Do czego potrzebny nam certyfikat ukończenia szkoły rodzenia?

30/10/2011 at 15:50

Nowe standardy, prawa pacjenta…, a niektóre szpitale nadal swoje. Wygląda tak, jakby nikt się w tych placówkach istniejącymi przepisami nie interesował lub nie przejmował.

Dwa tygodnie temu portal rynekzdrowia.pl opublikował wyniki ankiety przeprowadzonej na wrocławskich oddziałach położniczych. Wynika z niej, że (linki prowadzą do tych artykułów na blogu, w których pisałam o tych aspektach nowych standardów):

  • 56 proc. kobiet oceniło, że personel szpitala traktował je w czasie porodu i w lecznicy źle: przedmiotowo i nieżyczliwie
  • 78 proc. rodzących nie zostało zapytanych o plan porodu i nakazano im rodzić w pozycji leżącej
  • W 62 proc. nie zaproponowano kobietom żadnej niefarmakologicznej formy łagodzenia bólu
  • 73 proc. rodzących miało nacięte krocze

Niedawno dostałam maila od uczestnika internetowej szkoły rodzenia:

„Moja żona jest obecnie w szpitalu. Zależy mi, aby być przy żonie w trakcie porodu, lekarz mi jednak powiedział, że muszę mieć dokument ukończenia szkoły rodzenia. Czy mogłaby mi w jakiś sposób pomóc?”

Natknęłam się też na post na forum internetowym gazeta.pl:

„Mam pytanko może ktoś się orientuje jak to jest z uczestnictwem ojca/męża przy porodzie. Moja bratowa ma wkrótce rodzić w miejscowości, której nie wpuszczają na porodówkę męża jeśli oboje nie uczestniczyli w szkole rodzenia, która jest płatna w tym mieście. Zastanawiam się czy szpital może wprowadzić takie warunki? (…). Jeszcze dodam, że kiedy koledze rodziło się drugie dziecko nie pozwolono mu uczestniczyć w porodzie, mimo że uczestniczył w porodzie pierwszego dziecka i uczestniczył w szkole rodzenia, natomiast przy drugim dziecku już nie uczestniczyli w szkole rodzenia, dlatego nie został wpuszczony. Czy to normalne?” (justcedr84).

No właśnie: czy to normalne? czy powinniśmy się na to godzić?

Pisałam wiele miesięcy temu na temat praw pacjenta w szpitalu. Prawo stanowi o tym, że podczas każdego pobytu w szpitalu pacjent czy pacjentka mogą korzystać z dodatkowej opieki ze strony bliskiej osoby. Prawo to dotyczy oczywiście również kobiety rodzącej. Może ono zostać ograniczone przez kierownika zakładu opieki zdrowotnej lub upoważnionego lekarza tylko w wypadku zagrożenia epidemiologicznego lub ze względu na warunki przebywania w szpitalu innych chorych. Nie jednak ma mowy o tym, by osoba towarzysząca musiała przedstawiać jakieś zaświadczenia upoważniające ją do przebywania z pacjentką (patrz: certyfikat szkoły rodzenia).

W nowych standardach opieki okołoporodowej z kolei jest kilka razy zapisane o tym, że to personel powinien namawiać rodzącą, by nieustannie towarzyszyła jej osoba bliska. Nie ma mowy o jakichkolwiek warunkach, które spełniać ma osoba towarzysząca przy porodzie.

Wiele jest szpitali, w których nie ma żadnego problemu, by mąż, partner, czy inna osoba bliska, towarzyszyła kobiecie w czasie porodu. Zrobiono wiele, by warunki lokalowe i organizacja szpitala jak najbardziej sprzyjała takiej obecności. Dlaczego więc istnieją placówki, w których stawia się przeszkody? Można oczywiście wybrać inny szpital do porodu, jednak dla niektórych wiąże się to z długą podróżą, gdy zaczną się skurcze porodowe. Nie każdy się na to decyduje.

Panu, który napisał do mnie maila, o którym mowa na początku postu, wysłałam oczywiście certyfikat uczestnictwa w kursie (skan przez maila, a oryginał pocztą). Najważniejsze było dla mnie, by Ania i Kamil byli razem w czasie porodu, skoro tego chcieli.

Co możemy zrobić w tej sprawie?

Tym z was, którzy są jeszcze przed porodem, proponuję jednak dowiedzieć się jakie „zwyczaje” związane z porodami rodzinnymi, są w szpitalu, w którym zamierzacie rodzić. Żeby nie było zaskoczenia. W przypadku, gdy szpital będzie wymagał zaświadczenia o uczestnictwie w kursie dla rodziców, proponuję jeszcze przed porodem napisać lub zadzwonić w tej sprawie do rzecznika praw pacjenta.

Może to być Rzecznik Praw Pacjenta przy Oddziale Wojewódzkim NFZ. Przykładowo dla wielkopolskiego NFZ kontakt można znaleźć tutaj (w google wpisałam „rzecznik praw pacjenta poznań).

Możesz też zwrócić się bezpośrednio do Biura Rzecznika Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia (kontakt – bezpłatna infolinia 0 800 190 950, pozostałe kontakty znajdziesz na stronie www.bpp.gov.pl).

Do czego potrzebny nam jest certyfikat ukończenia szkoły rodzenia?

Oczywiście może być fajną pamiątką z okresu ciąży. Można nawet oprawić w przysłowiową „ramkę i powiesić nad łóżkiem” ;), albo wkleić do pamiętnika czy na bloga, który prowadzicie w czasie oczekiwań na dziecko.

.

A jeśli nie macie zamiaru go nigdzie eksponować, niech trafi do „lamusa”. Szpital nie powinien się im interesować.

.

Zachęcam do pisania w komentarzach o swoich doświadczeniach związanych z tematem.

share