Karmienie piersią a osteoporoza

17/01/2012 at 17:01

Niedawno jedna z mam zwierzyła mi się, że dostała reprymendę od ginekologa, że za długo już karmi piersią (11 miesięcy) i powinna już zadbać o siebie (czyli przestać karmić), bo inaczej naraża się nieuchronnie na osteoporozę. Nie pierwszy raz już słyszę o tym, że niektórzy lekarze wyrażają takie opinię, czasem nawet dotyczące mam, które karmią nieco powyżej 6 miesięcy. Jeszcze częściej mamy słyszą to od innych osób z otoczenia.

Tymczasem…

Karmienie piersią rzeczywiście wiąże się z utratą masy kostnej. Już w pierwszych 6 miesiącach, gdy maluch jest karmiony wyłącznie mlekiem mamy, utrata gęstości kostnej może wynosić ok. 5-10%. Karmienie piersią przez kolejne półrocze życia dziecka, to dalsze zmniejszanie się tej gęstości. Karmiąc piersią codziennie zużywamy ok. 130 -300 mg wapnia pozyskanego z kośćca na wyprodukowanie pokarmu.

fot. by wellcome images www.flickr.com

A jednak…

Okazuje się, że po zakończeniu karmienia gęstość kości powraca do normy – mniej więcej po 6 – 12 miesiącach. Odbudowa ta w dodatku jest pełniejsza, kości stają się w większym stopniu zmineralizowane. Nasze kości po prostu przechodzą „kapitalny remont”.

Badacze stwierdzili, że dzięki tej odbudowie kości, kobiety które karmiły kilkoro dzieci, mają w porównaniu kobietami bezdzietnymi, podobną lub wyższą gęstość kości oraz podobne lub niższe ryzyko złamań kości (dotyczy to szczególnie złamania szyjki kości udowej).

.

fot. by coatl28 www.flickr.com

Bardzo rzadko…

Może się zdarzyć, że karmienie piersią osłabi kości na tyle, że zagraża to ich złamaniem, ale są to skrajne sytuacje, np. gdy dieta mamy jest bardzo uboga w wapń, mama jest niedożywiona lub zaszła w ciążę i karmi jako nastolatka.

Profilaktycznie…

Właściwym postępowaniem zapobiegającym demineralizacji kości jest spożywanie odpowiedniej ilości wapnia w diecie. Ilość wapnia w spożywanych pokarmach powinna się zwiększyć o 200 mg na dobę (czyli w sumie 1200mg/d). W ten sposób zabezpieczamy się przed nadmiernymi stratami tego minerału w czasie karmienia piersią. Należy pamiętać, że pokarm mamy ma zawsze mniej więcej ten sam skład, jeśli czegoś brakuje w diecie, jest uzupełniane z zapasów, które mama ma w swoim organizmie.

Najlepszym źródłem wapnia jest mleko i jego przetwory. Litr mleka zawiera 1200 mg wapnia. Jednak w czasie laktacji dieta mamy powinna być urozmaicona, dlatego warto poszukać tego minerału w innych poza mlecznych źródłach. Jeśli karmiąca stosuje dietę eliminacyjną, to wtedy powinna również przyjmować preparaty wapnia (ok. 1000mg/d).

Bogactwo wapnia znajduje się też w pestkach słonecznika, ziarnach sezamu, orzechach laskowych i ziemnych, w migdałach i figach. Mogą to być ryby w konserwach jedzone wraz z ośćmi, woda mineralna, a także wiele zielonych warzyw (brokuły, kapusta, brukselka) oraz większość kasz.

100 mg wapnia znajdziesz w: 100 g brokułów, 100 g śledzi z puszki, 5 ugotowanych jajach,

150 mg wapnia znajdziesz w: 100 g tuńczyka z puszki (z ośćmi), w 100 g gotowanego szpinaku,

250 mg wapnia znajdziesz w: 100 g ugotowanej kapusty, 100 g migdałów.

Ostatnio dowiedziałam się, że ziarna Amarantusa są bardzo bogatym źródłem wapnia, a także dostarczają dużo żelaza. Znam tą roślinę doskonale, bo od lat rośnie w moim ogrodzie (jest to roślina jednoroczna, ale rozsiewa się sama co roku). Widziałam ostatnio w sklepie w mojej miejscowości ziarna Amarantusa (Amarantus ekspandowany), które można dosypywać do mleka, jogurtu, wypieków, deserów i innych potraw. Identyczny można kupić przez internet.

Aby wapń się dobrze wchłaniał należy dbać również o to, aby nie brakowało witaminy D.
Latem i wiosną wystarczy 15 minut spaceru, aby organizm wyprodukował niezbędną ilość tej witaminy. Zimą w diecie powinny znaleźć się tłuste ryby morskie, jajka i produkty mleczne. Także odpowiednia ilość witaminy C pomaga w efektywnym wykorzystywaniu wapnia do budowy kości.

share