Lipoliza iniekcyjna – oręż na niechciane wałeczki

30/09/2013 at 19:32

Część z pań, które mają za sobą jedno, dwa lub więcej cięć cesarskich, zna doskonale problem charakterystycznego wałeczka tłuszczu, który tworzy się nad blizną. Nawet jeśli sama blizna ładnie się zagoi, wałeczek ten (wybrzuszenie), może być wyraźnie widoczny na przylegających ubraniach, a już na pewno w stroju kąpielowym. Jeśli już ten problem wystąpi, trudno się go pozbyć zrzucając wagę czy ćwicząc mięśnie brzucha.

Sama jestem po trzech cięciach cesarskich, a tym samym jestem posiadaczką tego niezbyt efektownego „wałeczka” w okolicy blizny po zabiegach. Z jednej strony już do niego przyzwyczaiłam, z drugiej jednak – nie dało się nie zauważyć, że wraz z upływem lat (najstarsza córka wkrótce skończy 18 lat) ta „pamiątka” po cesarkach stała się bardziej widoczna.

Okazało się, że pojawiła się realna szansa pozbycia się jej raz na zawsze.

Wypadanie włosów po porodzie – problem czy norma?

18/08/2011 at 13:40

Może już tego doświadczasz, a jeśli jeszcze jesteś w ciąży, to możesz tego się spodziewać. Włosy po porodzie zaczynają wypadać garściami. Problem ten może rozpocząć się wkrótce po porodzie, ale i może się ujawnić po 3-6 miesiącach. W dodatku proste włosy mogą się zacząć kręcić, a kręcone prostować.

W czasie ciąży jest zupełnie odwrotnie: włosy wyglądają promiennie, są gęste i niemal wcale ich się nie gubi. Skąd wobec tego taka zmiana? To kolejna sprawka hormonów, które powodują u kobiety wiele zmian w okresie okołoporodowym.

Blogujące mamy w akcji: „Kochane mamy do formy wracamy”

28/06/2011 at 02:02

Od ponad roku, od kiedy organizuję konkurs na „Blog Miesiąca”, śledzę blogi pań w ciąży i młodych mam. Niesamowitym jest, jak blogujące mamy nieustannie wymieniają się swoimi doświadczeniami związanymi z opieką nad maluchami, sposobami na poradzenie sobie w różnych trudnych sytuacjach spotykających początkującą mamę i stanowią dla siebie bardzo ważną (może nawet najważniejszą) grupę wsparcia. Coraz częściej wymiana doświadczeń przyjmuje formę zorganizowanej akcji nawołującej do wypowiadania się na określone tematy. Blogerki włączają się do akcji zamieszczając tematyczne posty na swoich stronach, a panie, które nie prowadzą własnych internetowych pamietników zostawiają komentarze na blogach koleżanek. Pisałam już o wcześniejszych akcjach (Dzidzia jest najważniejsza, Mama Glamour, My kochamy mleko mamy), dziś z przyjemnością powiadomię o następnej.

Mamuśka-Martuśka na swoim blogu Nasze ukochane baby organizuje „samopomoc babską”, czyli akcję blogową polegającą na wymianie doświadczeń związanych z powracaniem do formy po ciąży i porodzie. Akcja ma potrwać do 15 lipca.

Inicjatorka akcji pisze:

„Ostatnio coraz częściej marzę o powrocie do formy „sprzed”. O powrocie płaskiego brzucha, o powrocie d …py w spodnie się mieszczącej, o powrocie stylu kobiety, a nie jedynie matki karmiącej… I powrocie wielu innych cech typowej BABY, a nie myszy porodem i ciążą, jak by jej nie wychwalać, sponiewieranej. Dlatego postanowiłam zorganizować babską akcję i poprosić wszystkie baby krążące po sieci o babskie rady.
Różne, różniste, ale dotyczące tym razem nie dzieciaków naszych, ale nas – BAB. Napiszcie, jeśli coś wypróbowałyście i zadziałało. Choćby w punktach. Może coś na temat:
jak flak pociążowy ukryć
jak z cerą rozrabiającą sobie poradzić
jak poradzić sobie ze studnią między nogami
jak karmiąc cycem wyleczyć nawracające się po porodzie zapalenie pęcherza
jakie są sposoby na masakrę włosową i zębową”….
czytaj dalej na blogu:

Przyszłe mamy w akcji: Mama Glamour 2011

17/01/2011 at 12:09


Blogerka nurkaa jest młodą mamą i prowadzi bloga skierowanego przede wszystkim do przyszłych mam. Jej blog to jednak odskocznia od problemów, które pojawiają się w czasie ciąży, podejmuje tematy lżejszego kalibru – skupia się na modzie, urodzie, dbaniu o dobre samopoczucie kobiet w ciąży.

www.mamaglamour.blox.pl

Kilka dni temu nurkaa podjęła się przeprowadzenia  akcji na blogu „Mama Glamour 2011″.

