Metoda na brzdąca
13 październik 2008Bardzo dużo było ostatnio na blogu przeróżnych „newsów” m.in. o tym co w ministerstwie mówi się o pewnych zmianach w opiece okołoporodowej. Niektóre z tych informacji mogłyby być dla ciebie irytujące. To nie jest dobre dla kobiety w ciąży ![]()
Dlatego dziś będzie coś na luzie.
Pewnie byłaś kiedyś świadkiem takiej sceny w supermarkecie: mama z dzieckiem robi zakupy, maluch wkłada coś do wózka, a mama się sprzeciwia, wtedy słyszysz głośny płacz i krzyk zbuntowanego malucha, a może nawet widzisz, jak rzuca się na ziemię i energicznie wymachuje kończynami, mama speszona wzrokiem innych podnosi buntownika z podłogi i wkłada do wózka produkt będący przyczyną incydentu. Maluch sobie myśli: „udało się” i przy następnej okazji ze wzmożoną siłą walczy o swoje.
Jeśli jesteś już doświadczoną mamą, to zapewne znasz takie zachowanie z autopsji. Może w różnym nasileniu i nie zawsze w supermarkecie, czasem w domu, ale zdarza się to każdemu 2 – 3 latkowi. Jeśli jesteś w pierwszej ciąży, to wszystko przed tobą. Dlatego chciałabym, abyś obejrzała bardzo pouczający filmik. Wprawdzie jest to reklama, ale przedstawiona w niej bohaterka ma skuteczny sposób na ujarzmienie krzyczącego brzdąca
Godny polecenia, ale wymagający odwagi
Życzę ci poczucia humoru i kreatywności przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych.




























Dobre! Atak najlepszą obroną
W sumie rzucenie się samemu na podłogę może być tylko trochę bardziej stresujące niż walka z nieujarzmionym, krzyczącym maluchem na oczach publiczności…