„Mamo jedz ryby!”

07/03/2011 at 18:06

O kampanii „Mamo jedz ryby!” dowiedziałam się w momencie, gdy jako szkoła rodzenia, otrzymałam przesyłkę z materiałami promocyjnymi w postaci folderów oraz płyt DVD. Celem kampanii jest promowanie spożywania ryb wśród kobiet w ciąży. Okazuje się, że Polacy w ogóle spożywają bardzo mało ryb i choć wskaźnik spożycia ryb przez jednego mieszkańca w ostatnich latach wzrósł, to i tak zjadamy ich mniej więcej o połowę mniej niż inni Europejczycy, a kilkakrotnie mniej od np. Japończyków.
W folderze oraz na płycie można znaleźć m. in. wypowiedzi ekspertów (lekarzy, specjalistów ds. żywienia czy kosmetyki) na temat roli ryby w diecie przyszłej mamy, porady jak kupić świeżą rybę, jak ją filetować oraz sporo przepisów na dania rybne. Jeśli nie załapiesz się nigdzie na te materiały, polecam odwiedzenie strony kampanii www.mamojedzryby.pl – niektóre z tych informacji można tam znaleźć.

Zachęcam więc do zapoznania się treściami przekazywanymi w ramach projektu, a przede wszystkim do przyjrzenia się swojej diecie, czy znajduje się w niej miejsce na rybę.

W badaniach naukowych dowiedziono, że dieta w okresie ciąży bogata w ryby wpływa na rozwój dziecka w łonie matki. Stwierdzono, że 18-miesięczne maluchy matek spożywających w ciąży ryby w dużych ilościach, o 29% częściej uzyskiwały lepsze wyniki określające rozwój fizyczny i mentalny, od dzieci matek, które w tym okresie spożywały mało ryb.

.

Kilka cytatów z wypowiedzi ekspertów dla projektu:

„Ostatnie badania wykazują, że stan zdrowia człowieka dorosłego jest już programowany w łonie matki, właśnie poprzez jes sposób odżywiania. to bardzo optymistyczne, ponieważ okazuje się, że mamy ogromny wpływ na ograniczenie występowania pewnych chorób” – Katarzyna Przybyłowicz, technolog żywności, specjalista ds. żywienia.

„Każdy posiłek kobiety w ciąży można traktować jako swego rodzaju „lek”. Może on wpływać na zwiększenie lub zmniejszenie aktywności pewnych genów rozwijającego się dziecka. Może to więc wpłynąć na ryzyko zachorowania na cukrzycę, nadciśnienie, choroby nowotworowe.” – Tomasz Banet, ginekolog położnik.

„Jako chirurg polecam dietę rybną kobietom ciężarnym, ponieważ dostarcza niezbędnych składników potrzebnych w procesie gojenia ran, np. rany pooperacyjnej po cesarskim cięciu. Dieta rybna ma to wszystko, co będzie powodowało szybkie i dobre gojenie rany.” – Marek Załęski, specjalista chirurg dziecięcy

„Ryby to źródło doskonałego białka, wielu pierwiastków, w tym jodu, ale przede wszystkim tych fantastycznych kwasów omega3, które wpływają na rozwój centralnego układu nerwowego (podobnie jak suplementacja jodem).” – Elżbieta Badurska – Stankiewicz, specjalista endokrynolog

Bardzo żałuję, że nie mogę tu zamieścić całych wypowiedzi, bo wile z nich jest bardzo ciekawych. Może zetkniesz się z programem „Mamo jedz ryby!” w szkole rodzenia i będziesz miała okazję obejrzeć płytę lub/i poczytać folder.

Kilka uwag na koniec:

– najlepiej zjadać rybę codziennie, a jeśli nie jest to możliwe, to w ciąży powinno być to co najmniej 350g tygodniowo.

– ryba powinna być świeża – tutaj znajdziesz wskazówki, jak rozpoznać świeżość ryby:

– są jednak wyjątki: w ciąży nie powinno się spożywać ryb surowych oraz dużych gatunków: np. tuńczyka, miecznika, halibuta, rekina. więcej na ten temat możesz przeczytać w innym artykule na blogu:

Okiem dietetyka: Zanieczyszczenia zawarte w rybach

Czy pamiętasz inną kampanię promującą spożywanie ryb codziennie: „Ryba wpływa na wszystko”? Najbardziej podobał mi się ten klip :)

share