Blogujące mamy w akcji: „Kochane mamy do formy wracamy”

28/06/2011 at 02:02

Od ponad roku, od kiedy organizuję konkurs na „Blog Miesiąca”, śledzę blogi pań w ciąży i młodych mam. Niesamowitym jest, jak blogujące mamy nieustannie wymieniają się swoimi doświadczeniami związanymi z opieką nad maluchami, sposobami na poradzenie sobie w różnych trudnych sytuacjach spotykających początkującą mamę i stanowią dla siebie bardzo ważną (może nawet najważniejszą) grupę wsparcia. Coraz częściej wymiana doświadczeń przyjmuje formę zorganizowanej akcji nawołującej do wypowiadania się na określone tematy. Blogerki włączają się do akcji zamieszczając tematyczne posty na swoich stronach, a panie, które nie prowadzą własnych internetowych pamietników zostawiają komentarze na blogach koleżanek. Pisałam już o wcześniejszych akcjach (Dzidzia jest najważniejsza, Mama Glamour, My kochamy mleko mamy), dziś z przyjemnością powiadomię o następnej.

Mamuśka-Martuśka na swoim blogu Nasze ukochane baby organizuje „samopomoc babską”, czyli akcję blogową polegającą na wymianie doświadczeń związanych z powracaniem do formy po ciąży i porodzie. Akcja ma potrwać do 15 lipca.

Inicjatorka akcji pisze:

„Ostatnio coraz częściej marzę o powrocie do formy „sprzed”. O powrocie płaskiego brzucha, o powrocie d …py w spodnie się mieszczącej, o powrocie stylu kobiety, a nie jedynie matki karmiącej… I powrocie wielu innych cech typowej BABY, a nie myszy porodem i ciążą, jak by jej nie wychwalać, sponiewieranej. Dlatego postanowiłam zorganizować babską akcję i poprosić wszystkie baby krążące po sieci o babskie rady.
Różne, różniste, ale dotyczące tym razem nie dzieciaków naszych, ale nas – BAB. Napiszcie, jeśli coś wypróbowałyście i zadziałało. Choćby w punktach. Może coś na temat:
jak flak pociążowy ukryć
jak z cerą rozrabiającą sobie poradzić
jak poradzić sobie ze studnią między nogami
jak karmiąc cycem wyleczyć nawracające się po porodzie zapalenie pęcherza
jakie są sposoby na masakrę włosową i zębową”….
czytaj dalej na blogu:

Jak pielęgnować pępek noworodka? – nowe wytyczne

26/03/2011 at 22:42

Każda młoda mama spotyka się z tym, że otoczenie zasypuje ją mnóstwem rad dotyczących opieki nad dzieckiem. Zdarza się, że rady te nieraz skrajnie się różnią od siebie, choć dotyczą tej samej sprawy. Musi wtedy zdecydować, którą z nich wybrać. Wydaje się, że porada udzielona przez kogoś z personelu medycznego powinna być tą, która jest najbardziej wiarygodna. Co jednak począć, jeśli i tu informacje są sprzeczne. Okazuje się, że także zalecenia ekspertów zmieniają się co jakiś czas, co może wywoływać spory zamęt w głowie młodej mamy.

Przykładem mogą być zalecenia dotyczące pielęgnacji kikuta pępowinowego u noworodka. Kiedy kilkanaście lat temu urodziłam pierwsze dwie córki, pępek zalecano odkażać fioletem gencjany na spirytusie. W 2006 roku urodziła się moja trzecia córka – wtedy do pielęgnacji pępka proponowano 70% roztwór spirytusu. Uznano bowiem, że smarowanie pępka gencjaną utrudnia ocenę kikuta pępowiny pod kątem ewentualnego zapalenia (wszystko było zabarwione na fioletowo). Minęło kilka lat i mamy odwrót od wcześniejszych metod: od roku 2010 zaleca się tzw. suchą pielęgnację kikuta pępowinowego. Podstawą takiej diametralnej zmiany wytycznych jest szereg wiarygodnych badań naukowych przeprowadzonych na odpowiednio dużej populacji noworodków.

