Blog „Pozytywna Kuchnia” zaprasza – propozycje przepisów kulinarnych dla kobiet w ciąży cz.1

07/06/2009 at 21:48

Dziś będzie bardzo długi post, ale za to bardzo „smaczny”. Otwieram na blogu nowy cykl, w którym będę przedstawiać propozycje przepisów kulinarnych dla kobiet w ciąży.

Mam nadzieję, że w przyszłości powstanie tu pokaźny zbiór przepisów na zdrowe i pyszne potrawy. Zaczęłam od nawiązania kontaktów z autorami blogów kulinarnych i poproszenia ich o takie propozycje. Przepisy mają zawierać dużo witamin, makro i mikroelementów, białka, a nie zawierać zbyt wielu kalorii i być wolne od niewskazanych w ciąży składników.

Inspiracją do stworzenia tego cyklu był dla mnie wątek na forum internetowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl założony przez Martę:

„Cześć dziewczyny. Może macie jakieś fajne pomysły na obiady, bo ja już sama nie wiem co mam jeść. Jednym razem coś mi smakuje, a innym już nie, chyba szybciej mnie teraz nudzą różne potrawy, więc potrzebuję nowych przepisów. Interesują mnie też propozycje deserów, czasami mam ochotę na coś słodkiego, ale takiego, co nie jest mega szkodliwe i bezwartościowe. Czekam na wasze propozycje. Pozdrawiam serdecznie wszystkie uczestniczki kursu.”

I odpowiedź Julity: „Cześć! Przyznam się, że też mam problem z deserami. Czasami mam ochotę na coś dobrego, ale powstrzymuję się, bo albo jest bezwartościowe lub wysokokaloryczne. Wybieram wtedy najczęściej owoce (jem dużo cytrusów, bo teraz są najlepsze), a od czasu do czasu daję się skusić na lody waniliowe (zawierają wapń) lub kawałek sernika ( oprócz cukru, ma trochę białka i wapnia).
Jeśli chodzi o główne posiłki, to staram się urozmaicać różnymi rodzajami kasz, surówek, różne rodzaje mięsa i ryby. Pozdrawiam serdecznie!”

Dziś pierwsze przepisy, które zaproponowała autorka bloga „Pozytywna Kuchnia” Dorota Bulbiak:

Muesli z truskawkami

Mój komentarz: To bardzo pożywne danie w sezonie truskawkowym (ale można skorzystać również z mrożonki), zawierające mnóstwo witamin, wapń i błonnik.

Kiedy rozpoczyna się maj, z niecierpliwością odliczam dni do pojawienia się truskawek, które uwielbiam. Kiedy pojawiają się truskawki, z reguły przestają istnieć dla mnie śniadania, obiady i kolacje w innej niż truskawkowa formie. Moje ulubione owoce, które pojawiają się raz w roku, w dodatku na tak krótki czas, mogłabym jeść bez przerwy.

Dzisiaj polecam Wam pyszne, zdrowe śniadanie: muesli z truskawkami i jogurtem. Moje ulubione muesli jest zapiekane, słodkie, z dodatkiem suszonych owoców leśnych. Do tego jogurt naturalny i TRUSKAWKI. W dowolnej ilości, według własnych upodobań. Mniam :).

…………………………………………………………………………………………………………………………………………

Dorota: Napoje: ponieważ w ciąży należy bezwzględnie odstawić alkohol, a napoje gazowane tj. cola i pepsi są niewskazane, warto fundować sobie pyszne i pożywne koktajle. W tej chwili zaproponowałabym koktajl bananowy.

Mój komentarz: Wprawdzie banan to owoc bardzo kaloryczny, ale w przedstawionym przepisie na porcję przypada pół banana. Ze względu na inne składniki: mleko, serek, koktajl można potraktować jako wartościowe śniadanie.

Koktajl bananowy

Dzisiaj na śniadanie, zamiast kanapek, naleśników lub płatków zbożowych zrobiłam pyszny koktajl bananowy.

Cały sekret tego pysznego, odżywczego koktajlu polega na tym, że zamiast cukru waniliowego dodaje się do niego waniliowy… serek homogenizowany.

Smak-bajka, który polecam wszystkim fanom bananowych deserów.

A wielbiciele cynamonu będą wniebowzięci :).