„Celem akcji jest zaprezentowanie sylwetek przyszłych mam, które cieszą się każdym dniem ciąży, nie boją się modowych eksperymentów, nie poddają się stereotypowemu wizerunkowi kobiety ciężarnej, mają ochotę niebanalnie się ubierać i pięknie wyglądać, a przy tym nie tracić fortuny na ciążowe wynalazki. Chciałabym aby akcja trwała cały rok, na bieżąco będę uzupełniać posty wraz z nowymi niebanalnymi wizerunkami przyszłych mam. Zachęcam do przyłączenia się i wspierania mojej akcji wszystkie przyszłe i obecne mamy.”

W akcji wzięły już udział dwie panie: Kasia i Agnieszka, które prowadzą własne blogi o ciąży i opisują na nich m.in.(albo przede wszystkim) swoje eksperymenty z ubiorem. Oprócz zdjęć kilku wybranych stylizacji, na blogu mamaglamour  znalazły się wywiady z pierwszymi bohaterkami akcji.

Jak wziąć udział w akcji, możesz się dowiedzieć tutaj:

Gorąco popieram pomysł, życzę powodzenia w jego realizacji! A przyszłe mamy zachęcam do udziału lub choćby do śledzenia akcji.

Czy można czuć się seksownie będąc w ciąży? Bielizna dla ciężarnych i karmiących

21/07/2010 at 19:03

Do dzisiejszego wpisu zmobilizował mnie post blogerki maua_mee, autorki Zapiski na przyszłość.

Cytuję fragment: „Stanik do karmienia chyba ma dodatkowo odstraszać samców od karmiących samic. Zastanawiam się nad tym triumphowym, kosztuje więcej, ale nie zniekształca tak piersi, jak te magiczne trójkąty z tuffi czy canpola.”

Przyjrzyjmy się wiec, w czym może wybierać przyszła mama, jeśli ma potrzebę bieliźnianych zakupów…

Jak tylko kobiecie w ciąży zaokrągla się brzuch i dotychczas noszona bielizna zaczyna uwierać, wybiera się na poszukiwania jakiejś odpowiedniej do swojego stanu. Najczęściej w ofercie sklepów znajduje takie propozycje:

fot. 1 firma Carriwell                                                  fot. 2 firma Anita

Jak zaczyna myśleć już o zakupie stanika do karmienia, sklepy oferują jej bieliznę tego typu:

fot. 3 firma Carriwell

Jak wiadomo libido w czasie ciąży u jednych kobiet wzrasta, u innych spada. Powodów do braku zainteresowania seksem może być kilka, czasem dokuczają im ciążowe dolegliwości, często przyszłe mamy czują się po prostu nieatrakcyjne. Powyższe bieliźniane propozycje zapewne są bardzo wygodne w noszeniu, dobrej jakości – tylko jak w czymś takim poczuć się seksownie?

Na szczęście jest alternatywa dla białych zabudowanych majtek i biustonoszy. Zdarzają się coraz częściej również takie propozycje, jak poniższe, które oferuje firma HOTmilk. Firma w dodatku zawsze w swoich kampaniach reklamowych stara się udowodnić, że ciąża to nie koniecznie okres, podczas którego kobieta ma czuć się wyłącznie mamą i że jej myśli mają skupiać wyłącznie na dziecku. Pokazuje, że w ciągu tych 9 miesięcy można się czuć jak najbardziej być atrakcyjną nie tylko w oczach partnera, ale i własnych.

Poniższe propozycje biustonoszy przeznaczone są nie tylko na okres ciąży – poprzez funkcję odpinania miseczek nadają się również na okres karmienia.

Zobacz najnowszą kampanię:


.

.

.

Nie każdej z pań (może i nie do ciebie) przemawia bajkowa sceneria i sposób w jaki bielizna została przedstawiona przez modelki – bohaterki bajek. Może inna kampania tej samej firmy przypadnie wtedy do gustu:

.