Nowe zalecenia (wytyczne Nadzoru Krajowego w dziedzinie Neonatologii) są tożsame z zleceniami WHO obowiązującymi w krajach rozwiniętych.

Na czym polega tzw. sucha pielęgnacja kikuta pępowiny?

Sucha pielęgnacja pępka polega na umyciu kikuta wodą i mydłem w sytuacji, gdy zostanie on zabrudzony kałem lub moczem oraz na dokładnym osuszeniu go i nieprzykrywaniu pieluszką. Ma to zapewnić swobodny dostęp powietrza. Oczywiście te czynności należy wykonywać po dokładnym umyciu rąk wodą z mydłem. Kąpiąc malucha nalewamy do wanienki niewielką ilość wody, tak by nie moczyć kikuta pępowiny. Jeśli mimo to zaoczymy pępek, nie ma to większego znaczenia, ważne by go później dokładnie osuszyć. Również możesz zachować spokój, gdy poczujesz niezbyt przyjemny zapach od pępka oraz gdy zauważysz niewielkie ilości śluzowatej wydzieliny wokół nasady kikuta. To zupełnie normalny objaw świadczący o lizie tkanek.

.

fot.  Jon Ovington www.flickr.com
.

Co może się wydarzyć niepokojącego?

Kiedy wystąpi obrzęk, zaczerwienienie o średnicy powyżej 5 mm lub jeszcze inny objaw cię zaniepokoi, wtedy koniecznie skontaktuj się szybko z lekarzem.

A co z dezynfekcją kikuta pępowiny?

Zasadniczą zmianą w podejściu do pielęgnacji kikuta pępowiny jest to, że nie zaleca się już na co dzień stosowania preparatów do dezynfekcji. Jeśli już zachodzi konieczność zastosowania antyseptyku (preparatu do dezynfekcji), nie powinien to być alkohol!

Dowiedziono bowiem, że stosowanie alkoholu ma kilka niekorzystnych następstw. Po pierwsze – skuteczność antybakteryjna alkoholu jest mniejsza niż innych antyseptyków i działanie to jest krótkotrwałe. Po drugie – alkohol może powodować podrażnienia i poparzenia skóry noworodka (zwłaszcza wcześniaka). Mamy bowiem stosując alkohol do pielęgnacji pępka, niejednokrotnie traktują nim nie tylko sam kikut, ale też i otaczającą go skórę. Naskórek niemowlęcia jest bardzo cienki (o 20-30% cieńszy niż u dorosłego), umożliwia to łatwe przenikanie alkoholu do głębszych warstw skóry, a następnie do krwiobiegu, może to doprowadzić do działania neurotoksycznego. Po trzecie – wykazano w badaniach, że stosowanie środków dezynfekujących (w tym alkoholu etylowego) wydłuża czas odpadnięcia kikuta pępowiny i zwiększa ryzyko wystąpienia zapalenia pępka.

Kiedy jednak należy stosować antyseptyk?

Istnieją jednak sytuacje zwiększonego ryzyka zakażenia bakteryjnego i wtedy zaleca się zastosowanie antyseptyku do pielęgnacji kikuta pępowiny. Konieczne jest to w czasie pobytu noworodka w szpitalu oraz wtedy, gdy w domu panują złe warunki higieniczne.

Najbardziej odpowiednim preparatem jest wtedy dostępny w Polsce Octenisept® . Jego stosowanie jest całkowicie bezpieczne, nie wpływa negatywnie na skórę niemowlęcia – nie powoduje uszkodzenia skóry, nie uczula.

Podaję jeszcze linki do artykułów medycznych:

mgr Ewa Kamińska
Zakład Farmakologii Instytutu
Matki i Dziecka w Warszawie
Konsultowała prof. dr hab. med. Ewa Helwich,
Konsultant Krajowy w dziedzinie neonatologii

Pielęgnacja kikuta pępowinowego u noworodków

mgr farm. Olga Sierpniowska

Sucha pielęgnacja pępka – czy Rivanol w substancji odchodzi do lamusa?

