnie przez to, że usypiali dzieciaczki w mega ciszy nawet bez puszczonego radia
Pozdrawiam wszystkich :):):):):):)