Dla porównania reklama firmy Carriwell 😉

Na tym blogu znalazły się wcześniej wpisy na temat bielizny dla ciężarnych i karmiących:

Jeszcze raz o piersiach w ciąży

O stanikach dla karmiących w „Stanikomanii”

Inspiracje – Szafiarka w ciąży

13/07/2010 at 21:32

Blogi szafiarek cieszą się dużą popularnością wśród kobiet pragnących ubierać się niebanalnie. Szukają tam inspiracji. Szafiarka to stylistka i modelka w jednym. Uwielbia modę, ale modą się bawi. Jej szafę nie wypełniają wcale stroje znanych projektantów – wyszukują je w popularnych sieciówkach (często na wyprzedażach), w lupeksch,  na aukcjach internetowych lub nawet wymieniają się z innymi szafiarkami. Grunt to odważne, niepowtarzalne zestawienia ubrań i dodatków. Otwierają swoje szafy na widok publiczny, fotografując się w tych oryginalnych stylizacjach. Szczerze mówiąc zastanawia mnie tylko jedna sprawa – kto zwykle jest autorem tych zdjęć (często również bardzo ciekawie zaaranżowanych): partner? przyjaciółka?

„Girl power”

A co jeśli szafiarka zajdzie w ciążę? Jej styl ubierania nie ulega zmianie. Nadal eksperymentuje z modą, dopasowuje stroje do zmieniającej się sylwetki.

Wiadomo, jakie stroje oferują działy mody ciążowej w sklepach z odzieżą damską. Jeśli jest coś naprawdę ładnego, zwykle cena jest wygórowana w stosunku do podobnych ubrań nieciążowych. Poza tym w ciągu 9 miesięcy figura zmienia się nieustannie, co skutkuje potrzebą co raz to nowych części garderoby.

Szafiarka znajdzie na to radę. Pokaże jak można ubrać się i ładnie i tanio.

Ten post powstał, gdyż dziś właśnie trafiłam na blog szafiarki w ciąży. Nie mogłam się oprzeć pokusie, by nie polecić go na moim blogu. Autorka jest już na finiszu – termin porodu przypada na sierpień. Za jej zgodą publikuję tu kilka wybranych zdjęć (z różnych etapów ciąży). Gorąco jednak namawiam do zajrzenia do źródła:

W poszukiwaniu utraconego stylu (pierwsze fotografie z zarysowanym brzuszkiem pojawiły się w lutym).

.

.

.

.

„I znowu na luzie”

.

„W oczekiwaniu”

Zajrzyj do Katalogu blogów o ciąży

Cała pawda o rozstępach w ciąży

04/12/2009 at 21:53

Pisałam już na blogu o rozstępach w ciąży. Dziś temat ten powraca – zamieszczam jednak tekst napisany przez ekspertkę. Autorka – Kasia Szymańska jest dyplomowaną kosmetyczką, masażystką, terapeutką met. Kinesiotapingu,  ma doświadczenie oraz szeroką wiedzę, a przede wszystkim pasję do obu swoich profesji. W Poznaniu prowadzi własny gabinet kosmetyczny „Ingenium”. Z przekonaniem mogę stwierdzić, że jest to gabinet przyjazny przyszłej mamie – Kasia z dużą odpowiedzialnością dobiera najbardziej odpowiednie dla kobiety w ciąży kosmetyki i zabiegi.

Kasia dołączyła właśnie do grona wykładowców w Szkole Rodzenia przedPORODEM.pl. Prowadzi internetowe seminaria na żywo na temat pielęgnacji ciała w ciąży oraz po porodzie.

.

Rozstępy

Rozstęp – słowo, które mrozi krew w żyłach. Są zmorą każdej kobiety, a w szczególnie w czasie ciąży. Jednak pozwolę sobie w tym artykule udowodnić, że nie taki diabeł straszny jak go malują i w przystępny sposób przybliżyć problematykę rozstępów.

