Długie karmienie piersią i awantura o okładkę magazynu „Time”

15/05/2012 at 21:07

Od kilku dni w mediach na całym świecie zrobiło głośno na temat najnowszej okładki amerykańskiego tygodnika „Time”.

Jak długo można karmić dziecko piersią? WHO zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka, a następnie kontynuację karmienia piersią z jednoczesnym wprowadzaniem pokarmów uzupełniających do co najmniej dwóch lat. Organizacja nie podaje jednak wieku, w którym dziecko powinno być odstawione od piersi. Specjaliści od laktacji twierdzą, że to indywidualna sprawa każdej matki i dziecka.

Ponieważ w naszej rzeczywistości rzadko kobiety karmią dzieci do tej minimalnej granicy wyznaczonej przez WHO, odzwyczailiśmy się jako społeczeństwo od widoku dwulatka przy piersi i budzi on wiele kontrowersji. Dla większości osób nie w ogóle nie do przyjęcia jest karmienie jeszcze starszych dzieci – trzy czy nawet sześcioletnich. Tymczasem nie ma żadnych argumentów naukowych na to, że karmienie piersią większych dzieci miałoby być szkodliwe (jak twierdzą przeciwnicy), a za to jest wiele dowodów na to, że mleko mamy jest nadal wartościowe dla kilkulatka.

.

.

Magazyn „Time”, popularny amerykański tygodnik, przed kilku dniami sprowokował dyskusję na temat długiego karmienia piersią, publikując na swojej okładce zdjęcie matki karmiącej swoje prawie czteroletnie dziecko, podpisując je tytułem „Czy jesteś wystarczająco dobrą matką”. Okładka stała się gorącym tematem wielu artykułów i zaciekłych sporów na forach internetowych w wielu krajach.

Artykuł wewnątrz numeru czasopisma poświęcony jest rodzicielstwu bliskości. Nie znam jego dokładnej treści, ale z doniesień prasowych wiem, że bohaterka ze zdjęcia z okładki – Jamie Lynne Grumet, opowiada o tym, iż jej matka karmiła ją piersią do sześciu lat i ma ona miłe wspomnienia z tego okresu. Zaznacza, że jako dziecko była pewna siebie i jest przekonana, że to właśnie dzięki temu, że była karmiona piersią tak długo. Sama Grumet karmi piersią swojego niespełna czteroletniego syna i jeszcze drugie, starsze – adoptowane dziecko.

Tymczasem jej wizerunek przedstawiony na okładce „Time” wywołał całą falę sprzeciwu (zgorszenia?). Wypowiedzi wielu osób (zdaje się, że zdecydowanej większości), zawierają takie stwierdzenia jak: „obrzydliwe, zboczone, patologia, perwersja”. Często przytaczany jest argument, jakoby mleko matki powyżej jakiegoś okresu (pół roku?, roku?, dwóch lat?) nie miało żadnych wartości odżywczych dla dziecka. Popularnym stwierdzeniem jest rówież to, że to matka w ten sposób zaspokaja swoje potrzeby (niedostatki? żądze?), albo, że sama nie potrafi się od odzwyczaić od karmienia. Istnieje też przekonanie, że karmienie piersią kilkulatka czyni z niego niesamodzielnego „mamisynka”, uzależnionego od obecności mamy. Kobiety przekazują sobie też ostrzeżenia, że karmienie piersią przez wiele miesięcy może doprowadzić do poważnych deformacji piersi.

Karmienie piersią jest tematem, wokół którego narosło tak wiele mitów, że trudno byłoby je zliczyć. Jakikolwiek aspekt naturalnego karmienia weźmiemy pod uwagę, zaraz wywołuje to zaciętą debatę i najczęściej dzieli ludzi na „zwolenników” i „przeciwników”. Jak tylko mama zaczyna karmić, mówi się o „terrorze laktacyjnym”, jak wyjdzie z dzieckiem i nakarmi w miejscu publicznym, padają stwierdzenia, że to „nieprzyzwoite i niesmaczne”, jak karmi już dłużej, to jest napiętnowana, że „powinna już z tym skończyć”. To wszystko świadczy o tym, że jako społeczeństwo z jednej strony zdajemy sobie sprawę, że taki sposób żywienia dziecka jest dla niego najlepszy, ale z drugiej strony mamy zatrważająco małą wiedzę na ten temat i do tego stopnia się odzwyczailiśmy od tego naturalnego aktu, że staje się on dla nas rażący, gdy odstaje ponad przeciętną.