„Rekordowy spadek szczepień obowiązkowych” – podaje serwis PAP

23/02/2011 at 11:32

Poniżej publikuję informację zaczerpniętą z serwisu PAP na temat sytuacji związanej ze szczepieniami obowiązkowymi w Polsce. Okazuje się, że co raz większa grupa rodziców odmawia wykonania tych szczepień u swoich dzieci. Jest to jeszcze niewielki odsetek całej populacji. Czy słuszne są ich argumenty, którymi się kierują, uchylając się od wykonania zaleceń?

W Lublinie aż czterokrotnie wzrosła w 2010 r. liczba dzieci, których rodzice nie zgłosili na obowiązkowe szczepienia. W całym kraju nie odnotowano tak dużego wzrostu uchylania się od szczepień, ale takich przypadków jest coraz więcej – informują specjaliści.

Alarm podniosła Agnieszka Sobstyl z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. W wypowiedzi dla polskiego wydania „Medical Tribune” poinformowała, że w 2010 r. odnotowano w tej Stacji ponad 200 przypadków nie zgłoszenia się na obowiązkowe szczepienia. Jej zdaniem, to gigantyczny wzrost, bo poprzednio jedynie 50 dzieci w tym regionie nie zostało zgłoszonych na szczepienie (podobnie było w latach poprzednich).

Przyszłe mamy w akcji: „Dzidzia jest najważniejsza!”

06/02/2011 at 18:39

Blogerki oczekujące na narodziny dziecka podejmowały ostatnio wirtualne rozmowy o tym, jakie są ich oczekiwania wobec otoczenia (rodzina! znajomi) w czasie, gdy rozpocznie się ich poród oraz w pierwszych tygodniach po. Okazuje się, że wszystkie są raczej pełne obaw: boją się nadmiernej ciekawości, nadopiekuńczości, „dobrych rad” udzielanych „w dobrej wierze”, ale bez pytania, niezapowiedzianych i niechcianych odwiedzin itp.

Hafija, jedna z blogerek, zainspirowana rozmowami, wpadła na pomysł rozpoczęcia akcji wśród przyszłych mam polegającej na spisaniu postulatów, które następnie mają być dostarczone do rodziny, znajomych, czyli do wszystkich tych osób, które należałoby wyedukować w temacie: „jak postępować z nowonarodzonym dzieckiem i jego rodzicami”.

Hafija pisze na swoim blogu: „Te szczególne pierwsze dni po urodzeniu dzidziusia są wyjątkowo ciekawe i wyjątkowo stresujące i dla rodziców i dla dzidziusiów.

W odpowiedzi na szerokie zainteresowanie naszymi dzieciątkami wychodzimy Wam na przeciw i przedstawiamy program  akcji  edukacyjnej:
Dzidzia Jest Najważniejsza (DJN)

Każda Mama, każdy Tata i każda Dzidzia może przyłączyć się do naszej akcji i rozbudowywać nasz program dodając  swoje postulaty!”
Na blogu Hafiji są już pierwsze postulaty – jest ich już nawet całkiem spora lista (34). Ciekawe, czy zgadzasz się z hasłami zaproponowanymi przez blogerkę. A może masz jeszcze jakieś, które zostały twoim zdaniem pominięte? Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami akcji oraz oczywiście – do przyłączenia się do niej. szczegóły te możesz znaleźć tutaj:

Odciąganie pokarmu z piersi

11/01/2011 at 20:44

Dziś napiszę parę słów na temat odciągania pokarmu – informacje te przydadzą się zapewne każdej karmiącej mamie (warto również poczytać wcześniej, zanim maluch się urodzi). Niemal każda kobieta karmiąca naturalnie staje w pewnym momencie przed koniecznością odciągnięcia czy to jednej porcji pokarmu, gdy musi dziecko zostawić na krótki czas pod opieką innej osoby, czy to częstszego odciągania w przypadku, gdy musi nagromadzić większe zapasy pokarmu. Odciąganie z piersi nieodzowne może okazać się również wtedy, gdy okaże się, że niemowlę zbyt mało przybiera na wadze i konieczne jest pobudzenie laktacji. Wtedy pobudza się piersi do zwiększenia produkcji mleka właśnie przez regularne odciąganie.