Po pierwsze – na początku należy wyjaśnić, czym jest rozstęp. Jest to miejscowy zanik skóry o różnej długości i szerokości wyglądający, jak ślady po biczowaniu rózgą. Występuje on na skutek uszkodzenia włókien kolagenowych. Do tej pory uważano, że do uszkodzenia dochodzi na drodze mechanicznych przeciążeń spowodowanych np. gwałtownym przytyciem lub przerostem masy mięśniowej (dot. kulturystów). Jednak w dobie najnowszych badań medycznych, wiemy że za powstawanie rozstępów jest w dużej mierze odpowiedzialna nadczynność kory nadnerczy. Najważniejszą rolę odgrywają glikokortykoidy, które powodują zmniejszenie ilości wytwarzanego kolagenu i proteoglikanów oraz zahamowanie syntezy kwasu hialuronowego, czego konsekwencją jest powstanie ubytku w postaci rozstępu. Do tego stanu dochodzi najczęściej podczas ciąży, okresu dojrzewania, czy w czasie leczenia kortykoidami (również miejscowego).

Proces powstawania rozstępów przebiega dwuetapowo. W pierwszej fazie pojawia się lekko wypukła czerwono- różowa pręga wyglądem przypominająca świeżą bliznę. Na tym etapie najłatwiej zredukować powstałą zmianę. Jeśli tego nie dokonamy, rozstęp przechodzi w drugą fazę, w czasie której ulega zblednięciu i zmienia barwę na perłowo białą. Usunięcie go jest wtedy trudniejsze i wymaga zdecydowanie więcej czasu.

Jak już wspomniałam, jako że rozstęp jest swoistym uszkodzeniem tkanki, jego usunięcie poza ewentualną ingerencją chirurgiczną jest niemożliwe. Możemy jedynie doprowadzić do jego redukcji poprzez spłycenie. Jest wiele metod korekty tych zmian, ja jednak za najskuteczniejszą uważam ich redukcję za pomocą mikrodermabrazji diamentowej w połączeniu z terapią kwasami owocowymi. Jest to w pełni bezpieczny, prawie bezbolesny zabieg polegający na kontrolowanym złuszczaniu naskórka. Jednak ze względu na możliwość wystąpienia w trakcie ciąży przebarwień, nie należy wykonywać w tym czasie mikrodermabrazji, to samo tyczy się kwasów AHA, gdyż mogą dodatkowo uczulać, a po za tym nie poznano ich wpływu na rozwijający się organizm dziecka. Natomiast już po porodzie, w okresie karmienia piersią można spokojnie przystąpić do wykonania tych zabiegów. W zależności od stanu skóry satysfakcjonujące efekty przynosi seria 10-20 zabiegów. Należy też pamiętać że rozstępy nie opalają się, ale można je maskować za pomocą samoopalaczy.

W czasie ciąży najważniejsza jest profilaktyka. Istnieje wiele preparatów dedykowanych przyszłym mamom, jednak brak obiektywnych danych na temat ich skuteczności. Ja, w oparciu o własne doświadczenie oraz badania naukowe, polecam przede wszystkim regularne, cotygodniowe peelingowanie ciała oraz masaż przy użyciu oleju ze słodkich migdałów. Olej ze słodkich migdałów skutecznie nawilża i uelastycznia skórę, ponadto jest w pełni bezpieczny i może być z powodzeniem używany również do pielęgnacji niemowlęcia. Uwaga: w czasie ciąży absolutnie nie wolno używać peelingów antycellulitowych np. kawowego ponieważ zawierają substancje przenikające do krwiobiegu i mogące zaszkodzić dziecku.

Podsumowując: w czasie ciąży, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia rozstępów, należy pamiętać o peelingu i masażu, kontrolować przyrost masy ciała oraz dbać o odpowiednio zbilansowaną dietę. Dzięki temu mamy szansę uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek w ostatnich tygodniach ciąży lub po porodzie.

Katarzyna Szymańska

www.gabinetingenium.pl

Rozstępy w ciąży – jak im zapobiec?

22/02/2009 at 10:16

Rozstępy pojawiające się w ciąży – perspektywa ich wystąpienia budzi przerażenie u większości przyszłych mam.

Czy można im jakoś zapobiec? Tutaj jak najbardziej obowiązuje zasada: lepiej zapobiegać niż leczyć. Na ich powstanie lub nie ma wpływ nawet nasz styl życia jeszcze przed ciążą (wieloletnie prawidłowe odżywianie i ćwiczenia). Nie bez znaczenia jednak jest czynnik dziedziczny, czyli to, czy u innych kobiet w rodzinie wystąpiły rozstępy w ciąży.

Rozstępy powstają na skutek zarówno rozciągnięcia skóry z powodu szybkiego i dużego przyrostu masy ciała , jak i zmian hormonalnych występujących w ciąży.

