„Matka ma pachnieć, przytulać i mówić” – czyli rzecz o pierwszym kontakcie mamy z dzieckiem po porodzie

23/04/2013 at 18:18

„Matka ma pachnieć, przytulać i mówić”. Takie słowa padły z ust prelegentki – p. Barbary Baranowskiej podczas konferencji „Nowy standard w położnictwie. O pozycjach wertykalnych, pierwszym kontakcie i wdrażaniu dobrych praktyk”, zorganizowanej  na początku kwietnia przez Fundację Rodzić po Ludzku” w Poznaniu. Z wielką przyjemnością wysłuchałam jej wykładu na temat kontaktu „skóra do skóry” mamy i noworodka po porodzie. Nieustannie zachwyca mnie fenomen tego pierwszego kontaktu. Niestety, chociaż w świetle nowych standardów opieki okołoporodowej każde dziecko powinno mieć możliwość nieprzerwanego, dwugodzinnego przebywania bezpośrednio na ciele mamy, to jednak w większości naszych szpitali wciąż nie jest to przestrzegane. Jak już się kładzie malucha po porodzie to tylko na kilka minut, a wtedy nie ma szans na czerpanie ze wszystkich korzyści, jakie ten pierwszy powinien dać.

W trakcie dyskusji zainicjowanej przez prelegentkę okazało się, że jedną z istotnych przyczyn pomijania kontaktu „skóra do skóry” matki i noworodka jest mała ilość personelu w szpitalu.  Niestety również same mamy dość często rezygnują z możliwości pierwszego kontaktu, tłumacząc się zbyt dużym zmęczeniem po porodzie. Pewnie gdyby mamy wiedziały jak ważne dla dziecka i dla nich jest to bezpośrednie przytulenie po porodzie, tak łatwo nie poddawałyby się. Owszem, jest zrozumiałe, że odczuwa się zmęczenie po takim stresie i wysiłku, jednak sam kontakt „skóra do skóry” jest właśnie najlepszym lekarstwem na to kiepskie samopoczucie. Z całego serca namawiam więc każdą mamę, do dążenia do tego, by  po porodzie pozostać w bezpośrednim kontakcie ze swoim nowonarodzonym maleństwem.

fot. www.flickr.com by kpi
 

Matka ma pachnieć…

Matczyny zapach jest najsilniejszym bodźcem zachęcającym dziecko do rozpoczęcia ssania. Wydzielina otoczki, zapach brodawki sutkowej, zapach siary działają na noworodka jak feromony – zaczyna ono spontanicznie pełzać w kierunku piersi. Zapach mleka mamy wpływa też na uspokojenie dziecka.

„Badania Jennifer Makin i Richarda Portera pokazały, że dzieci spontanicznie wykonują ruchy w kierunku gazika nasączonego zapachem piersi karmiących kobiet, a w szczególności własnej matki. (Makin JW, Poter RH 1989). U trzydniowych noworodków, zapach wydzieliny otoczki piersi, nawet obcych kobiet, wzmagał zespół reakacji oralnych bardziej niż jakikolwiek inny bodziec,  niezależnie od tego, czy były karmione piersią, czy nie. (Doucet S. et al.  2009) »

źrodło : prezentacja « O bliskości rodzenia widzianej sercem dziecka -Pierwszy kontakt – dlaczego jest ważny, komu służy i kiedy jest możliwy?” dr n. med.  B. Baranowska 

fot. www.flickr.com by Raphael Goetter

 

Matka ma przytulać…

Nie do przecenienia są korzyści, które zyskać może noworodek przytulony do mamy w kontakcie skóra do skóry od razu po porodzie. Ciepły brzuch i ramiona matki są dla niego najbardziej optymalnym środowiskiem. Okazuje się, że rozłożenie tłuszczu u dziecka jest takie, że przede wszystkim to kontakt brzuchem do mamy, pomaga uchronić je przed nadmierną utratą ciepłoty ciała. Z kolei temperatura ciała okolicy klatki piersiowej matki rośnie w ten sposób, aby stworzyć noworodkowi najlepsze warunki do prawidłowej termoregulacji.

„Badania porównujące ciepłotę skóry klatki piersiowej matek od 1-5 dnia po porodzie wykazały, że temperatura ich ciała w badanym okresie równomiernie rosła, tak że od 2 dnia była znacznie wyższa niż w przypadku pozostałych badanych grup, czyli mężczyzn i kobiet bezdzietnych (Bauer K et al. 1996).

Dostosowywanie temperatury ciała matki do potrzeb dziecka opisał zespół Susan Ludington-Hoe jako zjawisko synchroniczności termicznej. (Ludington, Anderson i Hadeed,1989)”

źrodło : prezentacja « O bliskości rodzenia widzianej sercem dziecka -Pierwszy kontakt – dlaczego jest ważny, komu służy i kiedy jest możliwy?” dr n. med.  B. Baranowska 

Przytulenie dziecka bezpośrednio do swojej skóry daje mu poczucie bezpieczeństwa, pozwala słyszeć miarowe bicie serca, kołysać się rytmicznie wraz z ruchami oddechowymi matki, odczuwać jej ciepło – wszystko to delikatnie stymuluje zmysły dziecka. Ponadto kontakt „ciało do ciała” redukuje ewentualne odczucia bólowe, zdecydowanie zmniejsza czas płaczu (w porównaniu do dzieci, które nie miały takiego kontaktu).

Matka ma mówić…

Dziecko słyszy i zapamiętuje głos matki jeszcze w macicy, dlatego po porodzie rozpoznaje go i pozytywnie na niego reaguje. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że głos mamy, który maluch słyszał będąc jeszcze w jej brzuchu, będzie na niego działał uspokajająco, da mu poczucie bezpieczeństwa.

……………………………………………………………………………………

Wymienione powyżej korzyści dla dziecka płynące z kontaktu „ciało do ciała” w pierwszych dwóch godzinach po porodzie, to tylko część tego dobrodziejstwa, z którego maluch może skorzystać pozostając w ramionach mamy. Nie opisuję tu ich wszystkich – post byłby pewnie kilka razy dłuższy 🙂

Jestem zadania, że nie warto rezygnować z tej niesamowitej okazji, jaką daje nam natura i jeśli to jest możliwe (nie ma przeciwwskazań medycznych – zagrożenie życia dziecka lub mamy), dobrze jest wykorzystać te pierwsze chwile po porodzie. Co więcej – warto o to zawalczyć, nawet jeśli w szpitalu nie jest jeszcze normą, że kładzie się dziecko po narodzinach na brzuchu mamy (w niektórych placówkach kładzie się dziecko na kilka minut – nie jest to jednak wystarczające, by dało wymierne korzyści dla mamy i dziecka).

I jeszcze na koniec:

Karmienie piersią jest związane ze zmniejszeniem stężenia hormonów sterydowych we krwi matki oraz wzrostem prolaktyny. Efekt ten wzmacnia umożliwienie wczesnego kontaktu „ciało do ciała” z noworodkiem, powoduje ukojenie i uspokojenie matki.

Nawet, jeśli dziecko nie uchwyci brodawki, to sama stymulacja brodawki dziecięcymi rączkami wpływa na lepszy wypływ mleka, produkcję prolaktyny i przystosowanie brodawki do chwycenia. (Klaus MH, Kennel JH, 2001)

Wydzielane w czasie karmienia piersią endorfiny powodują mniejsze odczuwanie bólu naciętego krocza.

 

 

share