Żółtaczka niemowląt

03/01/2011 at 01:29

Świeżo upieczone mamy niepokoją się często, gdy skóra ich dziecka zaczyna przybierać żółtawy odcień, a pediatra rozpoznaje żółtaczkę. Tymczasem u noworodka czy niemowlęcia jest to zazwyczaj łagodne zaburzenie i najczęściej mija samoistnie. Poniżej postaram się wyjaśnić na czym polega.

Żółtaczka, to stan podwyższenia we krwi i tkankach stężenia barwnika nazywanego bilirubiną.

Żółtaczka fizjologiczna

U noworodka może wystąpić żółtaczka jako wyraz przestawiania się z funkcjonowania w środowisku macicy na samodzielne funkcjonowanie. Dziecko, nie oddychając samo w macicy, potrzebuje więcej czerwonych krwinek, które przenoszą tlen w organizmie. Gdy po urodzeniu zaczyna oddychać samodzielnie, ten nadmiar erytrocytów się rozkłada, a pochodną rozkładu jest właśnie bilirubina. U wielu noworodków, wątroba nie jest jeszcze na tyle dojrzała, żeby sobie ze wszystkim poradzić. Mamy do czynienia z tzw. żółtaczką fizjologiczną.

Żółtaczka fizjologiczna występuje w pierwszych dobach życia dziecka i ustępuje najpóźniej w 7-10 dobie. Podwyższenie poziomu bilirubiny pojawia prawie u każdego noworodka, a u prawie połowy manifestuje się żółtym zabarwieniem skóry i śluzówek. Żółtaczka taka nie wymaga leczenia, ani nawet specjalnego postępowania.

Ultraviolet lights for jaundice

fot. www.flickr.com by Andrew in Raleigh

Jeśli niemowlę jest karmione piersią żółtaczka może się nasilać i przedłużać – są dwie postacie takiej żółtaczki.

Żółtaczka wczesna (zw. żółtaczką dzieci karmionych piersią)

wynika z niedostatecznego karmienia w pierwszych dniach po porodzie (zbyt późne pierwsze karmienie, zbyt rzadkie karmienia, zła technika, nieefektywne ssanie itp), ustępuje do 3 tyg. po porodzie i najczęściej nie wymaga szczególnego postępowania, a jedynie poprawy efektywności karmienia.
Jeśli pierwsze karmienie odbędzie się zbyt późno, to noworodek nie otrzyma odpowiedniej ilości siary, która pobudza jelita do pracy i do wydalenia smółki. Smółka zalega w jelitach nieco dłużej i nagromadzona w niej w znacznej ilości bilirubina zostanie zwrotnie wchłonięta do krwi. Z kolei, gdy noworodek nie otrzymuje odpowiedniej ilości pokarmu w pierwszych dobach po urodzeniu, czy to z powodu złej techniki karmienia, czy to z powodu nieefektywnego ssania, albo z powodu dokarmienia innymi płynami niż mleko mamy, może wystąpić spowolnienie pracy wątroby z powodu braku odpowiednich substancji energetycznych.
W przypadku wystąpienia opisanej powyżej żółtaczki dzieci karmionych piersią należy przede wszystkim zadbać o prawidłową technikę karmienia piersią i o odpowiednio częste karmienia. Przydatny może okazać się kontakt z konsultantką laktacyjną. Jeśli karmienie prosto z piersi nie jest możliwe, należy rozpocząć intensywne dokarmianie odciąganym pokarmem. Gdy poziomy bilirubiny są zbyt wysokie, czasem należy rozpocząć fototerapię (popularnie mówiąc „lampy”). W wyjątkowych przypadkach zaleca się dokarmianie mlekiem modyfikowanym.

Baby Blue 04

fot. www.flickr.com by chimothy27

Jest jeszcze trzeci typ żółtaczki – żółtaczka późna (albo żółtaczka pokarmu kobiecego).

