Czy ciężarna może wybrać się na koncert np. rockowy lub jazzowy?

03/08/2010 at 17:04

W ubiegłą sobotę wybrałam się z mężem na koncert „Męskie granie”. Imprezę zorganizowano w poznańskim Starym Browarze na dachu parkingu. Koncert trwał od 18.00 do północy. Był częścią projektu artystycznego, w którym zaprezentowało się ponad 20 artystów, w Poznaniu między innymi: Wojciech Waglewski, Voo Voo,  Leszek Możdżer, Maciej Maleńczuk, Kim Nowak (Fisz/Emade/Sobolewski), Andrzej Smolik, Abradab, Oxy.Gen, BDJ Eprom, Nergal i inni.

Dlaczego piszę o tym na blogu poświęconym tematom związanym z ciążą i porodem? Otóż zajęliśmy z mężem miejsca w czwartym rzędzie, bardzo blisko sceny, ale i bardzo blisko jednego z głośników. Nieopodal na krzesełku zasiadła pani w zaawansowanej ciąży – właściwie jeszcze bliżej głośnika, a po pewnym czasie przesiadła się do pierwszego rzędu. Mówiąc szczerze nie dawało mi to spokoju. Muzyka była bardzo głośna, czuć ją było w każdym centymetrze ciała. Co wobec tego czuło wtedy dziecko w brzuchu mamy? Myślę, że jeśli nawet było przyzwyczajone do tego rodzaju muzyki, bo jego mama słuchała jej na co dzień, to było zaskoczone na pewno natężeniem dochodzących dźwięków, mogło być zaniepokojone. Biorąc pod uwagę bliskość głośnika oraz długość koncertu, była to spora dawka stresu.

Dziecko w brzuchu mamy odbiera wiele bodźców. Od 28 tyg życia płodowego słyszy. Oczywiście,że dochodzące do niego dźwiękisą zneutralizowane przez otaczające tkanki i płyn owodniowy. Jedak, jeżeli bodźce napływające ze świata zewnętrznego trudne są do przetworzenia, dziecko zaczyna się samo bronić przed takim otoczeniem poprzez bardzo intensywne ruchy. Jeżeli jest to muzyka do której słuchania mama przywykła i sprawia jej przyjemność, to najprawdopodobniej dziecko też będzie ją dobrze tolerować. Nasilenie hałasu to oddzielny problem. Badania naukowe wskazują niezaprzeczlnie, że bardzo duże jego nasilenie może prowadzić do uszkodzeń słuchu rozwijającego się płodu. Jednak dzieje się tak dopiero w tedy, gdy mama była narażona na działanie hałasu przez długi czas w czasie ciąży, np. pracowała w takich szkodliwych warunkach.

Nie ma więc potrzeby unikania jedno lub kilkurazowych wyjść na głośny koncert. Dziecko bowiem dzięki różnorodnym bodźcom ma szansę  przygotować się do samodzielnego funkcjonowania po urodzeniu. Jednakże fundowanie mu aż tak głośnej muzyki, może narażać go na stres, zupełnie niepotrzebny. Dlatego uczestnicząc w ciąży w takiej imprezie, warto poszukać miejsca nieco bardziej ustronnego, z dala od głośników. Druga rzecz – ciężarna kobieta w samym centrum tańczącego tłumu naraża się dodatkowo na przypadkowe uderzenia w brzuch lub nawet popchnięcia – warto to mieć na uwadze.

Dla miłośniczek Wojciecha Waglewskiego i Macieja Maleńczuka – fragment koncertu „Męskie granie” w Poznaniu.

share