.

Przepis na koktajl bananowy
Składniki:

* 2 banany
* 1 l mleka
* 200 g waniliowego serka homogenizowanego
* 150 g cukru
* szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Obrane ze skórki banany, cukier i serek miksujemy w blenderze lub ręcznym mikserze na korbkę (z wymiennymi ubijakami; w tym przypadku muszą to być noże) na gładką papkę. Dodajemy mleko i ubijamy aż do uzyskania piany na powierzchni koktajlu.

Przelewamy do wysokich szklanek, ozdabiamy plasterkami banana i posypujemy cynamonem. A następnie wypijamy ze smakiem i bierzemy dokładkę :).

Muszę spróbować zrobić czekoladowo-bananową wersję tego koktajlu.

……………………………………………………………………………………………………………………………………..

Włoska zupa z ciecierzycy

 

Mój komentarz: Ciecierzyca jest bogatym źródłem białka, żelaza, cynku, potasu, wapnia i nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Dorota: Na lato polecam zupy, byle tylko robić je na prawdziwych wywarach:

Co prawda na fotografii nie widać ciecierzycy (poszła na dno talerza) i musicie mi uwierzyć na słowo, za to przez przypadek coś ciekawego  😉 odbiło się w łyżce. Odwróciłam zdjęcie do góry nogami, żeby lepiej było widać :).

Prezentowana zupa jest cudownie aromatyczna i bardzo, bardzo dobra. Urzeknie Was zapach rozmarynu i bazylii, a smak cieciorki – kto by go nie lubił?

Oryginał przepisu to zupa-krem podawana w małych miseczkach. Moja wersja (nieco zmodyfikowana) to standardowa rzadsza konsystencja (wybaczcie, potrzebowałam dania, które wystarczy nam na 2 dni 🙂 ) z dodaną niewielką ilością bazylii. Jestem pewna, że obydwie wersje są równie smaczne.

Przepis na włoską zupę z ciecierzycy

Składniki (dla 4 osób):

* 1,5 l wywaru warzywnego (może być też warzywno-drobiowy, drobiowy lub alternatywnie bulion przygotowany z kostki rosołowej)
* 1 puszka ciecierzycy (odcedzona); jeśli decydujemy się na samodzielne gotowanie ciecierzycy, należy namoczyć ją na 12 godzin przed gotowaniem, następnie odcedzić przed gotowaniem, zalać świeżą wodą i gotować do miękkości
* 1 puszka pomidorów w sosie pomidorowym
* 2 ząbki czosnku (przeciśnięty przez praskę)
* gałązka świeżego rozmarynu
* 2 listki świeżej bazylii
* 1 pęczek natki pietruszki (opłukana, osuszona, drobno pokrojona)
* 4 łyżki oliwy z oliwek
* sól, pieprz

Dodatek:
* ugotowany makaron tagliatelle
Przygotowanie

Zaczynamy od podsmażenia czosnku na oliwie. Najlepiej na teflonowej patelni, na którą w następnej kolejności dokładamy pomidory z sosem, rozmaryn (całą gałązkę) i całe listki bazylii. Po 15 minutach przelewamy całość do garnka, zalewamy bulionem, dodajemy cieciorkę i natkę pietruszki. Gotujemy jeszcze przez 5 minut.

Zupę należy podać gorącą, najlepiej z makaronem tagliatelle, którego u mnie akurat dziś zabrakło. Może to i dobrze, bo po zjedzeniu zupy udaliśmy się do mojej mamy, gdzie z okazji nieco wcześniej obchodzonego Dnia Matki załapaliśmy się na spore drugie danie i duuuży deser.

Bardzo miło było sobie znów przypomnieć smak pysznej ciecierzycy.  Dzięki temu moja pamięć została odświeżona i podczas następnych zakupów włożę do koszyka kolejną puszkę.

Smacznego :).

Pytanie z forum: Gdzie kupić ciecierzycę i czy jest to cieciorka?
Odpowiedź: W markecie, na dziale z puszkami, powinna stać w okolicy kukurydzy i groszku. Ja użyłam Bonduelle. Ciecierzycę/cieciorkę (na mój gust to to samo 🙂 ) można też kupić w woreczku, z przeznaczeniem do ugotowania. Wtedy powinnaś szukać gdzieś w okolicach worków z fasolą :).