Pojawiają się najczęściej na brzuchu, ale również na powiększających się piersiach i – jeśli przytyjesz zbyt szybko – również na udach czy pośladkach. Na początku są to zwykle różowe lub czerwone, lekko wcięte pasemka, na szczęście po pewnym czasie bledną. Najczęściej pojawiają się pod koniec drugiego i w trzecim trymestrze ciąży. Czasem może to zdarzyć się już wcześniej, szczególnie w przypadku ciąży mnogiej lub, gdy na początku ciąży gwałtownie przytyjesz. Mogą pojawić się też przed samym porodem np. tydzień po terminie, kiedy się ich już nie spodziewasz.

Jak zapobiec wystąpieniu rozstępów? Żaden ze sposobów nie gwarantuje stuprocentowej ochrony przed rozstępami. Nie masz pewności, czy wystąpią u ciebie, czy nie. Skłonność do rozstępów może ujawnić się właśnie w ciąży. Warto zabiegać o to, by przeciwdziałać ewentualnie ich nasileniu i rozmiarom.

Po pierwsze – staraj się utrzymywać właściwy, stopniowy przyrost masy ciała. Najlepiej kontrolować swoją wagę tak, by nie przytyć więcej niż 10-14 kg.

Po drugie – odpowiednia dieta pomoże ci w utrzymaniu odpowiedniej wagi oraz w dostarczeniu skórze odpowiednich składników. Jedz więcej owoców i warzyw, zrezygnuj z przekąsek, makaronów z zawiesistymi sosami, słodkich napojów. Zadbaj, aby w diecie znalazł się cynk – to ważny składnik biorący udział w syntezie włókien kolagenowych skóry.

Po trzecie – jeśli lekarz zezwolił ci, gimnastykuj się.

Po czwarte – wykonuj regularnie masaż skóry. Możesz go robić w domu, masując ciało szorstką gąbką pod prysznicem, okrężnymi ruchami. Intensywniej masuj biodra, pośladki uda, delikatniej brzuch, a masując piersi omijaj brodawki, gdyż ich stymulacja może wywołać skurcze macicy. Na koniec takiego masażu polewaj przez chwilę ciało naprzemiennie to prysznicem ciepłej i chłodnej wody (nie zimnej i gorącej).

Po piąte – wcieraj w skórę jakikolwiek krem lu balsam, niekoniecznie ten specjalny na rozstępy. Może to być też zwykła oliwka dla niemowląt lub oliwa z oliwek. Wiele kobiet mówi o ich skuteczności. Oczywiście warto zastosować specjalny krem na rozstępy. Takie kremy są całkowicie bezpieczne w ciąży, żaden z nich nie przenika do krwiobiegu. Producenci większości z nich nie zalecają ich stosowania w pierwszym trymestrze ciąży. Wynika to z braku badań na ciężarnych, stosujących preparat na początku ciąży. Są też takie, które dozwolone są od początku ciąży. Zanim zdecydujesz się na zakup, poproś o próbkę kosmetyku, by upewnić się, że odpowiada ci zapach (wiadomo jak w ciąży można reagować na zapachy) oraz czy, oczywiście, nie wywołuje podrażnień twojej skóry. Zasada nakładania takiego kremu – taka sama jak masażu- na brzuch wmasuj go delikatnie, na piersiach omijaj brodawki, a na udach, pośladkach i biodrach warto go wmasować intensywniej tak, by skóra lekko się zaczerwieniła. Dodatkowo: raz, dwa razy w tygodniu zrób sobie peeling całego ciała, który ułatwi wchłanianie kremu przeciw rozstępom.

Jest jeszcze jedna zaleta takiej pielęgnacji – regularnie wmasowując te kosmetyki, zapobiegniesz wysuszaniu skóry oraz swędzeniu brzucha, które bardzo często dokucza ciężarnym.

Może znasz jakiś inny sposób ochrony przed rozstępami lub możesz polecić krem, który stosowałaś. Napisz o tym w komentarzu.

O stanikach dla karmiących w „Stanikomanii”

01/02/2009 at 11:16

Zapraszam Cię ponownie na blog „Stanikomania”, gdzie profesjonalistka od dobierania odpowiedniej bielizny radzi, jak przerobić zwykły stanik przystosowując go do karmienia.  Wybór staników do karmienia, szczególnie jeśli chodzi o rozmiary (o wzory również) jest tak ograniczony, że często staje się to koniecznością.