Tuż po urodzeniu mamy otrzymują zewsząd niemal przykaz, by karmić niemowlę piersią, jednocześnie rzadko otrzymują fachową pomoc, gdy tego potrzebują. W dodatku szpital jako miejsce narodzin większości dzieci, jest miejscem, w którym procedury medyczne w znacznym stopniu utrudniają prawidłowe zapoczątkowanie laktacji. Po powrocie do domu matki są za to zarzucane „dobrymi radami” (i to zarówno przez ciocie i sąsiadki, jak i personel medyczny), które często mają odwrotny skutek do zamierzonego. W rezultacie rzadko która mama jest w stanie dotrwać do tej pierwszej granicy wyznaczonej przez WHO, a mianowicie do wyłącznego karmienia pokarmem kobiecym przez pierwsze 6 miesięcy. Mamy, które karmią nieco dłużej – czyli do roku – jeszcze mogą budzić podziw („że tak długo się udało”), jednak kobiety, które przekraczają ten termin, zaczynają być już uważane za „dziwadła, nawiedzone lub zboczone”.

Okładka „Time” prowokuje. Mama karmiąca nie jest przedstawiona w naturalnej pozie, w której zwykle karmi dziecko. Jest to jednak z pewnością celowy zamiar, by wywołać dyskusje. Niestety większość podawanych przez argumentów przez oburzonych tym wizerunkiem, jest powielaniem mitów na temat karmienia piersią. Większość kobiet nie karmi tak długo, więc powtarzają: „nie ma sensu”, „nie przystoi” itp. Jak pisałam wcześniej – nie ma badań naukowych mówiących o tym, że długie karmienie jest szkodliwe. Nie ma żadnych dowodów na to, że mleko mamy może być powyżej jakiegoś wielu bezwartościowe, a wręcz przeciwnie – badania dowodzą, że dziecko nadal czerpie korzyści z pokarmu.

Przytoczę tu bardzo ciekawe badania poznańskiej antropolog – dr Marty Krenz- Niedbały. Stwierdziła ona między innymi, że w średniowiecznej Cedyni chłopcy prawdopodobnie byli dłużej karmieni niż dziewczynki. Z jej badań wynika, że dziewczynki odstawiano od piersi w wieku ok. 2-3 lat, a chłopcy 3-4 lat.  Biorąc pod uwagę więc teorie głoszone przez dzisiejszych przeciwników długiego karmienia piersią, z chłopców tych powinni wyrastać niesamodzielni, bojaźliwi mężczyźni, co w żaden sposób nie przystaje do wizerunku średniowiecznego rycerza 🙂 Polecam artykuł o badaniach pani Krenz.

Czytając wypowiedzi przeciwników karmienia piersią powyżej „jakiegoś tam wieku” (właśnie: kiedy karmienie możemy nazwać „długim”?), myślę sobie o tym, jak wiele potrafimy mieć we współczesnym świecie tolerancji dla różnych zachowań – niekoniecznie zgodnych z naturą człowieka, a tymczasem  to, co od zawsze służyło naturalnemu rozwojowi dziecka, uważane jest już za godne potępienia. Przerażająca jest dla wielu pierś karmiąca, nie gorszy i nie dziwi pierś jako obiekt seksualny pojawiająca się na każdym kroku.

Uważam więc, że dobrze się stało, że „Time” wybrał właśnie to zdjęcie na okładkę. Współczesnym ludziom przyda się taki wstrząs. Może wśród tych krytycznych wypowiedzi i wyśmiewania karmiących długo mam, będzie to dla niektórych jednak okazja do refleksji nad naturą karmienia piersią. Może jest to mały krok ku temu, byśmy się jako społeczeństwo przyzwyczaili do widoku kilkulatka przy piersi. A mamy „długo-karmiące” będą mogły śmiało się tym pochwalić, bez narażania się na niepotrzebne uwagi.

Karmienie w tandemie (poniżej) – czyli karmienie niemowlaka i starszego dziecka, jest również możliwe i naturalne.

DSC_7954

share