Może trwać nawet do 12 tyg. po porodzie. Przyczyną jest do końca nie ustalona, mówi się o pewnym czynniku w pokarmie (różne teorie). Tutaj niektórzy zalecają przerwanie na kilka godzin lub dni karmienia piersią i podawanie w tym czasie mieszanki lub pokarmu podgrzanego do temp. 56st przez 5 minut. Ze względu na to jednak, że skutki przerwania karmienia (np. spowodowane karmieniem butelką) mogą przeważać nad korzyściami, warto dokładnie przeanalizować konieczność zastosowania tej metody. Dzieci dobrze znoszą najczęściej podwyższone stężenia bilirubiny. Wydaje się być więc uzasadnione przerwania karmienia piersią jedynie jeśli poziomy bilirubiny są wysokie (powyżej 20mg%) i pomimo częstszego czy wręcz bardzo częstego karmienia (i naświetlania) nie opadają. Pediatrzy jednak dość często zalecają tą metodę m. in. dlatego, że nie wszystkie mamy mają cierpliwość by czekać, aż żółtaczka sama ustąpi – wolą podejmować jakieś „działania”. Żółtaczka kojarzy się powszechnie z chorobą, więc są zaniepokojone.

.

fot. www.flickr.com by myllissa

Co to jest „kangurowanie” wcześniaków

29/10/2010 at 18:53

Postanowiłam opublikować na blogu artykuł, który zamieściłam na stronie akcji edukacyjnej „Dotyk mamy”.

Opisuję tu w skrócie tzw. „metodę kangura”, która jest stosowana jako alternatywa postępowania konwencjonalnego z wcześniakami w wielu krajach Europy Zachodniej. Niestety w Polsce istnieją tylko pojedyncze oddziały patologii i intensywnej terapii noworodka, gdzie kanguruje się dzieci.

.

.

.

„Metoda kangura” to ciągły kontakt „skóra do skóry” matki i noworodka trwający prawie całą dobę. Podczas tego kontaktu mama często podaje pierś – dziecko jest wyłącznie lub prawie wyłącznie karmione jej pokarmem.

Sesje zdjęciowe „newborn”

30/09/2010 at 17:00

Sesje zdjęciowe „newborn” to zdjęcia wykonywane najmniejszym dzieciom. Beata Osowska zafascynowała się fotografowaniem noworodków i takie sesje znalazły się w ofercie jej studia fotograficznego w Warszawie. Zgodziła się na udzielenie krótkiego wywiadu, aby przybliżyć kulisy takich sesji młodym rodzicom.

.

.
I.L: Obejrzałam sobie galerię zdjęć maluchów Twojego autorstwa. Dla mnie są urzekające. Żałuję, że żadna z moich córek nie ma takich ślicznych fotografii. Kilkanaście lat temu, kiedy moje starsze córki były w wielu niemowlęcym, nie było takich możliwości – raczej nikt nie stylizował zdjęć malutkich dzieci w tak uroczy sposób. Cztery lata temu, gdy najmłodsza była w tym wieku, raczej spotkałam tylko pocztówki Anne Gedddes, która robiła dzieciom takie zdjęcia. Nie mam pojęcia, czy już wtedy można było w Polsce zamówić taką sesję maluchowi. Czy to nowa moda?

B.O: Tak, myślę ,że jest to nowa moda, nowy trend w fotografii niemowlaczków, dzieci tuż po urodzeniu właściwie.

I.L: Kiedy najlepiej zrobić taką sesję niemowlakowi? Czy jest jakiś określony wiek dziecka, w którym najlepiej „pozuje” ono do takich zdjęć? Czy jest też dolna granica wielu, poniżej której nie podjęłabyś się takiego zlecenia?

B.O: Najlepszym wiekiem do tego typu zdjęć jest wiek tuż po urodzeniu czyli góra 14 dni. Noworodek na tym etapie swego życia odbiera znacznie mniej bodźców niż np. dziecko mające miesiąc. Nie ma wtedy problemu z usypianiem takiego maluszka, gdyż on sam z siebie po prostu śpi .Można wtedy przebierać i układać w dogodnej pozie ,ponieważ maluch jest jeszcze bardzo elastyczny. Na pewno dziecko 3-miesięczne nie da rady tak zapozować , gdyż elastyczność już zanika, poza tym jest dużo silniejsze i potrafi uwolnić się z danej pozy, nie chce też spać ponieważ interesuje go otoczenie.