Oddaję więc cię w ręce profesjonalistki: Post nosi tytuł „Zbuduj sobie karmnik! :-)

W notce o stanikach do karmienia wspominałam o tym, że wiele z nas skazanych jest na przerabianie zwykłych biustonoszy w celu przystosowania ich do karmienia.

Zmusza nas do tego bardzo ograniczona dostępność tego typu staników – mały zakres rozmiarów,  nieodpowiednie, zbyt elastyczne materiały, brak fiszbin, które w wielu przypadkach nie tylko nie szkodzą, ale są wręcz wskazane dla właściwego podtrzymania i komfortu karmiących piersi.
Więcej na ten temat w notce o wymagającym biuście karmiącym – tu zaś chciałabym przedstawić Wam przykładowe rozwiązanie problemu, stosowane z powodzeniem przez karmiące biuściaste.

Czytaj resztę

Biznes z brzuszkiem

11/01/2009 at 02:34

http://www.coana.pl/system/application/views/images/foto_sklep.pngKażda mama mająca małe dziecko (lub dzieci) wie, jak trudno jest połączyć pracę w firmie na etacie z obowiązkami domowymi. Ciągła gonitwa i w dodatku wyrzuty sumienia, że zbyt mało czasu spędza się z maluchem.

Kiedyś przeczytałam w miesięczniku „Twoje dziecko” reportaż o paniach, które mając już dość tej wiecznej gonitwy, rzuciły dotychczasową pracę, aby stworzyć od podstaw własny biznes, który umożliwi im równocześnie być mamą w pełnym wymiarze. Nie chciały poświęcić się wyłącznie obowiązkom domowym, a chciały na stałe być z dzieckiem. I osiągnęły sukces. A to, czym się w swojej działalności zajęły podpowiedziało im… macierzyństwo.

Niedawno na stronie internetowej wymieniłam się linkami z firmą produkująca odzież dla kobiet w ciąży i prowadzącą własny sklep internetowy. Bardzo spodobały mi się oferowane przez nią bluzki z ciekawym motywem przypadającym na ciążowym brzuszku. Właścicielką firmy jest pani Karolina Hreczycho.

Kiedy nawiązałam kontakt mailowy z panią Karoliną, okazało się, że to jedna z tych mam, którym pomysł na własny biznes przyszedł w czasie, gdy oczekiwała na narodziny dziecka. Kiedy mniej więcej trzy lata temu zaszła w ciążę, brakowało jej ciekawych wesołych ubrań. Pani Karolina jest plastykiem, więc na co dzień nie nosi koszul i garniturów. Na dodatek w ciąży przytyła 30 kilogramów!!! Mogła tylko śmiać się ze swojego ogromnego brzucha. Jednak właśnie wtedy przyszedł jej do głowy nowy pomysł…

Zabrała się za szkicowanie pierwszych projektów obrazków, jakie mogłyby znaleźć się na takiej ciążowej „piłce”. Potem rozpoczęło się poszukiwanie odpowiedniego materiału, który będzie jednocześnie rozciągliwy i przyjazny dla „ciężarówki”, podobnego w swych właściwościach nadruku, opracowywanie wzorów bluzek oraz ich konstrukcji, wykonanie szablonów, szycie próbnych modeli…

Pani Karolina wciągnęła w swój projekt kolejne osoby. Autorką grafiki nadruków oraz strony www jest jej koleżanka, grafik, Patrycja Łukomska. Stronę też składała znajoma. Często spotykały się w trójkę i dyskutowały o całym przedsięwzięciu. Chciały, by strona www była kobieca w swej formie graficznej. Czasem jakiś chłodny, męski umysł stawiał je na ziemi krytykując ilość esów – floresów i innych damskich ozdobników, w których według niego miał ginąć sens sklepu internetowego….

W końcu się jednak udało i sama możesz ocenić efekt tej współpracy wchodząc na stronę www.coana.pl

Największym atutem pomysłu pani Karoliny jest to, że bluzkę z jej kolekcji możesz częściowo zaprojektować sobie sama, wybierając z oferty najbardziej odpowiadający ci fason, kolor oraz motyw, który zostanie na niej nadrukowany.

Może i ty rozmawiając z innymi mamami spodziewającymi się dziecka, albo rozglądając się wśród ofert skierowanych do przyszłych mam i ich dzieci, znajdziesz jakąś niszę, wpadniesz na świetny pomysł i zaoferujesz im stworzony przez siebie produkt , czy usługę? Może macierzyństwo podsunie ci sposób na własny biznes.