…………………………………………………………………………………………………………………………………………

Dorota: Sałatki: jak najbardziej wskazane we wszystkich możliwych kombinacjach (byle nie zawierały surowego mięsa lub ryb). Mieszankę przypraw najlepiej tworzyć samodzielnie – gotowe sosy sałatkowe w torebkach mogą zawierać konserwanty.

Mój komentarz: Ta sałatka została zaproponowana jako doskonała na grilla. Pamiętaj, jeśli skusisz się na kiełbasę, mięso czy rybę z grilla, zwróć uwagę, aby była dobrze upieczona, ale nie spalona. Najlepsze są więc potrawy pieczone w folii.

Słodko-gorzka sałatka z cykorii

Bardzo szybka do przygotowania, dobrze znosi upały, więc nie musimy martwić się o to, że składniki “upłynnią się” w transporcie nad jezioro lub na polanę, albo do ogródka znajomych mieszkających za miastem.

Nienajciekawsze zdjęcie z zieloną miską w roli głównej, ale smak sałatki na tyle interesujący, że warto ją wypróbować :).

.

.

.

Przepis na słodko-gorzką sałatkę z cykorii

Składniki (dla 4 osób)
* 3 cykorie (umyte, osuszone, z wyciętym trzonkiem (jeśli cykorie są młode, nie trzeba wycinać)
* garść jasnych winogron (poprzekrawane na połówki)
* 5 listków mięty (drobno posiekane)
* 1/2 paczki płatków migdałowych
* 1 duże jabłko (pokrojone w kostkę)
* 10 łyżek oliwy z oliwek

Przygotowanie:
Jak to z sałatkami na grilla bywa: wrzucić wszystko do michy, wymieszać i zjeść :).

…………………………………………………………………………………………………………………………………..

Dorota: Słodycze: pokusa podczas ciążowych zachciewajek, a składników odżywczych raczej brak (może z wyjątkiem gorzkiej czekolady bogatej w magnez). Polecam za to – o ile nie wystarczą koktajle – np. moją tartę rabarbarową lub naleśniki we wszelkich możliwych wariacjach owocowych:

Mój komentarz: Rabarbar dostarcza tylko 16 kcal na 100g, dużo potasu, trochę wapnia, sodu, magnezu, żelaza, siarki, a z witamin – po trochu – witaminy C, witaminy B1 i niewielką ilość witaminy A. Ma jednak jedną wadę: dużo kwasu szczawiowego, mimo że jest zasadotwórczy (aż +9). Trzeba więc to jeść z umiarem, ponieważ kwas szczawiowy utrudnia wykorzystanie wapnia w organizmie.

Jabłkowo-rabarbarowa poezja naleśnikowa

Dzisiejszy poranek pod znakiem naleśnikowego szaleństwa to prawdziwa rozpusta smaków.

.

.

.

.

.

.

.

.

Jabłkowo-rabarbarowa poezja naleśnikowa

Składniki (na nadzienie do 4 naleśników):

  • 2 jabłka (umyte, pokrojone w kostkę o boku ok. 1,5 cm)
  • 4 łodygi dojrzałego rabarbaru (umyte, pokrojone na plasterki o szerokości ok. 1 cm)
  • cukier
  • starta skórka cytrynowa (z 1/2 sparzonej, osuszonej cytryny)
  • 4 listki mięty (drobno pokrojone)
  • cynamon
  • truskawki w dowolnej ilości do dekoracji

Przygotowanie:

Naleśniki przygotowujemy według tego przepisu. Na suchej, teflonowej patelni prażymy jabłka i rabarbar lekko zasypane cukrem, aż do uzyskania miękkości. Dodajemy dużą szczyptę cynamonu, skórkę cytrynową i miętę, mieszamy jeszcze przez chwilę i zdejmujemy patelnię z ognia.

Wersja 1 to owoce ułożone na płasko rozłożonym naleśniku. Wersja 2 to naleśnik złożony na pół, polany przesłodką miodoczekoladą.

Jabłkowo-rabarbarowa poezja naleśnikowa - wersja 2

Jeśli wypróbujesz któryś z tych przepisów, napisz proszę w komentarzu, opinię o przygotowanej przez ciebie potrawie.

share