I.L: Czy trzeba w jakiś szczególny sposób przygotować dziecko do profesjonalnej sesji zdjęciowej?

B.O: Nie, nie trzeba żadnych przygotowań.

I.L: Niesamowite w tych zdjęciach jest to, że maluchy przeważnie na nich pogrążone są we śnie, choć czasem się znajdują w dziwnych pozycjach albo znajdują się w niecodziennych miejscach, powsadzane w koszyczki, hamaczki czy wiaderka. W jaki sposób można uzyskać taki efekt? Czy może masz jakieś zaklęcie, by sprawić, że maluch słodko śpi, pomimo, że jest przebierany np. w rożne czapki (a przeważnie dzieci ich nie lubią) i przekładany w różne miejsca.

B.O: Najważniejszym zaklęciem, o czym wspomniałam, jest wiek maluszka. Im młodsze tym większe są szanse na to, że będzie spokojnie spało. Oczywiście maluch co jakiś czas jest pojony piersią aby cały czas był wyluzowany.

I.L: Czy są dzieci, które nie dają się sfotografować: reagują płaczem, za nic nie dają się uspokoić? Czy zdarza się, że z tego powodu nie można zrealizować sesji zdjęciowej?

B.O: Właściwie każdy maluszek może pozować do takich zdjęć. Nasze polskie mamy coraz częściej odważają się na taką sesję i potem są zachwycone efektami.

I.L: Ile czasu trzeba sobie zarezerwować na taką sesję?

B.O: Oczywiście to zależy od dziecka ale średni to od 2 do 4 godzin.

I.L: Czy fotografujesz w studio, czy może jedziesz do domu rodziców i malucha?

B.O: Zdjęcia robie zawsze w domowym zaciszu, u mnie w domu.

I.L: Czy mamy lub tatusiowie sami muszą się zaopatrzyć w rekwizyty? Czy fotograf je zapewnia?

B.O: Fotograf zapewnia wszelkie rekwizyty.

I.L: Gdzie szukasz inspiracji do takich sesji? Czy masz swojego mistrza?

B.O: Inspiruje mnie wszystko i każdy. Czasem jest to mój własny pomysł a czasem lub nawet częściej moda zagraniczna, głównie z USA. Nie mam mistrza gdyż trudno się zdecydować na jedną osobę.
Zawsze jednak staram się tworzyć wg własnego pomysłu.

I.L: Przypuszczam że podążanie za nowymi pomysłami i zakup rekwizytów wiąże się z dodatkowymi kosztami. Dzieci fotografowane są na tle oryginalnych tkanin, są przeróżne ubranka, przedmioty. Ile wobec tego muszą zapłacić rodzice, jeśli chcą sprawić swojemu synkowi czy córce takie zdjęcia?

B.O: Cena sesji nie jest niska, wszak tak piękna pamiątka jaka pozostanie po naszym maluszku w koszyczku lub słodko podpierającym główkę rączkami nie ma ceny…Serdecznie zapraszam do obejrzenia moich fotografii.

Blog Beaty: www.beataosowska.com

Kontakt: gg 1337692

tel. 728 948 008

Beata poleciła również blog koleżanki, która fotografuje w UK: www.blog.atgancarzphotography.co.uk

.

Karmienie piersią po cięciu cesarskim

27/09/2010 at 01:12

Myślę, że każda mam oczekująca na narodziny dziecka powinna się z tym tematem zapoznać na wszelki wypadek. Sama przygotowując się do pierwszego porodu 15 lat temu, pominęłam tę kwestię, co bardzo utrudniło początki karmienia piersią. Okazało się, że konieczne jest cięcie cesarskie w znieczuleniu ogólnym. Największym problemem była nieznajomość właściwej pozycji, którą powinnam przyjąć, by dziecko mogło prawidłowo ssać, a mi nie sprawiającą bólu. Personel wtedy nie stanowił w tej sprawie żadnego wsparcia. Pomogła na szczęście telefoniczna rozmowa z jedną z pierwszych konsultantek laktacyjnych w Polsce – z Małgosią Neugebauer. Dziś na szczęście w wielu szpitalach można uzyskać profesjonalną pomoc w rozpoczęciu karmienia po cesarskim cięciu. Niestety jednak w nie wszystkich.

Becikowe – aktualne informacje

08/09/2010 at 00:05

Podam dziś trochę praktycznych informacji na temat becikowego. Ze statystyk bloga wiem, ze wiele osób trafia na nieaktualny już post, w którym pisałam planowanych zmianach dotyczących tego świadczenia. Było trochę zawirowań wokół tego projektu i ostatecznie przyjęte zasady różnią się nieco od planowanych. Robię wiec porządek na blogu i podaję informacje jak najbardziej aktualne na dziś. Post napisałam na podstawie artykułu „Jak ubiegać się o becikowe” z  serwisu gazetaprawna.pl z dnia 31.08.2010

fot. Beverly & Pack www.flickr.com

Komu przysługuje? – Becikowe, czyli jednorazowe świadczenie po urodzeniu dziecka, przysługuje wszystkim rodzicom bez względu na dochody w rodzinie.

W jakiej wysokości? – 1000zł

Jaki jest warunek otrzymania becikowego? – Należy przedstawić zaświadczenie lekarskie, w którym potwierdzono jedno badanie w czasie trwania ciąży.

Gdzie należy się zgłosić? – Do wypłaty becikowego zobowiązany jest urząd gminy, miasta lub ośrodek pomocy społecznej (jeśli na zlecenie gminy prowadzi postępowanie w sprawach o przyznanie świadczeń rodzinnych). Zgłoś się do gminy w której mieszkasz. Nie musisz być w niej zameldowana(y).

Jak napisać wniosek? Nie określono przepisach jednolitego wzoru druku, który należy wypełnić, aby otrzymać to świadczenie. Jednak gmina może samodzielnie taki druk opracować i wtedy można z niego skorzystać (pobrać z urzędu lub wydrukować z jego strony internetowej). W innej sytuacji po prostu napiszesz podanie o przyznanie becikowego.

Ile czasu masz na złożenie podania? O becikowe można ubiegać się w ciągu 12 miesięcy od urodzenia dziecka.

Jakie dokumenty zabrać ze sobą? W urzędzie poproszą o okazanie dokumentu potwierdzającego tożsamość, np. dowodu osobistego oraz skróconego aktu urodzenia dziecka (wystawia go urząd stanu cywilnego miejsca urodzenia dziecka). Do wniosku dołącza się uwierzytelnione kopie tych dokumentów, konieczne więc jest okazanie oryginałów. Konieczne jest wspomniane wcześniej zaświadczenie lekarskie potwierdzające jedno badanie w okresie ciąży. Po zaświadczenie to możesz zgłosić się do lekarza lub położnej (warto o to zadbać już w ciąży). Nie ma również jednolitego druku, na którym ma być ono wystawione.

Rodzic udający się do urzędu musi też złożyć pisemne oświadczenie, że na dziecko nie zostało już pobrane becikowe przez drugiego rodzica (w innym urzędzie). Jeżeli jeden z rodziców przebywa za granicą, gmina może wymagać również oświadczenia stwierdzającego, że nie pobrał on tego świadczenia za granicą.

Jak długo trzeba czekać na wypłatę becikowego? Gmina na wydanie decyzji i wypłatę pieniędzy ma 30 dni od daty złożenia wniosku. Warunkiem jest jednak prawidłowo wypełniony (napisany) wniosek oraz dołączenie wszystkich dokumentów. Jeżeli czegoś będzie brakować, gmina wyznaczy dodatkowy termin na uzupełnienie/dostarczenie dokumentu (od 14 do 30 dni). Jeżeli  w wyznaczonym terminie dokumenty nie zostaną uupelnione, gmina nie rozpatrzy wniosku.

Przyznane becikowe możesz odebrać osobiście lub otrzymać na konto, jeżeli zaznaczysz, że chcesz mieć w ten sposób wypłacone świadczenie.

Jeżeli gmina wyda decyzję, w której odmówi przyznania pomocy, można się od niej odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Należy tego dokonać w ciągu 14 dni od otrzymania decyzji.

.

fot. Carnaval King 08 www.flickr.com